Facebook Google+ Twitter

F1: Webber szóstym zwycięzcą sezonu!

Mark Webber po raz drugi w karierze zwyciężył w rywalizacji o GP Monako. Poprzednio triumfował w 2010 roku. Tym samym napisał nową kartę w historii F1, bowiem nigdy dotąd nie mieliśmy aż sześciu różnych zwycięzców z rzędu!

Treningi przed wyścigiem niewiele powiedziały nam o formie zespołów, gdyż najszybsi w nich okazywali się kierowcy z różnych stajni - odpowiednio Fernando Alonso (Ferrari), Jenson Button (McLaren) i Nico Rosberg (Mercedes).

Zmagania w kwalifikacjach ponownie okazały się ciekawsze od samego wyścigu, który miał znamiona procesji, ze względu na ograniczone miejsca do wyprzedzania. Zaciętą walkę o pierwszą lokatę ostatecznie zwyciężył Michael Schumacher, jednak kierowca mercedesa jeszcze przed monakijskim weekendem otrzymał karę pięciu miejsc na starcie za spowodowanie wypadku z udziałem Bruno Senny (Williams). W tej sytuacji pole position odziedziczył Mark Webber (Red Bull Racing), a więc mieliśmy sytuację analogiczną do GP Hiszpanii, w którym Pastor Maldonado (Williams) wyruszył z pierwszej pozycji kosztem zdyskwalifikowanego Lewisa Hamiltona (McLaren).

Na starcie prowadzenie utrzymali wszyscy trzej czołowi zawodnicy - Webber, Rosberg i Hamilton. Znakomicie wystartowali kierowcy ferrari, Romain Grosjean oraz Michael Schumacher, który nie mogli jednak wiele zyskać, ze względu na wąskość toru. Między ostatnią dwójką jednak doszło do zazębienia kół, co doprowadziło do złamania zawieszenia w bolidzie Francuza, a w konsekwencji wyjazdu samochodu bezpieczeństwa! Obrócona maszyna spowodowała, iż część kierowców musiała ratować się ścinaniem zakrętu, w tym mistrz świata Sebastian Vettel (Red Bull Racing). Ofiarami tego incydentu okazali się także Kamui Kobayashi (Sauber) i wyżej wspomniany Maldonado, który na preferowanym przez siebie torze tym razem nie mógł cieszyć się z kwalifikacji. Wprawdzie awansował do Q3, ale otrzymał karę aż dziesięciu pozycji na starcie, za kolizję podczas trzeciego treningu z Sergio Perezem. Kierowca Saubera bardzo szybko pożegnał się z kwalifikacjami, rozbijając biało-czarną maszynę na sekwencji zakrętów 12. i 13.

Meksykanin stwierdził, iż powodem wypadku był właśnie wcześniejszy incydent z Wenezuelczykiem. Obaj startowali z końca stawki, zmieniając dodatkowo skrzynię biegów. Na starcie w wyniku kolizji wyżej wspomnianych kierowców stracił m.in. Jenson Button, który do czasu odpadnięcia z wyścigu na skutek problemów technicznych, męczył się z wyprzedzeniem kierowcy Caterhama, Fina Heikki Kovalainena, który z kolei najbardziej skorzystał na tym wszystkim. Brytyjczyk ponownie miał problemy w kwalifikacjach, jak i w wyścigu z samochodem, co może sugerować kłopoty Anglika z ustawieniem bolidu, którym w pierwszej rundzie sezonu pewnie zwyciężył przecież w GP Australii.

Tegoroczne GP Monako potwierdziło, iż nie niszczy ogumienia. Potwierdziły się spekulacje, iż praktycznie wszyscy zawodnicy pojadą na jeden pit-stop, co na innych obiektach wydaje się być niemożliwe. Kierowcy nie byli w stanie wyprzedzać się na torze, więc starano się, aby doszło do tego w boksach. Najwcześniej do boksów zjechał Rosberg, natomiast najpóźniej Vettel, który zrezygnował z ustanawiania czasu w kwalifikacjach. Pierwszy stint pokonał podobnie jak Button na miękkiej mieszance. W przeciwieństwie do 32-letniego Brytyjczyka, Niemiec zyskał jednak po wyjeździe z pit-lane aż trzy pozycje, wyjeżdżając tuż przed Hamiltonem! Mając supermiękką mieszankę był szybszy od kierowców przed sobą, jednak specyfikacja obiektu nie pozwoliła mu zyskać lepszej lokaty i ostatecznie dojechał czwarty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.