Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18350 miejsce

"Fakt, że ktoś chce mnie wydać dał mi kopa..." - rozmowa z Guovą

16.02.2013 ukazał się jej debiutancki album „Śmietnik” wydany nakładem wytwórni Fonografika. Jej debiut wywołał spore zaskoczenie i zebrał szereg pochlebnych recenzji wśród słuchaczy.

Jaka jest Aleksandra "Guova" Głowińska? - Mądra, miła, ładna, zgrabna i sprytna – tak opisuje samą siebie w singlu „Super Girl”. Więcej o niej, o jej marzeniach i planach dowiecie się czytając poniższy wywiad.

 / Fot. https://www.facebook.com/quovaUstalmy, że tematem rozmowy nie będzie analiza tekstu. Niech muzyka sama się obroni, a słuchacz dokona samodzielnej interpretacji tekstu.
Przed rozpoczęciem rozmowy uprzedziłaś mnie, żebym unikał pytań typu: „Jak zaczęła się Twoja przygoda z rapem i dlaczego Guova”. Nie wszyscy mogą Cię rozpoznawać, a pytania tej kategorii mogą być początkiem do poznania Guovy przez szersze grono osób, które niekoniecznie interesują się hip-hopem. Nie chcesz wychodzić poza ten krąg zainteresowanych?


Udzieliłam już w swojej krótkiej karierze kilku wywiadów, prowadzę profil na ask.fm, na bieżąco aktualizuję informacje na fanpage’u – ktoś kto będzie chciał dowiedzieć się skąd Guova w rapgrze bez problemu odszuka taką informację. Nie widzę potrzeby publikowania dwudziesty ósmy raz tej samej historii, po prostu. Szczególnie, że ludzi, którzy są ze mną od początku może nużyć czytanie w kółko o tym samym.

W jakim momencie stwierdziłaś, że to odpowiedni czas na powstanie „Śmietnika”?
Nie stwierdziłam, w sumie to do końca dalej nie wiem, czy to był odpowiedni czas. Teraz zrobiłabym to lepiej, wiem to. Rok temu byłam w trakcie projektu z Kosąąą, który miał być EPką, Fonografika zaoferowała swoją pomoc przy wydaniu, promocji i dystrybucji – wstrzeliła się w moment bo jak wiadomo po Pompuj Rap 2 podskoczyła popularność, poszliśmy za ciosem.

Przed nagraniem płyty miałaś oferty z innych wytwórni, czy Fonografika była jedną jedyną opcją?
Pierwotnie płyta miała wyjść nakładem HighTime, ale jakoś zamuliliśmy ze Specem. Nie wiem dlaczego tak wyszło, nasza współpraca rozeszła się po kościach mimo, że nadal się kumplujemy. Za to podkradłam im Tomasza Bilaka (nadwornego grafika HighTime’u wówczas), który jest autorem pierwszej okładki „Śmietnika”.

 / Fot. https://www.facebook.com/quovaPrzed rozmową z wytwórnia miałaś już gotową pewną część materiału, czy zaczynałaś pracę od początku? Łatwo Ci było dokończyć pracę dostając już de facto uznanie w postaci zainteresowania Fonografiki?
Jeśli mam być szczera – dziś wiem, że za mało rozmawiałam z wytwórnią. Nie do końca się zrozumieliśmy, nie do końca wszystko wygląda tak jak byśmy sobie tego życzyli (czy jak było planowane). Część odpowiedzi pojawiło się już pod trójką – Fonografika odezwała się do mnie, kiedy projekt był już w drodze.
Co do wpływu na pracę… Na pewno sam fakt, że KTOŚ CHCE MNIE WYDAĆ dał mi kopa, naładował energią przez co byłam bardziej płodna i w efekcie z EPki z Kosąąą wyszedł pełnoprawny album długogrający z różnymi producentami (pisałam tyle tekstów, że Kamil najzwyczajniej nie nadążał robić bitów!).

Ile czasu zajęło Ci zebranie materiału na płytę?
Rok z hakiem. Najstarszy kawałek – „Mam to” jest jeszcze z 2011 roku. Ostatni kawałek na Śmietnik „Z dnia na dzień” nagrałam w styczniu 2013. Utwory są ułożone chronologicznie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.