Facebook Google+ Twitter

Facebookowy terror. O tym, jak trudno o wolność od serwisów społecznościowych

Serwis społecznościowy założony przez Marka Zuckerberga w lutym 2004 roku to pewnie największy fenomen tzw. Web 2.0. A z pewnością najbardziej masowe zjawisko społeczne w historii sieci. Niestety, coraz trudniej o wolność od Facebooka.

Samo dzieło czwórki studentów Harvardu jest godne podziwu. Dzisiaj taka elektroniczna adaptacja idei "college yearbook", odpowiednika naszej księgi absolwentów, w której znajdowały się tradycyjnie podstawowe dane absolwentów kolejnych roczników uczelni i ich zdjęcia, wydaje się rzeczą oczywistą. Ale ktoś musi pierwszy wpaść na pomysł.

Pierwsze zaproszenia do zarejestrowania się na Facebooku zacząłem dostawać chyba w 2007 r. Przychodziły do mnie mejle informujące, że moi przyjaciele i znajomi są na Facebooku oraz zaproszenia od użytkowników. Z jednym z nich rozmawiałem po jakimś czasie. "Nie przysyłaj mi ciągle tych zaproszeń" - powiedziałem mu wtedy, a on, że nie ma na to wpływu, bo samo się rozsyła. Zonk!

Czytaj też: Facebook: kradzież pomysłu warta 65 mln dolarów?

Następnie zaczęły się mejle wysyłane do mnie przez świadomych użytkowników. Kuzyn ze Szwajcarii pisał: co ty, nie masz jeszcze konta na Facebooku? I opisywał, jakie to płyną korzyści z tworzenia własnego profilu. Pomyślałem sobie wtedy, że jako artysta grafik powinien mieć takie konto, na którym może tworzyć swoje portfolio. Ale po jaką nagłą kicię ma być mi coś takiego potrzebne, skoro jest Nasza Klasa? No, ale po paru miesiącach okazało się, że kiedy po dłuższym czasie zalogowałem się na Naszej Klasie, to przypominała ona opuszczony, zapyziały barak. Czemu? Bo większość ludzi przeniosła się na Facebooka! Zonk!

Następny etap facebookowej propagandy to już rozmowy face-to-face. Bliska mi osoba, która najprawdopodobniej w najbliższych dniach uzyska tytuł doktora habilitowanego, zaczęła się mnie dopytywać, czemu nie mam konta na Facebooku. Bo nie - brzmiała zwykle moja odpowiedź. "Załóż sobie" - słyszałem - "tam można założyć farmę i hodować baranki". Co?! A, rozszerzona wersja gry "Farmer"... Zonk!

Pewnie z przekory nie dałem się tej perfekcyjnej machinie społecznościowej promocji prywatnego przedsięwzięcia biznesowego. Może dlatego, że na własnej skórze przekonałem się, jak to wygląda "na odcinku dziennikarstwa obywatelskiego". Czyli kiedy piszący za darmo autorzy stają się lokomotywami prywatnych mediów, a "w nagrodę" dostają więcej reklam przy swoim tekście. Jedno frajerstwo wystarczy.

Czytaj też: Facebook - Facebóg. Uzależnienie od portalu społecznościowego

Nie wiem już, kiedy pierwszy raz usłyszałem w radio: więcej szczegółów znajdziecie na naszym koncie na Facebooku. A jak ktoś nie ma konta? To... zonk!

Nie muszę wam mówić, jak to dzisiaj wygląda. Programy radiowe i telewizyjne - więcej na Facebooku. Promocje i rabaty sklepowe - dla użytkowników Facebooka. Akcja "Dzień bez Facebooka" organizowana... na Facebooku. Itp. Itd.

Być może przyjdzie dzień, kiedy już nie da się funkcjonować bez konta na Facebooku i będę musiał się zarejestrować. Ale nie podoba mi się to. I o tym tylko jest ten tekst. Zonk!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

R7
  • R7
  • 29.07.2012 22:15

nie mam, mieć nie będe i żyje.. jest gitara:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam, FB nie potrzebna jest promocja Obamy. Natomiast Obamie potrzebny FB.
Mnie FB pomógł w pewnej ważnej sprawie. Właściwie mogłabym już tam nie figurować, tylko że teraz to już nie takie proste...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz Obama się zaangażował w promocję siebie i Facebooka w jednym.

Komentarz został ukrytyrozwiń
bs
  • bs
  • 28.04.2011 20:52

Dla mnie każdy dzień jest "Dniem bez Facebooka" i mam nadzieję, że tak zostanie.
Jestem odporna:)) Nie mam konta i mieć nie zamierzam. Moi uczniowie i znajomi nie mogą tego pojąć. Może się wreszcie przyzwyczają:)))
bs

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ktoś wie, jak się skończył "Dzień bez Facebooka"? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.