Facebook Google+ Twitter

Faszystowski kapitan kontra księżniczka z bajki

Bajkowy i zarazem okrutny "Labirynt Fauna", to z pewnością jedna z obowiązkowych premier tej wiosny. Choćby dlatego, że przed wyprawą do kina warto uzbroić się zarówno w mocne nerwy, jak i w chusteczki higieniczne.

Scena z filmu Dawno, dawno temu, bo w roku 1944, po zwycięstwie w Hiszpanii wojsk generała Franco, 13-letnia Ofelia wraz ze swoją ciężarną matką Carmen przybywa do wioski na północy Hiszpanii, by zamieszkać ze stacjonującym tam kapitanem i jego oddziałem, uparcie poszukującym partyzantów w okolicznych lasach. Kapitana – niejakiego Vidala – od tego dnia mianować ma ojcem, co ani jej, ani jemu nie przypada do gustu. Jest to bowiem drugi mąż jej matki i ojciec nienarodzonego brata, który o płci przyszłego potomka jest przekonany w stu procentach. W nowym miejscu zamieszkania dziewczynka czuje się – by użyć eufemizmu – nie na miejscu, traktowana jako zbędny dodatek do matki.


Jedynym wsparciem w jej nowym życiu ma zostać poznana na miejscu Mercedes (rewelacyjna Maribel Verdú), kobieta pracująca dla jej nowego opiekuna i jego wojsk, żyjąca z tajemnicą wymierzoną przeciwko pracodawcy oraz przywleczone z poprzedniego życia książki – głównie baśnie i fantastyczne opowieści. Jak wiemy czytanie rozwija wyobraźnię. Nic więc dziwnego, że u wielbicielki niesamowitych historii, fanki skrzatów i smoków, czciciela tajemnych mocy i bajecznych władców i wyznawcy teorii istnienia wymiaru, w którym nigdy nie trzeba dorosnąć a smutki nie istnieją, jako naturalny instynkt obronny wykształciła się ucieczka w świat imaginacji. Pierwszej nocy na nieprzyjaznym terenie, na oczach Ofelii ogromna ważka przekształca się w uskrzydloną wróżkę i prowadzi dziewczynkę do ukrytego w lesie labiryntu. Pokonując wszelkie obawy, dziewczynka schodzi za stworkiem pod ziemię. Tam spotyka tytułowego fauna. Ten wyjawia tajemnicę jej osoby i wręcza księgę, którą Ofelia czytać może wyłącznie w samotności i która zawiera w sobie przyszłość. Obarcza też dziewczynkę trzema niebezpiecznymi zadaniami, które dziecko musi wykonać przed najbliższą pełnią księżyca, by dopełnić swego losu. Nagrodą ma być – czego łatwo się domyślić – wieczne szczęście w krainie nieśmiertelnych i bajkowych stworzeń...


Scena z filmu Labirynt Fauna Warstwa fantastyczna opowieści przeplata się z wydarzeniami w wymiarze realnym. Stacjonujące na wsi wojska wprowadzają w życie jej mieszkańców faszystowski reżim. Ograniczone racje żywnościowe wydawane na kartki mają zapobiec wspieraniu ukrywających się w lesie partyzantów. Najdrobniejsze wykroczenia karane są z największą surowością. Sądy nad ludźmi wydawane są bez dokładnego sprawdzenia ich zeznań, a schwytani partyzanci poddawani są najgorszym torturom. Kapitan Vidal odznacza się wyjątkowym okrucieństwem, co wymownie i barwnie ilustrują sceny, w których zabija, katuje, znęca się, przesłuchuje, ściga i śledzi, a nawet te, w których rozmawia z żoną czy opiekującym się nią lekarzem (nakazuje mu, by w przypadku problemów przy porodzie miał na względzie przede wszystkim dobro dziecka). Wymownie i barwnie na tyle, by ci co mniej wrażliwi widzowie (w tym ja) część projekcji spędzili z zamkniętymi oczami. Wyjątkowo realistyczne ujęcia ciosów zadawanych pięścią i nożem, ślady spustoszenia czynione w ciele ludzkim przez wystrzeloną kulę, butelka, roztrzaskująca się i głowę wieśniaka, w którą została wymierzona, cięcia skóry zwykłym kozikiem, otwarte złamania kości, amputacja nogi za pomocą piły, czy kończący się ogromną kałużą krwi poród, to nie jedyne drastyczne sceny w filmie. Równie przerażające, choć nierealistyczne, są wizje i obrazy ze świata magii i czarów. Zadania, którym poddana została Ofelia w świecie fauna, niejako odbijają bestialstwo rzeczywistości. O stworach, które pojawiają się na drodze dziewczynki, mogliby pisać jedynie Bracia Grimm.


Z pewnością 15 lat, będące granicą wiekową dla widzów filmu, jest prawidłową decyzją dystrybutora. Dawno, siedząc w pełnej kinowej sali, nie czułam się tak sama ze swoimi odczuciami. Dawno żaden obraz nie wywołał we mnie takich emocji. Emocji skrajnych – od obrzydzenia i przerażenia, po wzruszenie, któremu uległ prawie każdy pod koniec filmu. Większość widzów, nawet podekscytowani komentatorzy z rzędu za mną, relacjonujący i próbujący przewidzieć każdą kolejną scenę filmu, po tej ostatniej odzyskali głos dopiero poza salą kinową. Łezkę wzruszenia dojrzałam w prawie każdym oku – nawet w tych, które zapewniły swoim właścicielom bezsenną noc, po tym, jak pozostawiły w ich wyobraźni sceny zapisane litrami czerwonej farby na taśmie filmowej.


„Labirynt Fauna” został stworzony niemalże przez jednego człowieka – Guillermo del Toro. Pełnił on rolę reżysera, scenarzysty i był współproducentem filmu. Filmu obsypanego i nagrodami i nominacjami. „Labirynt Fauna” uhonorowano m.in. Oscarami dla Davida Marti i Montse Ribe’go za najlepszą charakteryzację, dla Eugenio Caballero, za najlepszą scenografię i dla Guillermo Navarro za najlepsze zdjęcia. Operator został również nagrodzony na naszym rodzinnym Camerimage Złotą Żabą. Guillermo del Toro otrzymał kilka nominacji, zarówno za reżyserię, jak i za scenariusz do obrazu (m.in. nominację do Oscara w kategorii najlepszego scenariusza oryginalnego), który został nagrodzony nagrodą Goya. Nic dziwnego – stworzył przecież historię, jakiej nie powstydziliby się wspomniani już wcześniej Bracia Grimm. Dla mnie o szczególnej sile historii opowiedzianej scenariuszem stanowi jeszcze fakt, że największymi bohaterami, a raczej bohaterkami w faszystowskiej rzeczywistości okazują się 13-letnia dziewczynka i Mercedes - zdawałoby się bezbronna, nazywajaca siebie samą tchórzem kobieta. A także to, że patrząc na takie historie mamy wręcz obowiązek nauczyć się, że naszym szczęściem jest fakt, że nie żyjemy w rzeczywistości w jakiej przyszło żyć Ofelii. A jeśli to nie pomaga, by po prostu wypiąć się na wszelkie problemy i uśmiechnąć mimo wszystko, może warto zastosować jej metodę ucieczki w nieznany i tylko nasz świat wyobraźni?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Józek
  • Józek
  • 10.02.2011 09:59

Dziwactwo, pomieszanie bajki dla dzieci z sadyzmem, wyraźnie satanistyczny faun, tło historyczne bez szans na zrozumienie dla osób które nie wiedzą nic o wojnie domowej w Hiszpanii. Po co było pokazywać tyle cierpienia, okrucieństwa i zestawiać to z niewinnością dziecka? A reklamowany był jako baśń. Według mnie film wyuzdany. Kiepski. Rozczarowałem się.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.04.2007 11:53

No i obejrzałem Labirynt Fauna. Ciekawe, cieszy oko, fascynujące i tajemnicze. Najciekawsze jest to, że film daje możliwość wielorakiej interpretacji. Tyle różnych interpretacji, ilu widzów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Polsce od 30. marca. Miałam szczęście i niewątpliwą przyjemność uczestnictwa w pokazie przedpremierowym. Polecam - chociaż by samemu ocenić.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.03.2007 09:48

Czy ten film jest już w polskich kinach, jeśli nie, to kiedy wchodzi? Zapowiada się naprawdę ciekawie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.