Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4131 miejsce

"Excentrycy", czyli po słonecznej stronie kina

Od kilku dni na ekranach kin obejrzeć można najnowsze dzieło jednego z najznakomitszych polskich reżyserów Janusza Majewskiego "Excentrycy czyli po słonecznej stronie ulicy", film nagrodzony Srebrnymi Lwami na ostatnim festiwalu w Gdyni.

Natalia Rybicka i Maciej Stuhr. / Fot. Marcin Makowski; materiał prasowyUmiejscowienie w niemal jednakowym czasie premier dwóch znakomicie przyjmowanych przez widzów polskich filmów, które - choć mówią o sprawach trudnych czy wręcz dramatycznych - to robią to w sposób pogodny i strawny (mowa o "Moich córkach krowach" Kingi Dębskiej i właśnie "Excentrykach" Janusza Majewskiego) może zapowiadać pewien zwrot w podejściu naszych reżyserów do przedstawiania rzeczywistości w sposób zbliżony do reżyserów czeskich, czyli stosunkowo lekki, a nawet humorystyczny. Jeśli byłby to trend stały - to piszący te słowa jest jak najbardziej za.

"Excentrycy czyli po słonecznej stronie ulicy" są ekranizacją powieści Włodzimierza Kowalewskiego, który wspólnie z reżyserem napisał również scenariusz i dialogi filmu. Akcja dzieje się pod koniec lat 50. ubiegłego stulecia, gdy w Polsce jeszcze króluje ideologia socjalizmu, ale odczuwalne są też pewne elementy odwilży politycznej. To pewnie dzięki Natalia Rybicka, Maciej Stuhr i Sonia Bohosiewicz w jednej ze scen filmu Janusza Majewskiego. / Fot. Marcin Makowski; materiał prasowytemu powracający do rodzinnego Ciechocinka z Anglii emigrant wojenny Fabian Apanowicz (grany jak zwykle fantastycznie przez Macieja Stuhra) może założyć zespół, wykonujący muzykę jazzową do niedawna jeszcze surowo zakazaną w kraju nad Wisłą. Jedną z solistek bandu, poza siostrą Fabiana, Wandą Patras (znakomicie dysponowana aktorko i wokalnie Sonia Bohosiewicz) zostaje tajemnicza Modesta Nowak (w tej roli występuje coraz bardziej świadoma swoich możliwości aktorskich Natalia Rybicka). Oficjalnie jest nauczycielką języka angielskiego w miejscowej szkole, ale jej skrytość i wampowatość przyciąga do niej Apanowicza. Zrobi on wiele, by zbliżyć się do intrygującej kobiety, co w końcu mu się udaje. I wszystko byłoby w porządku zakończonym pełnym happy endem, gdyby nie czasowe zniknięcia pięknej Modesty. I tu już wchodzimy w zupełnie inny, sensacyjny, wątek jednakowoż w sposób logiczny wiążący się z akcją "Excentryków" i rzeczywistością czasów, w których dzieje się akcja i powieści, i filmu.

Czasów, podkreślmy, znakomicie oddanych przez scenografa Andrzeja Halińskiego i jego współpracowników (w tym dekoratorkę wnętrz Ingę Palacz) oraz kostiumografkę, Elżbietę Radke z jej ekipą. Ich dbałość o "prawdę czasu, prawdę ekranu", pieczołowitość, z jaką odtworzyli oni siermiężność ówczesnej Polski zasługuje na najwyższe uznanie. Równorzędnym bohaterem filmu Janusza Majewskiego jest muzyka i to nie tylko standardy jazzowe z "On the sunny side of the street" Jimmy'ego McHugha i "Satin doll" Duke'a Ellingtonana czele, ale także ilustracyjne kompozycje Wojciecha Karolaka, który pojawia się przez chwilę na ekranie jako pianista w barze hotelu "Związkowego" (można też zobaczyć Wojciecha Mazolewskiego jako członka zespołu muzycznego w kawiarni "Kameralna"). Januszowi Majewskiemu udało sięAnna Dymna jako Bayerowa. / Fot. Marcin Makowski; materiał prasowy zgromadzić na planie swojego znakomitych aktorów. Poza wymienioną fantastyczną trójką rozkoszą prawdziwą jest oglądanie w drugoplanowych rolach czy wręcz w epizodach takich prawdziwych gwiazd polskiego kina, jak Marian Opania (generał Boryssowski), Marian Dziędziel (towarzysz Kusiak), Magdalena Zawadzka (bufetowa), Liliana Głąbczyńska - Komorowska (gospodyni balu sylwestrowego), Władysław Kowalski (doktor Garfinkel) czy Wiktor Zborowski (Stypa). Prawdziwą kreację tworzy też Anna Dymna jako Bayerowa właścicielka zrujnowanego pensjonatu Zaświecie topiąca upadek "lepszego" świata w alkoholu, a którą władza socjalistyczna próbuje "przywrócić społeczeństwu". Z kolei Wojciech Pszoniak za swoją drugoplanową rolę Felicjana Zuppe, homofobicznego stroiciela fortepianów został nagrodzony na Gdynia Film Festival 2015. Słowem, widz dostaje kolejny polski film do oglądania z przyjemnością i podziwem dla jego twórców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.