Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

145682 miejsce

F-117 + 4 kółka = Lamborghini Reventon Spyder

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-08-24 16:40

Wśród niezliczonych pojazdów jakie olśniewać będą zwiedzających na najbliższym Salonie Frankfurckim (wrzesień 2009), jedną z najjaśniejszych gwiazd będzie z pewnością nowe dziecko Lamborghini - Reventon Spyder.

Nowy model Lamborghini Reventon. / Fot. Archiwum LamborghiniSalon Frankfurcki (Internationale Automobil Ausstellung) to dosyć stare (dokładnie od
1897 roku) i tradycjonalne źródło informacji. To, co dzieje się w ramach wystawy jest jednak pretekstem do zawziętej batalii projektantów, konstruktorów i dizajnerów największych producentów aut na świecie. Od jakości tego, co wystawią zależy marka wody mineralnej, którą będą pić przez najbliższy rok. Warto zatem rozpocząć całą zabawę serią wpisów, które zorientują nas w panoramie współczesnej sztuki projektowania aut.

Na początek kilka słów o rewelacji zbliżającej się edycji IAA. Lamborghini Reventon Spyder to cacko, którym nie pogardziłby sam człowiek-nietoperz (ostatni batmobil był zresztą wzorowany na modelach tej marki). Cena pojedynczego egzemplarza to bagatela ponad milion euro. Dokładna specyfikacja techniczna jest póki co owiana tajemnicą, choć jakiś czas temu, ku uciesze fanów tej marki, wyciekły dwa znaczące fakty: po pierwsze nowe Lamborghini zostanie zbudowane na platformie Murcielago LP670-4 Super Veloce, po drugie będzie zasilane 6,5-litrowym silnikiem V12. Tak ustawiona maszyna będzie zdolna rozpędzać się na zawołanie do 355 km/h. Przyśpieszenie 0-100 km/h powinno wynosić poniżej 3,20 sekundy.

Wszystkie osiągi tego pseudo-odrzutowca można w zasadzie przewidzieć opierając się na testach jego poprzednika - Lamborghini Murcielago LP670-4 SV, opartego na tożsamej platformie. Trudno jednak spekulować o architekturze samego auta. Przykładowo - w tylnej części brakuje spojlera, co teoretycznie powinno zmniejszać opór zwiększając prędkość, ale i utrudniać manewry poprzez osłabienie przyczepności. Z drugiej strony uwagę zwraca duża masywność tylnej części nadwozia. Brak szczegółowych informacji dotyczących masy tego auta utrudnia ocenę jego sprawności na drodze. W przypadku Murcielago dużym wyzwaniem dla projektantów była redukcja masy, którą osiągnęli korzystając z systemu stalowych rurek, połączonych z podłogą nitami i żywicą. Większość elementów struktury nośnej pojazdu i nadwozia wykonano z włókna węglowego. W ten sposób zredukowano masę, w stosunku do jego poprzednika LP640, aż o 33 kg. Nadwozia obu aut znacznie się jednak różnią, szczególnie w aspekcie ich masywności. Bazując jednak na równie militarnym outficie modelu Reventon z 2007 roku i jego zakusom upodobnienia się do F-117, oraz na ilości włókna węglowego użytego do konstrukcji nadwozia a'la kask Dartha Vadera, masywność Spydera zostanie zniesiona przez typ (włókno węglowe, lekkie kompozyty) i jakość surowców służących do jego wykonania. Potwierdza to zresztą kosmiczna cena tego smakołyku i planowana liczba egzemplarzy (plotki mówią, że w świat ruszy ich zaledwie dziewięć).

Przypadek Lamborghini pokazuje, że w oku kryzysowego cyklonu, istnieje nadal spore pole do działania, a co więcej - zdarzają się cuda. Prawdopodobnie dużym zasileniem w moce przerobowe (i kapitałowe) okazało się przejęcie tej marki przez Audi. Nie tak dawno w ogólnoświatowych mediach poświęconych gospodarce zagrzmiało, gdy opublikowano raport o rekordowej sprzedaży aut firmy z Ingolstadt (skok o 17,4 proc. w porównaniu z 2007 rokiem!). W zeszłym roku firma wprowadziła na rynek, aż dwanaście nowych aut, które najlepiej sprzedawały się w Europie, oraz w regionie Azji i Pacyfiku. Dużym wyzwaniem jest zatem dla marketingowców Audi zbliżający się salon frankfurcki, podczas którego Spyder ma posłużyć jako emblematyczna reprezentacja złotego wieku, jaki nastał obecnie w koncernach Volkswagena. Nam pozostaje teraz czekać, a zapewniam, że cierpliwość zwróci się z nawiązką. Takie cacko, jakim niewątpliwie będzie nowy Reventon, dodatkowo oślepi tych, którzy już toną w kryzysie. Co jeśli tak nie będzie? Najwyżej kolejny raz okaże się, że kryzys jest głębszy, niż się spodziewaliśmy...

Autor: Paweł Mokrzycki
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie prototypy.blox.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.