Pozycja materiału w rankingach:
Portal społecznościowy Facebook słynie z promowania inicjatyw społecznych. Tym razem zwraca uwagę na problem „likwidacji” bezdomnych psów na Ukrainie przed mistrzostwami Euro 2012. Jak czytamy na portalu ta okazja: "stała się dla władz Ukrainy pretekstem od masowej eksterminacji bezdomnych zwierząt mieszkających na ulicach miast".
Według Facebook'a, w ukraińskim Lisicziansku zakupiono mobilne krematorium mające utylizowac zabite zwierzęta, jednak w rzeczywistości trafiają tam także te żywe, znieczulone specjalnymi środkami. Mieszkańcy miasta mieli skarżyć sie na grasujące sfory bezdomnych psów.
Zobacz także:
Artykuły
(23)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.51)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna M 13.01.2012 19:20
Nie mogę uwierzyć że istnieją tacy ludzie bez skupółów którzy w tak beztialski sposób mordują zwierzęta to nie są ludzie to są bestie !!!
przyjaciel piesków 19.10.2011 13:09
żal mi tych biednych piesków ,gdy uslyszałam w panoramie o tym że zabija się je na euro2012 to myslałam że wyjde z siebie :( kto to widział żeby zabijać i wrzucać te psy do dziury. te psy traktuje sie jak rzeczy gdyby ludzi tak zabijano z zimną krwią to odrazu byla by tam policja i afera na skale światową, to tylko psy "psy" według tych bestialskich ludzi
Beata GoŁębczyk 15.04.2011 11:33
PodpisaŁam Petycje w Koalicj dla Zwierząt, To się nie mieści w gŁowie do czego zdolne są te bestje,sadyści, potwory Amoże bytak zrobić czystkę mordując wŁadze która wydaa takie rozkazy.Ukraina zwsze kojarzya mi się z odrazą jak i rumunia w której dzieje się tak samo to chore że tacy zwyrodnialcy żyją na tym ziemskim padole gdzie jest Bóg na Boga.Żeby powstrzyma tą krwawą jdkę.
Przemyslaw Parzysz 22.07.2010 22:45
Nieżle, przez jeden dzień podpisało się ponad 1400 osób.
Facebook może okazać się świetnym miejscem w przyszłości dla takich kampani .
Ewa Łazowska 22.07.2010 22:01
Panie Szymonie, z faktami się nie dyskutuje, więc nie zamierzam z Panem polemizować, bo w tym co Pan pisze jest sporo racji. Moja najbliższa rodzina cudem uniknęła losu ofiar rzezi Rzezi Wołyńskiej (mieszkała na Wołyniu). Zgadzam sie też z Panem, że takich "kwiatków" jak opisany w artykule - może być coraz więcej. I dlatego - moim zdaniem - trzeba o sprawie zabijanych masowo psów głośno krzyczeć, a nie udawać że się nic takiego nie stało, bo naruszałoby to tzw. poprawność polityczną .Pozdrawiam.
Szymon Grzejda 22.07.2010 19:42
To najlepszy przykład na poziom rozowju cywilizacyjnego państwa zwanego Ukrainą. Niedawno znaczna część ludzi którzy dziś bronią tych biednych psów była oburzona, że ktoś źle się wyraża o Ukraińcach. Bo w Polsce nie można źle mówić o innych narodach - od razu jest się rasistą, ksenofobem, itd. Ukraińcy bez cienia żalu, czy ludzkich odruchów wymordowali całkiem pokaźną rzeszę Polaków, zainteresowanych odsyłam do Rzezi Wołyńskiej. Swoją drogą to dziwne zjawisko, bo ta rzeź wchłonęła jakieś 3 razy więcej ofiar niź Katy, a prawie w ogóle nie istnieje w świadomości ludzi. Oczywiście to tylko "polityka historyczna". Nie zaskoczyło mnie podejście do psów. Wystraczy przejrzeć reportaże dotyczące traktowania ludzi chorych na poważne choroby i niepełnosprawnych na Ukrainie, tak samo jak w przypadku psów Ukraina zachowuje się w wielu innych wypadkach. Wśród Ukraińców tylko jakieś 25-30% społeczeństwa jest zdolnych do utworzenia cywilizowanego państwa, a więc jakiegokolwiek systemu prawnego, przestrzegania praw człowieka, obywatela i wszystkiego co uważamy za podstawę współczesnego cywilizowanego państwa. Pozostałe 70% społeczeństwa Ukrainy to zwykli rakarze, którzy po prostu usuwają wszystko co uznają za zbędne, niezależnie od tego czy będą to ludzie, czy zwierzęta. Oczywiście możecie mnie teraz zmieszać z błotem, ale tak czy inaczej takich kwiatków będzie coraz więcej. Może wtedy wielu ludziom w Polsce otworzą się oczy na to jak w istocie wygląda dzisiejsza Ukraina.
Ewa Łazowska 22.07.2010 16:15
Panie Oleksiy: Zgadzam się z Panem, że współczucie (także współczucie wobec cierpienia zwierząt) jest nieodrodną siostrą dobroci. Nie zgodzę się jednak z Pana zdaniem, że człowiek który walczy o przetrwanie - ma tę naturalną dobroć w sobie tłumić z powodów - jak wyżej. Dobroć w człowieku albo jest, albo jej nie ma i walka o przetrwanie nie ma tu nic do rzeczy - moim zdaniem. Oczywiście najwygodniej odreagowywać swoje frustracje na słabszych od siebie (czyli w tym wypadku na bezdomnych psach i pewnie też na kotach), jednakże takie postępowanie nie ma nic wspólnego z pojęciem humanitaryzmu wobec istot słabszych od nas i nie potrafiących się bronić.
Rozumiem, że sytuacja w Pana kraju jest bardzo trudna - z powodów jakie Pan wymienił i prawdopodobnie także wielu innych. Jednak nie usprawiedliwia ona faktu opisanego w artykule. Ukraina ma ambicje bycia państwem europejskim, tylko że,niestety, na ambicjach to się kończy. Jest takie polskie przysłowie - od rzemyczka do kamyczka. Nie chciałabym, by "niewinne" z pozoru likwidowanie watah bezdomnych psów miałoby kiedyś doprowadzić do usuwania np. bezdomnych ludzi, bo ktoś z urzędasów uzna, że także są niebezpieczni dla otoczenia.
Serdecznie pozdrawiam i życzę Panu udanych praktyk dziennikarskich w naszym serwisie.
E. Ł.
Oleksiy Alkhazov 22.07.2010 02:24
Póki jest brak współczucia takie sytuacje będą się powtarzały.
Współczucie się bierze z dobroci, która, z kolei, jest naturalna człowiekowi, który nie walczy o przetrwanie.
Życie na Ukrainie wygląda jako walka za przetrwanie, wiem o tym, bo stąd pochodzę.
Niezadowolony obywatel każdego kraju zrobiłby coś okrutnego, by wyżyć się na kimś/czymś.
Nie, nie staję w obronie tych morderców, też podpisałem petycję, lecz wiem, skąd się biorą takie pomysły i sprawcy.
Przyczyną widzę przestarzałą władzę kraju, stare schematy, stara gospodarka, ci sami politycy... jak błędne koło.
A skutki są poważne, jak zaznaczyła Ewa Łazowska - o charakterze nie "wewnątrzpaństwowym", lecz międzynarodowym.
Skomplikowana sytuacja, proszę jednak zauważyć, że ohańbione imię każdego kraju stawi pieczęć na jego obywatelach. Stąd stereotypy i dyskryminacja.
Winę delikatnie złożą na jakimś małym człowieczku i będzie spokój duszy i sumienia. Przynajmniej u polityków.
Jezioro Wostok. Nauka na tropie wielkich odkryć
(odsłon: +8730)