Facebook Google+ Twitter

FC Barcelona - Valencia po raz 4. Real Madryt zwiększy przewagę?

4. raz w obecnym sezonie skonfrontują się ze sobą piłkarze Pepa Guardioli i Unaia Emery'ego. Katalończycy będą starali się wygrać z Valencią, ale mogą czuć wielką presję, jeśli Real Madryt z łatwością rozprawi się z Racingiem Santander.

Radamel Falcao / Fot. EPA/ANDREA STACCIOLIW najbliższy weekend i poniedziałek będzie miał miejsce kolejny odcinek opery mydlanej pt. "Barcelony pogoń za liderem z Madrytu". Gracze Guardioli od kilku kolejek (głównie meczów wyjazdowych) grają w lidze poniżej oczekiwań, co wykorzystał rywal z Madrytu, odskakując Barcelonie na 10 punktów. Mistrzowie Hiszpanii mają świadomość, że muszą zrobić wszystko, by tą stratę zniwelować, ale wiedzą że nie zależy to tylko od nich, ale właśnie od Realu Madryt, który wygrywa ostatnio mecz za meczem.

Real gra w sobotę i odskakuje na 13 punktów?


18 lutego rozegrane zostaną tylko 3 mecze. Najwcześniej, bo o 18.00, Getafe podejmie Espanyol Barcelona. O ile jeszcze kilkanaście dni temu faworyta upatrywałbym wśród gości, o tyle w chwili obecnej większe szanse dawałbym gospodarzom ze stolicy Hiszpanii. Getafe gra lepiej przed własną publicznością, co pokazało w meczu z FC Barceloną. Czy Espanyol pójdzie w ślady rywala "zza miedzy"? Przekonamy się około godziny 20.00.

Gracze Realu Madryt podczas sesji treningowej przed meczem z Racingiem Santander. / Fot. EPA/JUANJO MARTINRówno o ósmej wieczorem, na Santiago Bernabeu, będący w świetnej formie Real Madryt skonfrontuje się z Racingiem Santander. Kantabryjczycy to jedyna ekipa w La Liga, która podzieliła się punktami z "Królewskimi" (w poprzednim meczu było 0:0; Real był wówczas w lekkim kryzysie - przyp. red.). Tym razem nic nie wskazuje na to, by Real ponownie "zgubił" punkty z drużyną z Santander. Na liście powołanych na ten mecz może zabraknąć wprawdzie Lassa i Altintopa (obaj leczą urazy - przyp. red.), ale do pełni zdrowia powraca ćwiczący ostatnio indywidualnie Higuain. Potencjalna wygrana Realu zapewni temu klubowi, 13-puntkową przewagę nad Barceloną.

Sevilla, która w ostatniej kolejce przegrała z Realem Sociedad 2:0, zagra na Sanchez Pizjuan z Osasuną. Biorąc pod uwagę, że gospodarze nie wygrali już od 8 meczów, "spadając" tym samym na 13. lokatę w La Liga, faworytem wydają się być przyjezdni z Pampeluny, którzy pokonali kolejkę temu FC Barcelonę.

Barcelona w pogoni. Ciężkie zadanie na Camp Nou:



W niedzielę zapowiada się kilka ciekawych pojedynków, choć ten najciekawszy będzie miał miejsce na pół godziny przez godziną 22. Najwcześniej, bo w samo południe, zagrają ze sobą Granada i Real Sociedad. Choć obie ekipy dzieli sześć miejsc w tabeli (Granada jest 17., Real 11.), to nie ma to żadnego znaczenia, gdy spojrzy się na ilość punktów. Granada, która walczy o utrzymanie w lidze, ma tylko 2 oczka straty do Basków z San Sebastian. Wygrana pozwoliłaby "przeskoczyć" w tabeli Real, ale wydaje się, że to właśnie goście będą faworytem meczu (w ostatnich czterech meczach ulegli tylko raz - z Barceloną).

Athletic Bilbao musi szybko zapomnieć o porażce jakiej ten zespół doznał w czwartek w Moskwie. Lokomotiv pokonał najlepszy w historii baskijski zespół 2:1, sprawiając niespodziankę w Lidze Europy. W 24. kolejce La Liga, "Los Leones" podejmą na San Mames Malagę. Dla jednych i drugich to świetna okazja na poprawienie sobie nastrojów. Athletic przegrał ostatni mecz w lidze z Betisem, a Malaga choć wygrała z Mallorcą, nie prezentuje najwyższej formy. Ciężko wskazać faworyta, ale większe szanse dałbym mimo wszystko Baskom.

O 18.00 Mallorca podejmie w Palmie Villarreal, a Sporting Gijon zagra z Atletico Madryt. Villarreal rośnie w siłę, odkąd ma nowego szkoleniowca. To samo można powiedzieć o Atletico, które straciło bramkę po raz pierwszy od kilku meczów, ale grając w Lidze Europy ("Los Colchoneros" wygrali z Lazio 3:1). Simeone świetnie przygotował Madrytczyków na ten rok kalendarzowy i w lidze, i w nowym roku, Atletico bramki jeszcze nie straciło i nie przegrało od 6 spotkań.

Levante, które postawiło twarde warunki Realowi Madryt w przegranym 2:4 meczu, postara się o trzy punkty w starciu z Rayo Vallecano. To będzie ciekawe spotkanie ze względu na fakt, iż oba zespoły są niejako rewelacjami tego sezonu. Levante wprawdzie wypada lepiej od ekipy z Vallecas, ale Rayo (będące na 10. miejscu; Levante jest 4.) traci już tylko 4 punkty do zespołu z Walencji. Od 7 meczów 4. drużyna La Liga nie potrafi wywalczyć trzech "oczek", zaś goście wygrali już 2 mecze z rzędu. Czy wygrają trzeci? Wielce prawdopodobne.

Więcej na następnej stronie ---->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.