Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16931 miejsce

Ewuś jest czuły...

W systemie eWUŚ można się nie odnaleźć nawet wtedy, gdy ma się opłacone składki na ubezpieczenie zdrowotne.


Według ministra Boniego system eWUŚ (elektroniczna weryfikacja uprawnień
świadczeniobiorców) działa bardzo dobrze. Podobnego zdania jest szefowa NFZ Agnieszka Pachciarz. Twierdzą oni, że w styczniu tylko 0,1 procenta pacjentów nie mogło odnaleźć się w systemie. Tymczasem Anita Karwowska z MetroMSN uważa, że prawie dwa miliony osób ma problem z potwierdzeniem uprawnień do świadczeń medycznych. Nie wiem jak jest do końca z tymi liczbami, ale opowiem na własnym przykładzie, dlaczego ten niezwykle czuły system – jak określiła go inspektor Joanna Gorczyca z oddziału ZUS w Gdańsku przy ul. Tuwima – nie wykazuje mnie wśród osób ubezpieczonych.


Wspomniana pani inspektor przez długie minuty wpatrywała się w ekran monitora i za nic w świecie nie mogła wydedukować, dlaczego
system eWuś mnie „nie widzi”, mimo iż jestem ubezpieczony i płatnik odprowadza należne składki. Poprosiła w końcu o pomoc koleżankę, a ta już po paru kliknięciach zorientowała się, w czym rzecz. Otóż okazało się, że w 2002 roku do ubezpieczenia zdrowotnego zgłosił mnie ówczesny zakład pracy mojej żony, który wkrótce został zlikwidowany.
Od tego czasu wielokrotnie jeszcze byłem ubezpieczany przez różne podmioty, jednak w rejestrach ZUS wciąż tkwi ta rejestracja sprzed jedenastu lat. Oznacza to, że dopóki nie zostanę wyrejestrowany, dopóty nie będę mógł być ujęty w eWUŚ. Sytuacja jest na tyle paradoksalna, że nadal mam prawo do świadczeń leczniczych, lecz każdorazowo muszę wypełniać stosowne oświadczenie. Tak więc jestem ubezpieczony, ale w systemie eWUŚ mnie nie ma…


W przypadku dawnej firmy mojej żony na szczęście jest jej prawny spadkobierca, który być może będzie w stanie odkręcić tę zaległą sprawę. Kto jednak uzupełni formalności w ZUS w przypadkach osób, po których dawnych miejscach pracy nie ma ani śladu?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Nic się nie wyjaśnia, Panie Andrzeju. Ja mam prawo uskuteczniać wędrówki po zakładach pracy, jak raczył Pan to określić, a obowiązkiem ZUS jest dopilnowanie, aby system działał prawidłowo. Informatyzacja tego molocha sporo nas wszystkich kosztowała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale Polacy to smutasy . Czasami internet to książka skarg i wniosków.
Kto nie pracuje nie robi błędów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem klientem ZUS u już od 1996r. i jak do tej pory kłopotów nigdy nie miałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie, w ZUS pracują ludzie, nawet sporo ludzi, bo ponad 46 tysięcy. Jeżeli każda z tych osób czasem się pomyli - jak Pan to eufemistycznie określa - to suma błędów okaże się być całkiem duża.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, że tego nie sugeruję. Zwracam tylko uwagę na niewydolność ZUS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To świadczy tylko o niedopracowanym systemie. Panie Ireneuszu, ale nie sugeruje Pan chyba... likwidacji eWUŚ-a...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla NFZ TYLKO 0,1 procenta pacjentów nie mogło się odnaleźć, dla pacjentów to AŻ 0,1 procenta , a dla chorego stojącego przed okienkiem rejestracyjnym to AŻ jeden chory. Niskimi wskaźnikami bałaganu się nie zagłuszy, 24 lata działa system komputerowy w ZUS i wciąż nie można znaleźć człowieka , dziwne ,że nieopłacone składki odnajduje się bardzo szybko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodam jeszcze, że ZUS-owi wcale nie przeszkadzało, że w pewnych okresach miałem podwójne ubezpieczenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.