Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54553 miejsce

Fatalny debiut polskiej reprezentacji

Polska reprezentacja rozegrała pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera Waldemara Fornalika. Przeciwnik nie był zbyt wymagający, ale i tak przegraliśmy.

W środę o 20.40 w Tallinie rozpoczął się mecz polskiej reprezentacji w piłkę nożną. Wszyscy czekaliśmy na ten mecz. Po fatalnym w naszym wykonaniu Euro 2012. Reprezentacja potrzebowała zwycięstwa, żeby kibice w nią uwierzyli, żeby trener poczuł się pewniej, żeby w drużynie narodowej zapanowała atmosfera, która byłaby wstanie ponieść naszych Orłów w meczach eliminacyjnych m.in. z Serbią, Anglią i żebyśmy mogli być dumni.

Mecz rozpoczął się impetem naszej drużyny. Piętnaście minut meczu minęło i zaczęły się schody. Estończycy, zaczęli przechwytywać coraz częściej piłkę i coraz częściej zapędzać się pod naszą bramkę oddając strzał za strzałem, a każdy kolejny był coraz groźniejszy.

Na pierwszą połowę Polacy wybiegli w następującym składzie: w bramce Szczęsny, dalej Wasilewski, Perquis, Wawrzyniak, Błaszczykowski, Polański, Borysiuk, Rybus, Sobiech, Lewandowski.

Kiedy pierwsza połowa dobiegła końca, na koncie naszej reprezentacji nie było żadnego strzału w światło bramki.

Na drugą połowę biało-czerwoni wybiegli tylko z jedną zmianą. Na boisku pojawił się Mierzejewski zastępując Sobiecha. Gra w środku trochę się rozruszała, ale Polacy dalej nie mogli przebić się prze znakomicie grającą obronę Estonii, a kontry zespołu estońskie wcale nie straciły na intensywności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.