Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22934 miejsce

Exodus – muzyka jak marzenie

Kto z nas ludzi po czterdziestce, wyrosłych w polskiej rzeczywistości, nie pamięta Muzyki Młodej Generacji. I choć to twór ubiegłego systemu, to wielu z nas kojarzy się z czymś dobrym i ciekawym.

 / Fot. damian MoszBo to dzięki temu nurtowi muzycznemu stały się popularne takie zespoły jak Krzak, Lady Punk, Kombi, Maanam, Kasa Chorych, Dżem czy Bajm. Choć wszystkie te grupy miały swoje początki jeszcze w latach siedemdziesiątych to dopiero za sprawa MMG wypłynęły one na szerokie wody.

Na przełomie lat 70. i 80. pod egidą czy sztandarem MMG, były organizowane imprezy muzyczne, festiwale czy chociażby pojedyncze koncerty. Pamiętamy przecież takie festiwale jak Jarocin, „Rock na wyspie” we Wrocławiu, w Poznaniu „Rock Arena” i łódzkie „Rockowisko”.
A ja dzisiaj chciałem przypomnieć jeden zespół z tamtych czasów, a mianowicie Exodus.

Początki zespołu datowane są na 1976 rok. Zespół założyli bracia Andrzej i Wojciech Puczyńscy, Paweł Birula, Władysław Komendarek i Zbigniew Fyk. Exodus grał swoistą odmianę rocka symfonicznego, art-rock. Dziś byśmy zaliczyli ich do rocka progresywnego.

Jakiej nazwy by nie użyć do określenia tej muzyki, to bez kilku przymiotników, takich jak, piękna, delikatna, harmonijna czy poetycka, nie odda się tego klimatu i wrażeń o jakie nas przyprawia ta muzyka.

Ja od kilku dni słucham na okrągło płyty z 1980 roku „The most beautiful day”. Płyta jest właściwie perfekcyjna od pierwszej do ostatniej nutki. Winylowe wydanie rozpoczyna się od utworu „Ci wybrani / Stary Noe”, a kończy się suitą tytułową „Ten najpiękniejszy dzień” i płyta trwa prawie czterdzieści minut. Jest to piękna, liryczna opowieść, pełna poezji, jak i w sferze tekstowej tak i w tej części muzycznej.

Muzyka na najwyższym poziomie. Bez zastanowienia można powiedzieć, iż jest to jedna z tych płyt w historii polskiego rocka, które wytyczyły kierunki muzyczne naszym rodzimym twórcom.

Dzięki reedycji Metal Mind Productions z 2006 roku, możemy tej płyty słuchać w zremasterowanej formie, poszerzonej o kolejne cztery utwory, „Spacer z psem”, „Noe”, „Pan Verne jednak rację miał” i „Wagabunda”.

Bonusowe utwory w niczym nie odbiegają od tych z czarnego krążka. Tak więc polecam wszystkim tę „perełkę” polskiej muzyki. Życzę przyjemnego słuchania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Muzyka zespoły świetnie opisałeś.A Ty też grasz ?-pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.03.2010 09:16

A Bank i jego " Jestem panem świata" wydane w milionowym nakładzie? Mirek Bielawski i Marek Biliński znów sie spotkali, nadal grają tyle, że po niemieckiej stronie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.