
Macho na kanapie
W latach osiemdziesiątych w polskich domach królował tradycyjny model rodziny składający się z kobiety prowadzącej dom i zajmującej się dziećmi oraz mężczyzny odpowiedzialnego za płacenie rachunków i zarządzanie z kanapy pracami domowymi. Tamtejszy macho pachniał papierosami, często też piwem i nosił wąsy. W kolejnej dekadzie zamienił je jednak na kilkudniowy zarost, zaczął podnosić ciężary, a jego szorstkość w kontaktach z kobietami zyskała status sexy. Jednak na przełomie wieków i ten model został wyparty przez nową męską kreację.
Metroseksualista w SPA
Wraz ze zmianami systemowymi i rosnącym usamodzielnieniem się kobiet hipermacho drastycznie stracił na popularności. Przestał być im potrzebny do wieszania firanek, bo i po co komu firanki, do naprawy kranu też nie problem wezwać profesjonalnego hydraulika. Z zarabianiem na dom czy jazdą samochodem również znakomicie nauczyły się radzić sobie same. Kobiety stały się samowystarczalne, weszły w XXI wiek świadome swoich możliwości, coraz pewniej rozsiadły się na dyrektorskich stołkach, bez obaw o reakcję środowiska zaczęły decydować się na samotne wychowywanie dziecka czy dalekie podróże. Model związków uległ wyraźnemu rozluźnieniu, a seksowny macho zyskał konkurencję w osobie wypielęgnowanego metroseksualisty. Media ku chwale wielu marek propagowały przez kilka lat model zadbanego, dobrze ubranego dżentelmena, co pozwoliło na rozgoszczenie się w polskiej przestrzeni handlowo-usługowej salonów mody i urody męskiej.
Mężczyzna w kryzysie?
Jednak wszystko ma swój kres, a rok 2008, nazywany rokiem światowego kryzysu gospodarczego, przyniósł męskiej seksualności nową formę. Po części było to spowodowane problemami finansowymi wielkich domów mody, stacji telewizyjnych, gazet, a także wielu wymuskanych prezesów, którzy problem kolejnej zmarszczki musieli odłożyć na później i zająć się poważniejszymi sprawami. Przesadna dbałość o siebie stała się passe. Era mężczyzny samolubnie egocentrycznego dobiegła końca, a media zbyt zajęte problemami gospodarczymi nie ogłosiły żadnego następcy.