Facebook Google+ Twitter

F1: Button i Schumacher najszybsi w piątkowych treningach!

Za nami pierwsze treningi sezonu 2012! Zważywszy na szerokość geograficzną, odbyły się one dość wcześnie, tak więc wielu kibiców nie mogło ich obejrzeć. Na torze w Melbourne najlepsi okazali się Jenson Button i Michael Schumacher.

Obie sesje przebiegły w nienajlepszych warunkach pogodowych. Zarówno przed pierwszą, jak i drugą sesją, mieliśmy do czynienia ze stosunkowo mocnymi opadami deszczu. Nie było także kontrastu w przebiegu zawodów. Wszyscy zawodnicy rozpoczęli je od użycia mieszanki na mokrą, a potem dopiero na suchą nawierzchnię.

Z lepszymi czasami mieliśmy do czynienia w pierwszym treningu. Najlepsi okazali się kierowcy McLarena - Brytyjczycy Jenson Button i Lewis Hamilton, którzy jako jedyni zeszli poniżej jednej minuty i dwudziestu ośmiu sekund. Pierwsza sesja była także bardziej "ciasna" pod względem rezultatów. Czołową siedemnastkę, którą zamknął Heikki Kovalainen (Caterham), dzieliło trzy sekundy. Przedwcześnie pracę zakończył jedynie Brazylijczyk Felipe Massa (Ferrari), który zbyt mocno najechał na zewnętrzne pobocze przed dohamowaniem i ugrzązł w żwirze.

W drugiej sesji warunki nie pozwoliły na uzyskiwanie tak dobrych czasów, jak dwie godziny wcześniej. Rozpiętość czasów między zawodnikami także była większa, co potwierdza dziewiąty wynik należący do Nico Rosberga (Mercedes), który stracił do najlepszego czasu niewiele mniej, niż Heikki w pierwszej sesji! Najlepszy czas należał do trzeciego w pierwszym treningu Michaela Schumachera, reprezentującego zespół Mercedesa. Siedmiokrotny mistrz świata nie zszedł jednak nawet poniżej granicy jednej minuty i dwudziestu dziewięciu sekund. Zaledwie 0,1 sekundy stracił do niego jego zdecydowanie młodszy rodak, Nico Hulkenberg (Force India). Meksykanin Sergio Perez (Sauber) stracił do nich już przeszło sekundę. Poza dziesiątką uplasowali się tym razem zawodnicy McLarena.

Niezbyt wysoko plasowali się mistrzowie świata Red Bull Racing. Nie popisywali się także nowi zawodnicy Lotusa - Kimi Raikkonen i Romain Grosejan. Świetne osiągi zaprezentowali kierowcy Force India i Scuderii Toro Rosso. Na głębsze przemyślenia musimy jednak poczekać do jutrzejszych kwalifikacji.

Piątek to bez wątpienia dzień stracony dla Pedro de la Rosy. 41-latek nie przejechał ani jednego okrążenia, na skutek problemów z uzyskaniem pozwolenia od FIA. HRT złożyło wniosek do ciała zarządzającego, aby przesunąć kontrolę bolidu na dzień dzisiejszy. To niestety przekreśliło szanse na udział w treningach dla Hiszpana. Na szczęście konstrukcja "F112" pomyślnie przeszła sprawdzian i Pedro będzie mógł wsiąść za kółko w sobotnich zmaganiach. Drugi z reprezentantów Hispanii - Narain Kartikeyan - także opuścił pierwszy trening, jednak u niego mieliśmy do czynienia z kłopotami natury techincznej. Dwie godziny później bolid był już gotowy do użytku.

Niestety, po przejechaniu szesnastu okrążeń jednostka napędowa w bolidzie Hindusa odmówiła posłuszeństwa. Jego strata wyniosła prawie 13,5 sekundy, jednak trzeba brać pod uwagę fakt, iż czasy uległy znacznej poprawie na przesychającym torze. Czy zakwalifikują się do wyścigu? Nie będzie to łatwe, ale miejmy nadzieję, że sobie poradzą. W tym roku zasada 107 proc. ma być konsekwentnie egzekwowana, a w pierwszej sesji nie osiągnął jej także Francuz Charles Pic, debiutujący w Marussi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.