Facebook Google+ Twitter

Falujące biodra z baśni tysiąca i jednej nocy

Wieczór. Jedna z warszawskich szkół tańca. Otwieram drzwi do sali treningowej. Na korytarz wypływa orientalna muzyka. W środku jest około dwudziestu kobiet przepasanych kolorowymi chustami, bądź pasami z brzęczącymi monetami. Wszystkie płynnymi, rytmicznymi, żywiołowymi ruchami dają się ponosić muzyce. Nie zauważają mojego wejścia.

Jasmin Mazloum, Riviera, fot. Rafał Nowakowski / Fot. Zamykam drzwi, po czym przenoszę się z ponurej listopadowej Warszawy do
gorącej, roztańczonej, kolorowej Syrii albo Egiptu.
Kobiety zajmujące się tańcem brzucha są piękne, świadome swojej kobiecości i silne. Każda z nich jest w stanie przyspieszyć bicie męskich serc i podnieść ciśnienie krwi.

Taniec brzucha, wciąż jest dla Polaków zjawiskiem egzotycznym. Pojawił się u nas wraz ze wzrostem zainteresowania kulturą arabską. Coraz więcej szkół tańca, obok kursów tańców klasycznych i latynoamerykańskich, zaczyna oferować naukę belly dance, czyli tańca brzucha. Budzi to spore zdziwienie, bo po pierwsze, dla wielu taniec arabski, to taniec erotyczny, tylko że ze Wschodu, a po drugie, ciężko sobie wyobrazić przeciętną Kowalską wyginającą się w rytm orientalnych dźwięków.

Taniec a wychowanie


Według Jasmin Mazloum, założycielki pierwszej w Polsce rewii tańca arabskiego, belly dance może uczyć się każda kobieta, bez względu na narodowość czy krąg kulturowy, w jakim żyje. Nie musi się także odznaczać specjalnymi predyspozycjami. Jednak dużo zależy od tego, jak była wychowana i z jakimi opiniami o sobie spotykała się w dzieciństwie. Jeśli od małego mówiono jej, że jej ciało pełne jest niedoskonałości, jako dorosła kobieta może mieć opory w pokazywaniu go publicznie.

Jasmin Mazloum pochodzi z mieszanego małżeństwa, jej mama jest Polką, a tata Syryjczykiem. Urodziła się i wychowywała w ojczyźnie ojca, gdzie rozpoczęła się jej przygoda z tańcem brzucha. Kontynuowała ją w Libii, a w roku 1996 przeniosła się na stałe do Polski, gdzie jako pierwJasmin Mazloum, Riviera, fot. Rafał Nowakowski / Fot. sza tancerka zaczęła profesjonalnie uczyć belly dance.
Doświadczenie zdobywane w wielu krajach oraz nauczanie kobiet najróżniejszych narodowości pozwoliły Jasmin wyrobić sobie opinię na temat ich podejścia do tańca i
problemów związanych z kompleksami.
– W krajach arabskich podkreśla się wszystko to, co piękne u dziewczynki, nawet wady bierze się za zalety – opowiada Jasmin. – W Polsce jest inaczej, często mówi się: “ona ma krzywe nogi, moje dziecko musi schudnąć”. To rodzi kompleksy. Dziewczyny, które przychodzą do mnie na kurs, nie są tak otwarte, śmiałe, są niepewne siebie. Muszę je namawiać, żeby ruszyły biodrem, bo jest ładne i kobiece.

Praca nad dotarciem do psychiki uczących się dziewcząt i kobiet zajmuje Jasmin pół roku. Tyle czasu potrzeba, by wyzbyły się kompleksów i wstydu. Jednak kiedy już się oswoją z własnym ciałem, Polki okazują się pracowitymi, sumiennymi i ambitnymi uczennicami.

Ukryte piękno i siłaDominika Suchecka, Riviera, fot. Rafał Nowakowski / Fot.


– Odkrycie się było problemem na pierwszych zajęciach – opowiada Małgorzata Pszczółkowska, 21-letnia studentka polonistyki, która poważnie myśli o związaniu swojej przyszłości z tańcem arabskim. – Odczuwałam lekkie zawstydzenie, bo musiałam odsłonić
brzuch przed innymi dziewczynami. Teraz jest to dla mnie normalne.

Małgosia trenuje dopiero od marca, ale w jej życiu już wiele zdążyło się zmienić, między innymi zdobyła wspaniałego chłopaka. Co to ma wspólnego z tańcem? Okazuje się, że bardzo wiele.

Dzięki tym zajęciom, dziewczyny nie zwracają już uwagi na niedoskonałości swoich ciał, stają się pewniejsze siebie, przestają być bojącymi się wszystkiego szarymi myszkami. Ponadto poprawia im się kondycja i wygląd. Tańcząc muszą pamiętać o ładnej, wyprostowanej sylwetce. W lustrach sal treningowych widzą, jak pięknie i płynnie mogą się poruszać.

Do Jasmin Mazloum często przychodzą panie, które opowiadają, że dzięki tańcowi brzucha poprawiło się ich pożycie małżeńskie, a także pozycja w pracy. Bowiem podczas tańca kobiety odkrywają nie tylko swoją urodę, ale także wewnętrzną siłę. Większość dziewczyn początkowo nie jest świadoma, co może dać im taniec brzucha. Annę Wasiel, studentkę socjologii namówiła koleżanka. Chociaż przyjaciółka zrezygnowała, Ania została i trenuje już dwa lata.

Radość z życia i z tańca


W świecie islamu kobiety zawsze żyły w swoim własnym, żeńskim kręgu. Dlatego belly dance był tańczony w gronie kobiet i dla nich. W tych krajach ich życie często bywa ciężkie, a każdy dzień może przynosić łzy. Arabki nauczyły się cieszyć nawet najmniejszą chwilą. Właśnie dlatego tańczą. Jasmin stara się nauczyć tego swoje podopieczne.Dominika Suchecka, Riviera, fot. Rafał Nowakowski / Fot.
– Mówię dziewczynom: gdy tańczysz, to się ciesz, bo taniec to radość, a nie smutek – opowiada. – W Polsce tańczy się tylko, gdy jest okazja. W krajach arabskich kobiety nie muszą mieć specjalnego powodu, aby śpiewać i tańczyć. Polacy okazują chętniej emocje, takie jak płacz czy smutek. Wtedy nie przeszkadza im, że zapłakani źle wyglądają. A nie tańczą, bo mówią, że nie umieją, albo że są grubi. Blokują pozytywne emocje.

Metryka nie jest ważna


Dominika Suchecka, Riviera, fot. Rafał Nowakowski / Fot. – Miałam jakieś cztery lata, kiedy zaczęłam tańczyć – opowiada Jasmin. – Ale to była bardziej zabawa. To nie jest szkoła baletowa, gdzie katuje się dzieci treningami. Starsze siostry i ciotki już wtedy poprawiają ruchy dziewczynki, ale prawdziwa nauka rozpoczyna się dopiero, kiedy dziewczynka dorasta.

Oczywiście w Polsce dziewczyny rozpoczynają naukę później niż dziewczęta w krajach arabskich. Przed drzwiami sal treningowych można zobaczyć zarówno gimnazjalistki, jak i panie koło 40-, 50-tki. Małgosia i Ania zauważyły, że to właśnie kobiety w wieku ich mam, stanowczo lepiej sobie radzą z tańcem brzucha niż młodsze dziewczyny. Powodem jest większa świadomość swojej kobiecości i seksualności. Z drugiej strony jak najwcześniejsze rozpoczęcie nauki da w przyszłości najlepsze efekty.

Czyżby tu, gdzie należy pokazać swoje ciało, nie panował kult młodości ani szczupłej sylwetki? W końcu na zajęciach należy odkryć te części ciała, które kobiety na ogół lubią najmniej.
– Ja jestem szczupła i mój taniec nigdy nie będzie wyglądał tak, jak w przypadku kobiety o okrągłych kształtach – krytycznie ocenia Ania. – Według mężczyzn, z którymi rozmawiałam, w tańcu brzucha musi wszystko falować – dodaje.
Te słowa potwierdza Jasmin, która powtarza swoim kursantkom: Szersze biodro to jest kobiece biodro.

Jasmin Mazloum, Riviera, fot. Rafał Nowakowski / Fot. Taniec arabski a taniec erotyczny


Kiedy poruszam kwestię stereotypów na temat tańca brzucha, moje rozmówczynie się uśmiechają. Po raz kolejny muszą tłumaczyć, że belly dance, to nie taniec erotyczny. Oczywiście, jest w nim pewna dawka erotyzmu, ale nie tylko. W tańcu kobieta może zademonstrować swoją siłę, niezależność, pokazać, że z jednej strony jest bardzo delikatna, ale ma też ostre pazurki.

W krajach arabskich taniec brzucha uważany jest za sztukę, a w Polsce wrzucany jest do jednego worka ze striptizem i go-go. Kiedy przyjrzymy się tancerkom, zobaczymy, że wcale nie są bardzo rozebrane. Dół to długa spódnica, a góra to stanik, często z ozdobami, które lekko osłaniają brzuch. Przecież na naszych ulicach dziewczyny także chodzą ubrane w krótkie bluzki, które odsłaniają brzuch, ramiona i plecy.

– Tancerka daje sprzeczne sygnały. Jestem trochę zawstydzona, trochę uciekam, ale pokazuję swoją kobiecość – tłumaczy Jasmin.
– Dla mnie to taka niewinna kokieteria. Ten taniec jest grą, językiem kobiet. Taniec erotyczny to wejście, rozebranie się i wyjście. To tylko ciało. Ciało bez wnętrza nie jest nawet erotyczne. Nie widzę w tym kobiety. Kobiecość to wnętrze, a nie samo ciało.

Niestety, nie wszyscy Polacy są tego świadomi. Zdarza się, że w czasie pokazu, któryś wyciągnie w kierunku tancerki pieniądze. Jest to dla niej obraza. Ma wtedy dwa wyjścia: albo przerwać taniec i wyjść, albo porazić delikwenta wzrokiem, odwrócić się od niego i już więcej nie podchodzić w jego kierunku. Ta druga opcja często bywa o wiele bardziej pouczająca dla mężczyzny.

Drogie piękno


Taniec brzucha można zobaczyć najczęściej na firmowych przyjęciach. Zaproszenie profesjonalnego zespołu, to jednak spory wydatek. Belly dance to drogie hobby, szczególnie jeśli dziewczyna postanawia zostać zawodową tancerką. Stroje są nie tylko piękne, ale i
kosztowne. Te sprzedawane w Polsce są na ogół kiepskiej jakości, więc należy się w nie zaopatrywać w krajach arabskich. Kursy też nie należą do najtańszych, najczęściej są trochę droższe niż tańce klasyczne czy latynoamerykańskie. Mimo to, coraz więcej osób woli zapłacić dużo, ale za to obejrzeć występ, z dobrze przygotowaną choreografią, programem, wspaniałymi kostiumami i co najważniejsze profesjonalnymi tancerkami.

Dominika Suchecka, Riviera, fot. Rafał Nowakowski / Fot. Boom na taniec brzucha


Od kilku lat szkoły tańca notują coraz większe zainteresowanie tańcem brzucha. Stałe kursantki ma warszawska Atmosfera Ruchu. Zajęcia zaczynają prowadzić także kluby, które wcześniej były nastawione na inne kursy.
– Od początku taniec brzucha cieszy się u nas wielkim powodzeniem – mówi Klaudia Orłowska z Salsa Libre, gdzie od roku prowadzone są grupy belly dance.
Prawdziwą rekordzistką jest Riviera, w której w tym semestrze ruszyło, aż 20 grup początkujących! Chętni musieli się zapisywać nawet na miesiąc przed rozpoczęciem kursu.

Taniec arabski daje niepowtarzalną okazję, aby poczuć się kobietą w 200 procentach. Pozwala odkryć
ukryte piękno, które tkwi w każdej dziewczynie. Umiejętność zaakceptowania siebie, polubienia własnego ciała i pozbycie się kompleksów, to już połowa sukcesu. Pokazujemy wtedy pewność siebie i wewnętrzną siłę,
które pozwolą nam pewnie iść przez życie. Kobiety z zajęć wychodzą uśmiechnięte, wesołe i odprężone. I to jest chyba najważniejsze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

sebastian pszczolkowski
  • sebastian pszczolkowski
  • 20.09.2011 12:24

podobne mamy nazwiska jestestes pszeurocza

Komentarz został ukrytyrozwiń

zdjecia pochodza z archiwow Szkoly Tanca RIVIERA www.taniec.net, gdzie tez byl robiony material

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajne zdjęcia w materiale :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

heheh moze kiedys zabladze na Wasze trójmiejskie spotkanie W 24 to sie przekonasz jak to jest z moim wycuciem rytmu:)
Mirnal specjalnie dla Ciebie http://www.youtube.com/watch?v=c29HV9aFCaM&search=male%20belly%20dance

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdybym wiedział, to bym nie wpadł na pomysł kursu dla panien młodych... Ale Królowa M. to chyba musi wieść (taneczny) prym pośród dam (dworu). -:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kilka miesiecy temu widzialam pokaz belly dance i od razu sie w nim zakochalam. Zapisalam sie w pazdzierniku na kurs, ale niestety z przyczyn niezaleznych ode mnie, prawie caly pierwszy miesiac nie moglam chodzic, wiec zrezygnowałam :/ Żałuje coraz bardziej i teraz chociazby sie waliło to od lutego zaczynam zajecia :)
Mirnal wiesz, ze jest tez meska odmiana tanca brzucha?:) Moze przyszli małzonkowie tez powinni takowy kurs odbywac?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ Ewa poznała flamenco to pewnie podczas następnego spotkania uchyli rąbka tajemnicy w dynamicznym występie. Może także inne nasze panie ośmielone Ewą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko, a czy Ty skusiłaś się na seans belly dance? Fajny temat,wyczerpująco opisany i świetnie zilustrowany-wyczuwam twój entuzjazm - choć sama nie jestem fanka tego typu tańca...przeczytałam z zainteresowaniem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyszli młodożeńcy zaliczają wizyty u księdza i w poradniach wszelakich, ale panny młode powinny chodzić na takie kursy i bez stempla nie powinny być dopuszczane do ołtarza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

O fuj! Taniec! :P Ale art fajny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.