Facebook Google+ Twitter

FC Barcelona nie obroni mistrzostwa? Druga porażka w sezonie [Wideo]

Sobotnie mecze 23. kolejki La Liga okazały się być samymi niespodziankami. Barcelona uległa Osasunie Pampeluna 2:3, Atletico Madryt nie dało rady pokonać Racingu Santander, zaś pełną pulę punktów Betis zdobył w starciu z Atletico Bilbao.

Sonda

Kto będzie mistrzem Hiszpanii?

Gracze Guardioli zdają sobie sprawę, że oddala się mistrzostwo Hiszpanii. / Fot. EPA/JESUS DIGESFC Barcelona prawdopodobnie w sobotę straciła wszelkie szanse na obronę mistrzostwa La Liga. Gracze Pepa Guardioli, którzy przed rozegraniem meczu mieli 7 punktów straty do lidera - Realu Madryt, zamiast starać się odrabiać straty ulegli klubowi z Nawarry 2:3.

Na zmrożonej murawie stadionu Reyno de Navarra po raz czwarty w tym sezonie spotkały się drużyny Osasuny Pampeluny oraz FC Barcelony. Guardiola sprawił niespodziankę, desygnując do gry w pomocy Javiera Marscherano wspieranego przez młodziaków - Thiago i Sergi Roberto. Cała trójka nie potrafiła zdominować środka pola - tak istotnego dla Barcelony, w efekcie czego Osasuna od pierwszych minut atakowała bramkę Victora Valdesa.

Kibice długo na gola nie czekali - już w 5. minucie, po ładnej kombinacyjnej akcji całego zespołu, Osasuna zdobyła bramkę za sprawą Lekicia. Napastnik gospodarzy pokonał Victora Valdesa uderzeniem z "pierwszej piłki", wyprowadzając Osasunę na prowadzenie. Wcześniej błąd w wyprowadzeniu futbolówki popełnił Pique.

Kilka minut później powinno być 1:1. Thiago podawał z głębi pola do wybiegającego Alexisa Sancheza, który pobiegł na bramkę gospodarzy i zdobył gola. Sędzia odgwizdał spalonego i - jak pokazały powtórki - była to błędna decyzja.

Pomyłki sędziowskie były tematem przewodnim sobotniego meczu. W 22. minucie gry, Osasuna podwyższyła prowadzenie, a bramkę strzelił ponownie Lekić. Przy strzale ponownie nie popisali się defensorzy Blaugrany z Pique na czele, jednak powtórka pokazała, że zanim nastąpiła cała akcja, boczny sędzia nie dostrzegł gracza Osasuny na spalonym.

Alexis przed przerwą zdobył kolejnego gola. Tym razem słusznie anulowanego, bowiem Chilijczyk zagrał ręką przed polem karnym gospodarzy. Piłkarz bronił się wprawdzie przed otrzymaniem ciosu w twarz, ale ręka, to ręka. Wtedy też napastnik Barcy zobaczył żółtą kartkę.

Po przerwie, czego można było się spodziewać, Guardiola postawił wszystko na jedną kartę - Puyol oraz bezproduktywny Pedro opuścili boisko, a w ich miejsce zameldowali się Isaac Cuenca oraz Tello. Było to bardzo dobre posunięcie ze strony Pepa, bowiem ten pierwszy w 51. minucie poprowadził szarżę prawą flanką i zacentrował płasko w pole karne, gdzie do bezpańskiej piłki dopadł Alexis Sanchez, strzelając gola kontaktowego. Nadzieje wśród Katalończyków odżyły i wyglądało na to, że rozpocznie się remontada.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

gość
  • gość
  • 14.02.2012 08:20

Real Madryt już wygrał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niby pozostało 16 kolejek, ale wszystko tak naprawdę zależy od Realu Madryt ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

E tam nie obroni mistrzostwa? Obroni, obroni;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.