Pozycja materiału w rankingach:
Nie możesz się pogodzić z zakończeniem swojej ulubionej książki? Chciałeś kiedyś pokierować inaczej losami bohaterów twojego ulubionego filmu czy serialu? Jeżeli tak, zacznij czytać fanfiki, czyli opowiadania nawiązujące do książki, czy filmu.
Najczęściej jest to spowodowane niedosytem fanów. Miłośnicy konkretnych filmów, czy książek nie zgadzają się z oryginalnymi historiami i postanawiają sami pokierować losami bohaterów. Tak jak Krolikoza, użytkownik serwisu harry-potter.net. – Harry'ego Pottera przeczytałem kilka razy, znam już zakończenie serii. Natomiast fan fiction niesie ze sobą coś nowego, losy bohaterów toczą się inaczej, a nie ma to żadnego wpływu na oryginalną fabułę – podkreśla Krolikoza. Zobacz także:
Artykuły
(34)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 21 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ritter 21.04.2011 20:36
Pani Joanno, zapewne dlatego, że Toroj to pisarka, której książki może Pani kupić w Empiku np. ;)
Aleksandra Nabożny 26.02.2009 15:32
fanfiki to profanacja oryginalnego dzieła, nawet jeśli nie jest najlepsze. Sama trochę piszę, i choć nie jest i pewnie nigdy nie zostanie wydane czuję się w pełni odpowiedzialna za moich bohaterów. Nie mogłabym sobię wyobrazić, że ktos uzurpuje sobie prawo do przewidywania ich zachowań i kreowania ich przemyśleń. Chcesz mieć wpływ na przebieg akcji? Napisz wlasną ksiazke.
Ewa Kuryło 29.01.2009 21:33
plus
Fajnie się nazywają: fanfiki. Nawet nie wiedziałam że cos takiego istnieje, ale nastepnym razem jak sie wkurze na zakończenie albo jak bedzie mi sie chciało rozwinąć jakiś wątek to albo poszukam w necie albo sama sobie napiszę.
Seweryn Lipoński 29.01.2009 19:54
Miłe wspomnienia odżyły... swoją przygodę z pisaniem zaczynałem właśnie od fanficków o Harrym Potterze :) Wtedy jeszcze nie były takie popularne, ale fakt faktem, że od kilku lat jest ich naprawdę bardzo dużo. Niestety trzeba przyznać że większość z nich jest słaba. Już nawet nie chodzi o treść (nigdy się jakoś specjalnie nie wczytywałem w żaden fanfick, z powodu braku czasu), ale w wielu przypadkach wystarczy spojrzeć na fragment tekstu, by się zniechęcić. Brak podstawowych zasad interpunkcji, czasem ortografii, niekiedy brak podziału na akapity albo w ogóle brak przechodzenia do nowej linii, potoczna składnia...
Oczywiście nie wszystkie. Pamiętam kilka naprawdę niezłych, ale - jak to słusznie zauważono - to są "perełki", które trzeba wyłowić spośród wielu innych, znacznie mniej udanych.
Joanna Bogdanowicz 29.01.2009 19:39
Ponoć bardzo dobre są ff internautki o nicku toroj na stronie fanfiction.net. Nie mogę tego sprawdzić, bo Harry Potter to raczej nie moje klimaty, ale na wielu stronach, które odwiedziłam często pojawia się jej nick
Wojtek Borowicz 29.01.2009 18:59
Fan fiction to jest dramat albo i gorzej. Może moja opinia spowodowana jest tym, że na naprawdę dobrego fika chyba w życiu nie trafiłem. A zdecydowana większość tych, które miałem nieprzyjemność czytać była płytka, głupia i kłóciła się z opisywanym uniwersum na każdym kroku. A warsztat większości twórców przemilczę, bo w zasadzie nie ma tu o czym mówić - to w większości amatorzy, dopiero rozpoczynający swoją przygodę z pisaniem. Bo, prawdę powiedziawszy, do niczego innego się FF nie nadaje.
Piotr Drozdowicz 29.01.2009 16:29
A może by tak zorganizować na W24 konkurs, polegający na pisaniu fanfików? ;)
Aleksandra Jursza 29.01.2009 16:15
Trochę za krótki tekst. Znaczy - fajnie, że jest odniesienie do Zmierchu i Harry'ego Potter'a, ale brakuje mi głównie odniesienia do fanów mangi i anime... Nie wiem, kiedy one powstały, ale właśnie najwięcej ludzi poznało je poprzez anime, więc tak trochę szkoda, że to jest tylko jedno zdanie na ten temat. Do Czarodziejek, Dragon Balla też się pisało...
W ogóle jestem przeciwnikiem pisania fan ficków, bo to jest trochę... nie tyle podrabianiem twórczości pierwotnych autorów dzieła, co właśnie ograniczaniem swojej wyobraźni do jednego uniwersum... Niby nic, ale równie dobrze Potter mógłby się nazywać Kartofel.
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +337)