Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61307 miejsce

F1: W jakiej formie powróci Kimi Raikkonen?

Obok Roberta Kubicy, powrót do Formuły 1 Raikkonena po dwóch latach przerwy, jest najbardziej gorącym tematem okresu posezonowego. Wiele opinii jest do siebie antagonistycznie nastawionych. Wszystko będzie jednak jasne dopiero w Australii.

Kimi Raikkonen po wspaniałym zakończeniu sezonu 2007, w którym niespodziewanie sięgnął po tytuł mistrzowski, pomimo dużej starty punktowej, w kolejnym roku startów nie prezentował tak dobrej dyspozycji. Po zwycięstwie w GP Hiszpanii Fin powiększył prowadzenie w mistrzostwach, jednak od wyścigu w Monte Carlo, w dalszej fazie mistrzostw, Raikkonen prezentował zdecydowanie słabszą formę, będąc zdecydowanie w cieniu walczącego o tytuł Felipe Massy. Środkowa faza mistrzostw była dla "IceMana" fatalna, bowiem w aż czterech wyścigach z rzędu nie zdobywał punktów po własnych błędach. Końcowa faza mistrzostw była nieco bardziej udana, dzięki czemu Fin rywalizację ukończył na 3. miejscu.

W 2009 roku wyniki Fina w pierwszym segmencie sezonu usprawiedliwione były słabą formą zespołu, a po kontuzji Massy Raikkonen kilkakrotnie stanął na podium, potwierdzając powrót do formy zwycięstwem w GP Belgii, gdzie dzielnie bronił się przed ówczesnym zawodnikiem Force India - Włochem Giancarlo Fisichellą. Ostatecznie sezon zakończył z jednym punktem straty do Lewisa Hamiltona, na 6. lokacie. Dobrze rokujące wyniki Fina nie przekonały jednak szefostwa zespołu i pomimo ważnego kontraktu, w zespole zastąpił go Fernando Alonso (głównie za sprawą Santandera). Raikkonen z pokaźną sumą odszkodowania za zerwanie umowy rozpoczął starty w WRC, jednak ambicje Fina przerosły go i nie był w stanie osiągać znakomitych wyników. Teraz, kiedy wraca F1 z zespołem Lotusa, wielu zastanawia się, czy to się uda.

Przykład Michaela Schumachera może wskazywać na to, iż powrót do F1 jest bardzo trudny i Kimi może mieć z tym problemy. Z drugiej jednak strony Schumacher po zakończeniu kariery nie brał udziału w żadnych wyścigach poza kilkoma startami w niemieckich Superbike'ach. Niemiec jest również po czterdziestce, a więc jego dyspozycja może być także podyktowana dojrzałym wiekiem. Pamiętamy również, iż Michael powrócił po poważnej kontuzji barku, doznanej podczas lutowego startu w wyścigach motocyklowych w 2009 roku. Toteż działa na korzyść Fina, który przez dwa lata startował w Rajdowych Mistrzostwach Świata, a w październiku skończył dopiero 32 lata. Nie można zapominać również o świetnym debiucie Fina, który trafił do Saubera w 2001, pomimo zaledwie kilkunastu wyścigów w Brytyjskiej Formule Renault (której był zresztą mistrzem). Już wielu wtedy mówiło o Kimim, jako o absolutnie wielkim, czystym talencie, który bardzo szybko potrafi się dostosowywać do danej sytuacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.