Pozycja materiału w rankingach:
Jutro tłusty czwartek - dzień, w którym nie warto liczyć kalorii. Tradycyjnie będziemy objadać się pączkami i faworkami, zwanymi również w niektórych regionach Polski chrustem lub chruścikami. Zapraszam do ich wykonania, bo przecież domowe są najlepsze.

Zobacz także:
Artykuły
(1006)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.40)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Krzysiak 05.03.2011 22:37
@Piotr, jest kilka sposobów na stratę kalorii. I tak w ciągu 15 minut pomaga spalić odpowiednią ilość kalorii:
jazda na rowerze – 50
kcal;
jogging -125 kcal;
pływanie – 70 kcal;
wędrówka po górach z plecakiem – 150 kcal
gra w piłkę – 150 kcal
gra w tenisa – 100 kcal
gimnastyka na przyrządach -110 kcal;
bieg na długim dystansie -170-200 kcal;
spacer – 40 kcal
pieszczoty (w zależności od jego intensywności – to już 200-450 spalonych kalorii) :)
Autor usunął profil 04.03.2011 14:35
Czyli wprowadzacie w życie zasadę "Zrobić ciastko i zjeść ciastko" :)
Ze mnie też łakomczuch, ale niestety nie jestem samowystarczalny w tym zakresie a zatem pozostaje mi jedynie droga pt. "Bądź człowiekiem - daj faworka!" ;)
Autor usunął profil 03.03.2011 23:02
Można jeść, ale z umiarem. Łatwo jest przyswoić kolejne kalorie, gorzej z nich stratą. A nadchodzi wiosna. Chociaż dzisiaj chyba każdy przymknął oko i nie liczył kalorii.
Jadwiga Kowalczyk 03.03.2011 16:23
Ewo - jestem z najwyższym uznaniem dla każdego, kto robi faworki :)
To była tylko moja czysto techniczna uwaga, że można nie uzywac proszku do pieczenia :)
Usciskaj swoje pracowite dziecko!
Ewa Krzysiak 03.03.2011 15:04
Rafał - ja i syn to dwa łakomczuchy. Lubimy słodkości. A, że nie ma lepszych od domowych, więc nie tylko jemy ale i robimy.
Autor usunął profil 03.03.2011 12:49
@Jadwiga Kowalczyk - w przepisie jest podane, że ma powstać bardzo cienki placek. W przygotowaniach i wypiekach pomaga mi moje dziecko, te faworki ze zdjęcia to też jego dzieło. Proszę o wyrozumiałość. Kiedyś sztukę kulinariów opanuje do prefekcji.
To się nazywa mieć zdolne dziecko! :) a chrusty wyglądają pysznie :)
Dorota Michalczak 03.03.2011 11:16
Karnawałowe pyszności ;) link
Jeść, jeść, jeść !!!
Ewa Krzysiak 03.03.2011 10:44
@Jadwiga Kowalczyk - w przepisie jest podane, że ma powstać bardzo cienki placek. W przygotowaniach i wypiekach pomaga mi moje dziecko, te faworki ze zdjęcia to też jego dzieło. Proszę o wyrozumiałość. Kiedyś sztukę kulinariów opanuje do prefekcji.
Jadwiga Kowalczyk 03.03.2011 09:09
Ciasto po wyrobieniu wałkujemy na gruby prostokąt i wielokrotnie składamy na połowę bijąc je wałkiem solidnie. Kilkakrotne powtórzenie tej operacji daje piękne "bąble" po usmażeniu BEZ proszku do pieczenia.
Wałkujemy ciasto cieniutko,prawie na kartke papieru - faworki na zdjeciu przy tekście są o wiele za grube.:)
Lesław Adamczyk 03.03.2011 08:31
Smakowitości i w dodatku mniej pracochłonne od pączków.5*
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +337)