Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

185053 miejsce

Fatalne wyniki matur. Dlaczego?

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-07-16 11:55

Pogrom na egzaminie dojrzałości. Dlaczego? Z powodu błędów systemu? Leniwych nauczycieli? Zobojętniałych rodziców? Mimo sobotniej decyzji ministra edukacji, pytanie wciąż aktualne.

Na razie nikt nie potrafi na to odpowiedzieć. W całej Polsce nie zdało prawie 90 tysięcy osób, czyli 21 proc. W województwie łódzkim prawie 19 proc., czyli niemal jedna piąta spośród 27 tysięcy zdających. Irena Dzierzgowska, Dawid Dobrowolski, Magda Fuglińska i Kasia Kosowska ze swoimi świadectwami maturalnymi. fot. DŁbyła wiceminister oświaty, stwierdziła, że tegoroczne wyniki to narodowa tragedia. W regionie łódzkim średni wynik testu z języka polskiego to niecałe 39 punktów na 70 możliwych, a z historii tylko 53 na 100. Dramatycznie wypadli zdający geografię, którzy zdobyli średnio 29,55 punktu na 100 możliwych. Z całego rocznika świadectwa dojrzałości powinno odebrać w Polsce tylko 60 procent młodych ludzi. To grubo poniżej średniej europejskiej, do której chcieli dążyć twórcy reformy oświaty. Wynosi ona 80 proc., a w krajach skandynawskich sięga nawet 90.

Radykalne pomysły


Po ogłoszeniu tegorocznych wyników matury pojawiły się propozycje wprowadzenia drastycznych reform w oświacie. Na przykład zlikwidowania techników. To właśnie uczniowie tych szkół, przystępujący po raz pierwszy do nowej matury, zaniżyli jej wyniki. Gorzej było jedynie w liceach uzupełniających, gdzie oblało aż 60 procent maturzystów. Z taką argumentacją nie zgadzają się dyrektorzy łódzkich szkół zawodowych. - W naszym technikum elektrycznym zdało 16 osób, a tylko jedna nie osiągnęła wymaganego poziomu punktów - mówi Henryka Michalska, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 9. - Dobrze wypadli też absolwenci technikum elektronicznego i liceum profilowanego.

Nazwa szkoły nie przesądza o wyniku.


Kolejnym pomysłem jest zlikwidowanie progu 30 procent punktów, którego przekroczenie oznacza zaliczony egzamin i pozwala na odebranie świadectwa dojrzałości. Podobne rozwiązanie funkcjonuje w wielu krajach, a u nas sprawdza się m.in. przy egzaminie gimnazjalnym. W takim wypadku egzamin kończący edukację zaliczyliby także uczniowie słabszych szkół oraz placówek, stawiających przede wszystkim na naukę zawodu. Uczniowie uzyskujący 15- lub 20-procentowe wyniki mieliby wtedy nikłe szanse, aby dostać się na studia.
- Taka argumentacja mnie zadziwia. Egzamin jest przecież organizowany po to, aby oddzielić tych, którzy coś umieją, od pozostałych. Trzeba szukać sposobów, aby nauczyć większą liczbę uczniów, a nie obniżać wymagania - mówi Janusz Ociepka, emerytowany nauczyciel polskiego.

Oblani przez system


Jedną z głównych przyczyn porażki maturzystów jest system, który nie nadążył za reformą oświaty. Skrócenie czasu nauki w liceum z 4 do 3 lat i w technikum z 5 do 4 nie pomogło w przygotowaniu do egzaminu dojrzałości - do zmienionego czasu nauki nie dostosowano programów nauczania. Specjaliści twierdzą, że nauka w liceum powinna dawać uczniom więcej swobody. Mogliby na przykład wybierać specjalizacje. Do tego potrzebna jest jednak dobra podstawowa wiedza, której uczniowie nie wynoszą z gimnazjów.
– Biorąc pod uwagę poziom dzieci, które przychodzą do nas z gimnazjów, moi nauczyciele dokonują cudów, doprowadzając ich do matury - ocenia Kazimierz Walczak z łódzkiego ZSP nr 11. – Wielu pierwszoklasistów nie ma żadnych umiejętności. O tak skomplikowanych, jak czytanie ze zrozumieniem, w ogóle nie wspominam, a to przecież podstawa na maturze.

Przerzucanie odpowiedzialności


Z całą pewnością za wyniki uczniów odpowiedzialność ponoszą, przynajmniej częściowo, wychowawcy. - Nie jest dobra szkoła, w której nie ma dyscypliny i szacunku dla nauczyciela. Wiele szkół z tego zrezygnowało i to błąd, który się teraz mści - pisze w swoim komentarzu Wojciech Roszkowski, historyk i autor podręczników dla licealistów. Efektem lekceważenia pracy przez nauczycieli jest nie tylko brak dyscypliny, ale także niski poziom nauczania. - W szkołach ciągle są przerwy, wycieczki albo skrócone lekcje - mówi matka łódzkiego licealisty. - Trudno się dziwić, że nauczyciele nie mogą zdążyć z programem.

Brak czasu na zajęcia to niejedyny problem. Do pracy w szkole trafiają często ludzie przypadkowi, którzy nie mają innego pomysłu na życie. Wśród studentów kierunków nauczycielskich często padają dziecinne argumenty o długich wakacjach, 18-godzinnym tygodniu pracy i długich przerwach świątecznych. Z pewnością część winy leży też po stronie rodziców, którzy chcą zepchnąć całą odpowiedzialność za wychowanie dzieci na szkołę, a sami poświęcają się pracy.

Michał Gebauer
O decyzji ministra Romana Giertycha czytaj tutaj
Reakcje polityków PiS i PO tutaj

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

rSjlXZPOUlGXYyL
  • rSjlXZPOUlGXYyL
  • 19.02.2012 20:22

Szanowny Panie,takie patinye na off`ie: ile mial Pan lat w roku 1976?Od tego uzalezniam Pana wiarygodnosc w ocenie tamtych wydarzen, bez wzgledu na osobe o ktorej mowimy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
zła
  • zła
  • 30.06.2011 17:34

w mojej szkole dobrych nauczycieli na cała kadre 45 może 5 by się znalazło...
reszta to jest bo jest moze i cos unie ale nie ma pojęcia jak tę wiedze przekazać uczniom...
powinny być szkolenia na zawód nauczycielski takie jak do wojska albo sie nadaje albo nie, dać w kość takim to im sie odechce może nie wielkiej ale łatwej kasy jeżeli siedzą za biurkiem a reszta sie sama robi. Albo co gorsza nie robi. Wiadoma sprawa ze wazna jest praca własna ale ileż można wkuwać żywcem jesli na lekcji nie dostanie sie choćby odnośników do zagadnień.
Dobry nauczyciel nie tylko winien wymagac ale poswiecic całego siebie. Jest to trudne wiec bo co pchają się na nauczycieli różnego typu ludziska...
W klasie można jak na dłoni ocenic kto miał dobrych poprzednich nauczycieli. A kolejni nauczyciele tylko z takimi chca pracować bo przeciez nie widza sensu powtarzania ze wszsytkimi materiału z gimnazjum jak i tak ze swoim sie nie wyrobią...
a wiec wychodzac z liceum to co ma sie w głowie to nie wiedza ale śmietnik róznych informacji które i tak ulecą w zapomnienie....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie spotkałam jeszcze nauczyciela, który pochwaliłby reformę edukacji...

Trzy lata liceum, jacy oni optymistyczni. Dwa i pół, góra. Nie zapominajmy o wycieczkach, przerwach, wreszcie - zmianach na czas matur. Program czteroletni upchnięto w nieco ponad dwa lata nauczania. I teraz MEN się dziwi, że ma słabe wyniki?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

matura to bzdura, u nas w kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wynik ten jest nieco słabszy niż w zeszłym roku". (...) maturę z d a ł o (! - J.P.) 89,6% absolwentów liceów ogólnokształcących; 65,8% techników; 62% liceów profilowanych; 33,9% liceów uzupełniających". http://www.men.waw.pl/menis_pl/wystapienia_ministra/konferencja_100706.php
..."tegoroczne wyniki to narodowa tragedia"???

Komentarz został ukrytyrozwiń

na szczęście mam to za sobą..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze trzy lata na zastanowienie się, co dalej ze sobą zrobić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego aż 21% nie zdało matury? Ponieważ polski system edukacji jest źle skonstruowany. A także stosunek człowieka do samej matury. Często jest tak, że licealiści idą do liceów tylko dlatego, że... no po prostu wypada itd.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.