Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27348 miejsce

FC Barcelona - Real Madryt czyli pierwsze El Clásico w tym sezonie!

Już dzisiaj wieczorem (godz. 22.30) pierwszy akt El Clásico, czyli odwiecznej walki dwóch gigantów światowego futbolu FC Barcelony i Realu Madryt. Oba zespoły zmierzą się ze sobą w meczu o Superpuchar Hiszpanii na stadionie Camp Nou.

Sonda

Jakim wynikiem zakończy się pierwszy mecz Barcelony z Realem Madryt w Superpucharze Hiszpanii 2012/13?

 / Fot. PAP/EPA/CHEMA MOYA

Powtórka Superpucharu sprzed roku


Taki zestaw drużyn jest dokładną powtórką sprzed roku, kiedy też w sierpniu obie drużyny spotkały się ze sobą w walce o Superpuchar. Wtedy zwycięsko z tej konfrontacji (mecz i rewanż) wyszli gracze Barcelony, którzy po bardzo emocjonujących i zakończonych skandalem spotkaniach ograli "Królewskich" w dwumeczu (po remisie 2:2 w Madrycie i wygranej 3:2 na Camp Nou), sięgając tym samym po raz dziesiąty w historii po to trofeum.

Ubiegłoroczne spotkania pozostawiły po sobie duży niesmak, po tym jak szkoleniowiec Realu Jose Mourinho włożył w oko palec ówczesnemu asystentowi trenera, a obecnemu szkoleniowcowi "Blaugrany" - Tito Vilanovie, który nie pozostał dłużny i popchnął Portugalczyka. Cały incydent zakończył się zawieszeniem obu panów. Dzisiaj zarówno Mourinho, dla którego będą to już dwunaste Gran Derbi, jak i debiutujący w roli szkoleniowca Barcy podczas klasyku Tito Vilanova, o skandalicznej sytuacji, która miała miejsce przed rokiem chcą jak najszybciej zapomnieć. "Nie powinienem był tego zrobić. Tym, który zawiódł, byłem ja. Popełniłem błąd" - tak całą sytuację z Vilanovą komentował przed dwoma tygodniami Mourinho, którego słowa są cytowane przez portal sport.pl.

Kto prezentuje lepszą formę na starcie sezonu?


W miniony weekend została rozegrana pierwsza kolejka rozgrywek Primera Division. Wydaje się, że w tej chwili lepszą formę prezentują podopieczni Tito Vilanovy, którzy w niedzielę rozbili w pył Real Sociedad aż 5:1. Demonstracja siły "Blaugrany" już na początku rozgrywek i dobra forma Leo Messiego są powodem do zadowolenia dla wszystkich sympatyków katalońskiego klubu, jednak najbardziej radosną nowiną jest z pewnością fakt, że w meczu zagrał w końcu po długotrwałej ośmiomiesięcznej kontuzji David Villa, który wszedł na murawę w drugiej połowie i zdążył się nawet wpisać na listę strzelców. Hiszpański snajper ma bardzo dobre wspomnienia z gry przeciwko "Królewskim", zwłaszcza słynną "Manitę" sprzed prawie dwóch lat, kiedy to "Blaugrana" zmiażdżyła Real 5:0, a on sam dwukrotnie znalazł drogę do siatki Ikera Casillasa.

Z kolei forma Realu Madryt na początku sezonu nie zachwyca, bowiem w pierwszym ligowym spotkaniu ekipa "Królewskich" zaledwie zremisowała na Santiago Bernabeu z trzecią siłą poprzednich rozgrywek, drużyną Valencii 1:1. Cieniem zawodnika z poprzedniego sezonu jest Cristiano Ronaldo, który póki co nie może odnaleźć swojej fantastycznej formy z ubiegłorocznych rozgrywek (46 goli w samej Primera Division). Potwierdzeniem tych słów jest fakt, że Portugalczyk w meczu z "Nietoperzami" strzelał na bramkę czterokrotnie, ale ani jeden z jego strzałów nie był w światło bramki. Jest to pierwsza taka sytuacja od września 2011 roku! Czy w meczu z "Blaugraną" będzie miał lepiej ustawiony celownik?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.