Facebook Google+ Twitter

Fabryka pseudojedzenia

Zapach smażonych frytek, kolejka do kasy, kuszące promocje, piękne reklamy. Przecież nie można nigdy nie być w McDonaldzie. Niewielu z nas zastanawia się nad tym, co jeszcze kryje się pod wszechobecnym żółtym szyldem pałąkowatego M.

Minął przeszło rok jak sieć restauracji zmieniła wizerunek, tzn. wystrój restauracji przestał być tak bardzo kiczowaty i kojarzący się z tanim i szybkim posiłkiem. Ale to i tak nie zmienia niepowtarzalnego charakteru jedzenia w miejscu, gdzie przyjemność jego spożywania jest wątpliwa. Już oni wiedzą jak prowadzić skuteczny marketing, żeby nie stracić a zyskać klientelę. Szczególnie dzieci są skutecznie zachęcane, a nagabywani rodzice nie są w stanie odmówić pociechom. Bo jak tu nie dać się uwieść Shrekowi, Fionie i Osiołkowi oraz całej plejadzie animowanych bohaterów?

Starsi także nie mogą pozostać obojętni. Do niedawna emitowano w telewizji reklamę o przekazie w stylu: w „Maku” czeka na ciebie świetna praca i nie trzeba przejmować się tym, że niektórzy się z ciebie śmieją – oni też tam skończą. Bardzo ciekawie prezentuje się strona internetowa. Garstka informacji o sieci: 225 restauracji w Polsce, ok. 10 tys. pracowników, 3 miliony złotych inwestowane w pojedynczą restaurację. W zakładce „Perspektywy przed tobą” przykładem świeci Charlie Bell, który zaczął swoją karierę w wieku 15 lat jako zwykły pracownik po to, aby po 28 latach pracy zasiąść w fotelu prezesa korporacji. Nic dziwnego, że zorganizowano akcję „Zarób na wakacje/ferie”, w której może wziąć udział młodzież od 16 do 18 roku życia.

Zagraj z „Makiem”
Abyś mógł jeszcze lepiej wczuć się w rolę zagraj w McDonald’s. To nie żart. Wystarczy wejść na odpowiednią stronę oferującą gry internetowe. Tutaj zaczynasz cały skomplikowany proces od początku. Najpierw orzesz pole pod soję, którą możesz zmodyfikować genetycznie. Na pastwisku wypasasz krowy, które są później przenoszone do obory. Wtedy chore sztuki zabijasz, aby nie rozprzestrzeniła się epidemia, natomiast zdrowym możesz zafundować terapię hormonalną, żeby lepiej podrosły. Do restauracji zatrudniasz personel, który wymaga nadzoru, bo czasami odmawia posłuszeństwa lub w akcie frustracji pluje do bułek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

ccrxheeb
  • ccrxheeb
  • 13.07.2011 21:57

Dy4Qhy <a href="http://ogsjvwioqrtq.com/">ogsjvwioqrtq</a>, [url=http://crihouewvrzf.com/]crihouewvrzf[/url], [link=http://ggzzsboqzpaa.com/]ggzzsboqzpaa[/link], http://ylvvsxrivxeu.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszy mnie, że mój tekst wywołał burzę w szklance wody:) Nie chodzi o to, że McDonald's jest be a wszystkie inne knajpy są cacy. Wszystkie fast foody są do siebie podobne pod względem ich wpływu na naszą kondycję. McDonald's stanowi dla mnie symbol globalizacji, i co gorsza, bezkrytycznego "wchłaniania" takich elementów kultury, które do siebie nie pasują. Bo muzułmański Mak, w którym nie podaje się wieprzowiny to prawdziwy dziwoląg, prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

coś mi ten tekst mówi :) brawo Kasiu :*

Komentarz został ukrytyrozwiń

osobiście nie przepadam za jedzeniem z Maca, ale czasem tam zaglądam. Jeżdżę dużo po Polsce i mam swoje sprawdzone bary przy drodze. Czasem jednak zdarza się, że wyląduję w rejonie, gdzie znam żadnej knajpki. Wtedy idę do Maca. Wolę zjeść tam, niż w jakimś nieznanym barze. Przynajmniej wiem, co mi zaszkodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.07.2009 11:51

Oczywiście,że tak. I ja z tego prawa wyboru korzystam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, Katarzyno, a w macu nie ma wyboru?
jest najprostszy z możliwych - nie jadać tam :]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.07.2009 11:26

Zależy w jakiej szynce i w jakich parówkach.
W supermarkecie masz wybór i sama decydujesz, czy kupisz produkt droższy czy tańszy. Czytasz etykiety i wiesz co jesz. A w McDonald's? Otrzymasz Big Maca który rozkłada się dopiero po pięciu tygodniach (info z filmu "Super Size Me").Jeśli nie jesz mięsa możesz zamówić frytki, które potrzebują na to więcej niż dziesięć tygodni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pytanie: ile jest mięsa w mięsie?
A zapoznalas sie kiedys ze skladem hamburgera?"
a ile jest mięsa w szynce, a ile w parówkach?
można się tak licytować do woli, ale przecież wszyscy wiemy, z czego się składa dzisiejsza żywność. i to nie tylko ta macdonaldowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.07.2009 10:05

Skoro człowiek odkrył, że krowy dają mleko, czego jeszcze szuka. : )

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.07.2009 00:24

"opowieści o hamburgerach z chomików pomińmy"

Chomikow nikt tu nie sugerował. Pytanie: ile jest mięsa w mięsie?
A zapoznalas sie kiedys ze skladem hamburgera?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.