Facebook Google+ Twitter

"Fakty. Autobiografia powieściopisarza" Philipa Rotha. Recenzja

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2011-08-18 07:53

Philip Roth w książce "Fakty. Autobiografia powieściopisarza", wydanej przez wydawnictwo Czytelnik, nawiązuje do rodowych korzeni i tradycji, ale przede wszystkim pokazuje konsekwencje bycia Żydem w świecie wypełnionym ludźmi spoza diaspory.

Philip Roth "Fakty. Autobiografia powieściopisarza" / Fot. Okładka książki Philip Roth w autobiografii bardzo ostrożnie dawkuje prawdę na swój temat. Prawdopodobnie czyni tak w celu uprzedzenia ewentualnych zarzutów o nieszczerość czy niesprawiedliwość w ocenach swoich krytyków. Nie szczędzono mu bowiem gorzkich słów na początku jego kariery.

Pisarz, mimo upływu czasu, nadal wspomina chwile, gdy goje, od których zależał jego dalszy los, odnosili się do niego z niechęcią. Dawali oni bezwzględny wycisk uczniom żydowskiego pochodzenia, po każdym przegranym z nimi meczu i bez okazji. Poczucie doznanej od rówieśników krzywdy, tkwi w nim jak zadawniona rana i zadra, która daje znać o sobie, kiedykolwiek odżywają wspomnienia z dzieciństwa i młodości w Newark.

Roth przez cały czas gorliwie pracował nad sobą, dokształcając się i pochłaniając stosy książek z różnych dziedzin. To była dla niego solidna baza i olbrzymi materiał poznawczy, konstruujący jego najlepsze powieści. Po wielu latach przyszły sukcesy, a wraz z nimi zatarło się wspomnienie goryczy pierwszej porażki.

Autor wiele miejsca poświęca troskliwej matce i ojcu, którego zapobiegliwości zawdzięcza solidne wykształcenie. Wspomina również brata, który towarzyszył mu w pierwszych krokach na niwie dziennikarskiej.

Oprócz destrukcyjnych kobiet, pisarz wspomina swoje porażki i starcia z antagonistami. Kiedyś został bezpodstawnie obwiniony o sprzeniewierzanie się żydowskim korzeniom. Gdy poślubiona „Gojka” robiła wszystko, aby zostać zaakceptowaną przez gminę żydowską, jej mąż musiał się tłumaczyć przed komisją, że jego książka została mylnie zinterpretowana przez braci Żydów.

Życie Rotha było pełne tego typu nieporozumień. W końcu został jednak właściwie zrozumiany i doceniony. Obecnie jest jedną z najbardziej popularnych postaci literackich w USA. Dzisiaj wszystkie jego książki znajdują się w Bibliotece Kongresu Stanów Zjednoczonych, a nawet został uhonorowany zbiorową edycją w twardych okładkach. Przeciwnicy sądzą nawet, że nie powinien już pisać, bo dał z siebie wszystko. Pozostała mu tylko autobiografia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Gąska Balbinka
  • Gąska Balbinka
  • 19.08.2011 10:02

No i równie czuła na literackie smaczki, pracowita recenzentka

Komentarz został ukrytyrozwiń
Michał Kątny
  • Michał Kątny
  • 19.08.2011 06:56

Pracowity facet, ma co wspominać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto przeczytać.6*

Komentarz został ukrytyrozwiń
profesor Filutek
  • profesor Filutek
  • 18.08.2011 16:30

Zdumiewające, jak trafnie, (zapewne dzięki kobiecej intuicji) recenzentka odczytała zawiłe intencje autora okrzyczanego przez przedstawicielki naszej piękniejszej połowy za największą świnię Ameryki i uznanego za męską szowinistyczną świnię.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.08.2011 15:44

Zacznij od jego powieści" "Goodbye Columbus" i "Kompleks Portnoya", bo one są kluczem do autobiografii Rotha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałbym to kiedyś przeczytać. +5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.