Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

75986 miejsce

Fakty nie kłamią - Leicester dalej w wyścigu po mistrza

Zgodnie z zasadą lidera tabeli po Boxing Day, Leicester City ma wielkie szanse na sensacyjne zdobycie mistrzostwa Anglii. W pięciu z sześciu ostatnich przypadków, tak się właśnie działo... Droga do trofeum jest jednak bardzo długa...

Droga do trofeum jest jednak bardzo długa, a wielki test piłkarze Claudio Ranieriego przejdą już w najbliższej kolejce. Zmierzą się z Manchesterem City.

- Jeśli Leicester zdobędzie tytuł, to poprowadzę pierwszy program Match of the Day w bieliźnie - powiedział Gary Lineker, legendarny napastnik reprezentacji Anglii, dziś czołowy ekspert telewizyjny. Zainteresowanych lub zniesmaczonych od razu uspokajamy - mało kto wierzy w pierwsze mistrzostwo Anglii dla Lisów. Głównie ze względu na wyczerpującą serię meczów i starcia z prestiżowymi rywalami. W ostatniej serii gier zespół Marcina Wasilewskiego poległ 0:1 z Liverpoolem. Była to bolesna i - według sceptyków - ważna, rozpoczynająca złą serię Leicester porażka. - Nie przejmujemy się głosami niedowiarków. Liczymy na swoje umiejętności i naszych kibiców. Kiedy słyszę ich doping, jestem w stanie zrobić wszystko - zarzekał się James Vardy, najlepszy strzelec Premier League i gwiazda lidera tabeli.

Bukmacherzy, podobnie jak miażdżąca część kibiców, nie wierzyli w tytuł dla Leicester i za każdego funta postawionego przed sezonem na zespół Claudio Ranieriego, byli gotowi zapłacić… 2,5 tys. Dziś kurs na ewentualne pokonanie City wciąż jest wysoki, bo firma Fortuna ustaliła go na 3,85 i to pomimo gry na King Power Stadium w Leicester. Ewentualne mistrzostwo byłoby największą sensacją w historii Premier League i jedną z największych w ogóle w rejestrach angielskiej piłki. Ostatnia tak wielka niespodzianka miała miejsce w 1962 roku, kiedy Ipswich wygrało ligę 12 miesięcy po wywalczeniu awansu.

To jednak teoretyczne rozważania. Lider tabeli mógł stracić swoją pozycję już po świątecznej kolejce, ale w Boxing Day Arsenal rozdawał prezenty i poległ z Southampton 0:4. Wykorzystał to Manchester City, który odrobił stratę do Kanonierów do punktu, a z kolei przewaga Leicester nad wicemistrzem Anglii stopniała do trzech oczek. Dlatego wtorkowe spotkanie jest ważniejsze od starcia Manchesteru United z Chelsea.

W zespole Manuela Pellegriniego zabraknie Vincenta Kompany'ego, który w meczu z Sunderlandem rozegrał ledwie dziewięć minut i zszedł z boiska z kontuzją. Wcześniej ze względu na uraz łydki zabrakło go w ośmiu meczach ligowych. W tym czasie City przegrało aż trzy mecze. - To dla nas bolesna sprawa, ale liczmy na jego szybki powrót - powiedział Manuel Pellegrini. Z Belgiem w składzie drużyna w siedmiu z ośmiu meczów nie straciła bramki. Bez niego zachowała czyste konto zaledwie raz w dziewięciu przypadkach. Zdaniem Pellegriniego grudzień nie będzie decydującym miesiącem o mistrzostwie. - Nikt nie wygrał tytułu w święta Bożego Narodzenia. Uważam, że wszystko rozstrzygnie się zdecydowanie później - dodał menedżer wicemistrza Anglii.

Po zwycięstwie 4:1 nad Sunderlandem, Pellegrini powiedział, że jego drużyna jest najsilniejsza w Premier League, mimo niedawnej porażki 1:2 z Arsenalem. Najważniejsze zdaniem Chilijczyka było pozostanie we wszystkich rozgrywkach bez pomocy kluczowych graczy: Sergio Aguero i Vincenta Kompany'ego. - Gdybyśmy mieli wszystkich zawodników do dyspozycji, bylibyśmy zdecydowanie wyżej w tabeli - zaznaczył szkoleniowiec City.

Najnowsza historia pojedynków w Leicester obejmuje tylko jeden mecz - ten z sezonu 2014/2015, kiedy goście triumfowali wtedy 1:0. Piłkarze Claudio Ranieriego we wtorek spróbują z kolei zatrzeć złe wrażenie po sobotnim starciu z Liverpoolem. - To jest w naszych głowach i musimy o tym zapomnieć. Powinniśmy zaakceptować ten rezultat i iść dalej. Nie sądzę, abyśmy byli zmęczeni tym sezonem - powiedział włoski trener. Na King Power przegrywały już w tym sezonie Chelsea i Manchester United, dlatego drużynę Manuela Pellegriniego czeka bardzo trudne zadanie. „Citizens” nie wygrali na wyjeździe już od pięciu kolejek.

Największym zagrożeniem dla gości będzie fantastyczny duet Jamie Vardy - Riyad Mahrez. Zdaniem Claudio Ranieriego to piłkarze nie na sprzedaż. Vardy zdobył piętnaście bramek w tym sezonie, Mahrez jedenaście. - Żaden z nich nie odejdzie w styczniu, to niemożliwe. Nie pozwolimy na to - zarzekał się włoski menedżer. - Nie ma takiej kwoty, za jaką można byłoby ich kupić. Vardy jest najlepszym strzelcem Premier League. Przybył do Leicester w 2012 roku za ledwie 1 mln funtów. Z kolei Mahrez przed transferem do Lisów występował w drugiej lidze francuskiej. Trafił do klubu Marcina Wasilewskiego za 400 tys. funtów. Dziś może być warty nawet 40 milionów funtów. Może, jeśli dla kolejny popis i upokorzy wielką markę. A nie jest to tak niewiarygodne, jak jeszcze niedawno się wydawało.

Mecz Leicester City – Manchester City zostanie rozegrany we wtorek o godzinie 20:45. Bądźcie gotowi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.