Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16698 miejsce

Fałszywy news o zamachu na Biały Dom uderzył amerykańską giełdę

Wrażliwość amerykańskich giełd została dzisiaj wystawiona na ciężką próbę. Zamieszanie sprawiła fałszywa depesza o zamachu na Biały Dom i prezydenta Baracka Obamę. Hakerzy wywołali chaos podając wiadomość poprzez agencję Associated Press.

Komunikat opublikowany na twitterowym koncie agencji Associated Press zelektryzował wszystkich. Powiadamiano o dwóch wybuchach w Białym Domu i rannym prezydencie Obamie. Nowojorska giełda zareagowała błyskawicznie i gwałtownie. Agencja Reutera informowała, powołując się na świadków, że nie widać żadnych oznak mogących świadczyć o eksplozji. Fałszywy alarm spowodował zaledwie kilkuminutowy chaos notowań, jednakże w ciągu tych kilku chwil główne indeksy jak Dow Jones Industrial czy S&P500 poszybowały znacznie w dół. Ceny akcji równie szybko powróciły do poprzedniego poziomu.

Fałszywy tweet był najprawdopodobniej najgroźniejszym w skutkach podłożonym newsem. Jego siła oddziaływania na Prezydent Barack Obama ucził milczeniem honor ofiar zamachu Maratonu w Bostonie; Gabinet Owalny, 22 kwietnia 2013. (Official White House Photo by Pete Souza)/CC3.0 / Fot. Pete Souzaodbiorców wiadomości okazała się być już w pierwszych kilku minutach bardzo duża. AP przyznało, że już wcześniej próbowano dostać się do ich kont. O usiłowaniach lub sforsowaniu zabezpieczeń Twittera mówiło też wielu innych dziennikarzy. Zachwianie giełdowej równowagi mogło przerodzić się w panikę, której skutki oceniono jako katastrofalne.

Rzecznik Białego Domu Jay Carney oficjalnie uspokoił, że prezydent czuje się świetnie: "Byłem z nim przed chwilą." Z kolei rzecznik AP Paul Colford potwierdził, że wiadomość wysłana z konta agencji była fałszywa i trwa naprawa.

Pewne podejrzenia nasuwają myśl o działaniu Syrian Electronic Army (Syryjska Armia Elektroniczna), którą wspiera rząd Syrii z prezydentem Baszarem al-Assadem na czele. Dwa dni temu włamali się na twitterowe konto telewizji CBS. Wtedy zamieścili wpisy o charakterze krytyki politycznej i propagandy. Hakowali także stacje radiowe, organizacje broniące praw człowieka czy piłkarską FIFA podkreślając często ślad swojego ataku wymowną wiadomością: "Syryjska Armia Elektroniczna była tutaj." SAE wydaje się być zrzeszeniem wysokiej klasy informatyków-hakerów, którzy nie są opłacani. Ich działalność wskazuje na ideowe pobudki i woluntarystyczny dobrowolny zaciąg. Ślepo wierni nazywani są tajną bronią dyktatora. Prezydent Baszar al-Assad był w latach 90-tych głową Syryjskiego Towarzystwa Komputerowego, a obecnie posiada pierwszą jawnie walczącą armię hakerów.


CNN

article by Paweł Jankowski

utwór udostępniany na licencji CC3.0

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.