Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44420 miejsce

FC Barcelona 2:2 Chelsea. Londyńczycy w finale Ligi Mistrzów!

Barcelona przeważała, Barcelona atakowała, ale to Chelsea znajdzie się w finale rozgrywanym na Allianz Arena! Londyńczycy zdołali w kluczowych momentach strzelić dwie bramki, które wyrzuciły Katalończyków za burtę LM, choć kończyli w "10".

Sonda

Do finału Ligi Mistrzów awansuje:

Pep Guardiola / Fot. EPAI stało się - oficjalnie można bowiem powiedzieć, że "hegemonia Barcy została z dniem 24.04.12 zakończona". Chelsea Londyn zremisowała 2:2 z FC Barceloną, pieczętując awans do finału Ligi Mistrzów. Londyńczycy kończyli mecz w dziesiątkę.

To był mecz walki między jednymi, a drugimi. Od początku nie brakowało emocji i zgadzam się ze stwierdzeniem, że rywalizacja FC Barcelony z Chelsea była jak dobry odcinek serialu - trzymał w napięciu do końca!
Gospodarze dominowali od początku. Co do tego nie ma wątpliwości. Już w 4. minucie Cecha "sprawdzał" Messi, który trafił w boczną siatkę jego bramki po ładnej wymianie piłek z Alexisem.

18 minut później, Argentyńczyk klepnął kilka razy piłkę z Fabregasem i ponownie strzelił na bramkę, ale tym razem wprost w golkipera gości. Wcześnie boisko musieli już opuścić Cahill oraz Pique. Pierwszemu rozjechały się nogi przy jednej z prób odbioru piłki, zaś drugi padł w konsekwencji walki powietrznej Valdesa i Drogby. Pique padł jak zamroczony, ale ostatecznie podniósł się i chwilę później opuścił o własnych siłach boisko.

35. minuta meczu i Barcelona udało się wyrównać stan dwumeczu. Cuenca otrzymał piłkę w polu karnym od Alvesa i podał ją na 11. metr gdzie niepilnowany był m.in. Busquets. Defensywny pomocnik Barcy dołożył tylko nogę i piłka zatrzepotała w siatce. Zaledwie dwie minuty później, John Terry zobaczył zasłużoną czerwoną kartkę. Anglik postanowił "sprzedać" kopniaka Alexisowi i sędziowie dostrzegli to szybciej, niż się tego kapitan Chelsea spodziewał. W ten sposób, goście musieli radzić sobie z jednym zawodnikiem mniej.

Kapitan Chelsea, Frank Lampard. / Fot. EPANa konsekwencje wybryku kapitana "The Blues" nie trzeba było długo czekać. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry, Busquets odebrał piłkę na środku boiska, podał do Alexisa, który oddał piłkę Messiemu, a Argentyńczyk natychmiast zagrał do Iniesty. "8" Barcy "wyczekał" Cecha i z olbrzymim spokojem podwyższył prowadzenie gospodarzy na 2:0. Jak się później okazało, była to ostatnia bramka Barcy w tej edycji Ligi Mistrzów. Minutę później, Lampard zagrał długą piłkę do Ramiresa, który wcześniej zobaczył żółtą kartkę eliminującą z finału LM, a Brazylijczyk pięknym lobem pokonał Valdesa. Do szatni mieliśmy zatem wynik 2:1.

Po przerwie nadal dominowali Katalończycy, ale nie potrafili oni tego potwierdzić kolejnymi trafieniami. Już w pierwszych minutach drugiej połowy Cech mógł wyciągnąć kolejne piłki z siatki. Najpierw próbował Iniesta, ale strzał został zablokowany. Natomiast w 48. minucie gry, Fabregas został sfaulowany przez Drogbę i do piłki ustawionej na 11. metrze zdecydował się podejść Messi. Leo wziął krótki rozbieg i trafił... w poprzeczkę! Cech wyczuł intencję strzelca, ale gdyby uderzenie Argentyńczyka było minimalnie lżejsze, nie miałby szans na obronę.

Do 90. minuty, sytuację na boisku można określić jednym zdaniem: Barcelona całą ekipą atakowała, podczas gdy goście całą drużyną się bronili. Przypominało to sceny z piłki ręcznej, zwłaszcza w sytuacji, gdy drużyna broni się bez ukaranego karą minutową gracza. W każdym bądź razie, niestrzelony rzut karny w pewnym sensie "wypompował" siły z Katalończyków.

Mówi się, że "niewykorzystane sytuacje lubią się mścić". W przypadku wtorkowego meczu było to bardzo klarowne - Barcelona wielu okazji nie wykorzystała i kara przyszła w doliczonym czasie gry. Po kolejnej próbie oblężenia bramki Cecha, gdy wydawało się że może gospodarzom uda się strzelić jakimś cudem bramkę na 3:1, długą piłkę otrzymał wprowadzony kilka minut wcześniej Fernando Torres.

Reprezentant Hiszpanii miał całą połowę boiska dla siebie i jedynym który mógł go powstrzymać, był golkiper Barcy - Victor Valdes. Bramkarz "Blaugrany" rozpaczliwie interweniował, ale nie dał rady byłemu napastnikowi Atletico Madryt i Liverpoolu i ten zdobył gola na 2:2, czym przypieczętował awans do finału. Gracze Guardioli wtedy załamali się, a na twarzach niektórych z nich pojawiły się nawet łzy.

Cieszą się John Obi Mikel, Jose Bosingwa i Ashley Cole z Chelesea. / Fot. EPASędzia zakończył spotkanie w 93. minucie. Kibice na Camp Nou wspierali swoich piłkarzy do końca, ale ci nadal pozostali załamani i zrozpaczeni. Leo Messi był jednym z tych, który przeżył to najbardziej - gdyby Argentyńczyk wykorzystał we wtorek wszystkie swoje sytuacje strzeleckie, prócz hattricka, wprowadziłby "Dumę Katalonii" do finału. Miał zatem świadomość, że porażka w dwumeczu to także jego wina (w pierwszym meczu to po jego błędzie Drogba zdobył gola).

Chelsea awansowała do finału, ale okupiła to wielkimi stratami - nie zagra bowiem Terry, Ramires, Ivanović oraz Meireles, którzy zawieszeni będą za kartki. Co z Cahillem? Tego póki co nie wiadomo, ale stoper Chelsea zapewne będzie do dyspozycji di Matteo. Z kim zagrają Londyńczycy? Przekonamy się w środę, bowiem wtedy zagrają ze sobą Real Madryt oraz Bayern Monachium.

Co będzie z kolei z Guardiolą? "Zobaczymy, w najbliższych dniach podejmę decyzję o przyszłości." - powiedział sam zainteresowany na konferencji pomeczowej, na której wziął w obronę Messiego: "to dzięki niemu znaleźliśmy się w tym miejscu (półfinale). Mój podziw wobec niego jest ogromny i to on jest przykładem dla nas wszystkich".

Przedmeczowe dywagacje oraz zapis relacji NA ŻYWO na następnych stronach


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (45):

Sortuj komentarze:

xd
  • xd
  • 26.04.2012 10:51

michal depta czy ty czegos sie nacpales ronaldo lepszy od messiego...haaaa haaaaa.pabian zmien dyscypline do komentowania haaaaaaaaaaaa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Neuer, Ronaldo i Ramos bohaterami stolicy Bawarii!!!!! Brawo panowie.!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Michał Depta
  • Michał Depta
  • 25.04.2012 20:16

Messi przez blisko pół roku, przechybił około sześć karniaków. Nikt sobie z tego nie zdaje sprawy, ale taka jest prawda! Może i jest najlepszy w akcji, ale według mnie egzekwowanie jedenastek nie jest jego dobrą stroną. A tak po za tym, to myślę, że nagroda Złotej Piłki zostanie wręczona Ronaldo. Ostatnio gra on od Messiego zdecydowanie lepiej, nie popełnia błędów na boisku no i przede wszystkim karne strzela nie do obrony.

Komentarz został ukrytyrozwiń
gość
  • gość
  • 25.04.2012 19:03

To że Barca była lepsza to nie podlega wątpliwości, ale co chcecie od relacjonującego to spotkanie redaktora?

Komentarz został ukrytyrozwiń
kkk
  • kkk
  • 25.04.2012 10:51

patrz swoje wywody pabian psycholog sportowy sie znalazl.zaliczyles wieksza przegrana jak barca .trzymaj sie i wracAJ DO ZDROWIA

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie, w piłce nożnej jak pewnie i w życiu szczęście jest równie ważne co umiejętności. Strata bramki grając w liczebnej przewadze, w samej kocówce i nie wykorzystanie 11 to suma zdarzeń jakie nałożyły sie na FCB i tyle. Tak czasem bywa w sporcie, nie zawsze wygrywa "lepszy" - piszę lepszy, ponieważ trudno oceniać przegrany zespół mianem lepszego, poprawnie jest powiedzieć że nie był gorszy.

Po drugie to ktoś jednak temu szczęściu musiał pomóc. Chelsea skupiła sie na tym spotkaniu na 100%, nie idzie im w lidze, mogą w przyszłym sezonie nie zagrać nawet w LE, więc mają motywacje aby walczyć do upadłego. Barcelona po sobotnim Gran Derbi jednak była rozbita.

Komentarz został ukrytyrozwiń
s yram
  • s yram
  • 25.04.2012 09:41

syram ty bierki ogladaj a nie mecze bo wogole na pilce sie nie znasz .... badz obiektywny spojrz prawdzie w oczy jaki zespol jest lepszy statystyki klubow i tak dalej ... barca to potega

Komentarz został ukrytyrozwiń
s(y)ram
  • s(y)ram
  • 25.04.2012 09:18

marys, ty chyba sam przymul jestes

Komentarz został ukrytyrozwiń
marys
  • marys
  • 25.04.2012 09:11

wkoncu konkretny komentarz kop brawo widze ze oglADALES MECz bo inni chyba sa slepi ze chelsea byla lepsza wygrala to prawda i nic pozatym fuksem i tyle.a pozatym to pilka i jeden mecz nie swiadczy kto jest lepszy spojrzmy na statystyki. kedzior przymul

Komentarz został ukrytyrozwiń
kop
  • kop
  • 25.04.2012 09:05

opowiem jedno o tych dwoch spotkaniach lepsi przegrali i to boli bo takie szmaciarze co nic nie graja nie powinni byc w finale do barcy do piet nie dorownuja. fuks i tyle .marcin pabian o jakim ty wyczyniee mowisz jak wygrac to z klasa a nie na fuksa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.