Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39948 miejsce

Fed Cup. Siostry Radwańskie pokonały w sobotę Chorwatki

Dzięki zwycięstwu na twardych kortach w izraelskim Ejlacie, polskie tenisistki w meczu play off rozgrywek o Fed Cup w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej, będą walczyć w kwietniu w barażu, o miejsce w Grupie Światowej II, w 2014 roku.

 / Fot. Charlie CowinsW tenisowych rozgrywkach o Fed Cup (Puchar Federacji), odbywających się pod opieką Międzynarodowej Federacji Tenisowej, w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej, drugie zwycięstwo w grupie C, odniosły polskie tenisistki. We czwartek, 7 lutego, na twardych kortach w Ejlacie w Izraelu, świetnie przygotowane i dysponowane Polki okazały się lepsze od Turczynek. Czterem naszym wspaniałym zawodniczkom, sukces końcowy zapewniły siostry: Agnieszka i Urszula Radwańskie.

W pierwszym pojedynku singli, młodsza siostra z Krakowa, 22-letnia Urszula – z niemałym poświeceniem i silną wolą walki - pokonała Pemrę Ozgę, wynikiem 6:2, 4:6, 6:2. Po Urszuli, ostatecznie decydujący punkt zdobyła o dwa lata starsza Agnieszka, obecnie czwarta w rankingu WTA Tour (profesjonalnych kobiecych turniejów tenisowych w sezonie), pokonując pewnie Caglę Buyukakcay, wynikiem 6:1, 6:2.

W pierwszym dniu turnieju

W końcowej części meczu, Polki: Paula Kania i Alicja Rosowska, wygrały z Turczynkami: Basak Eraydin i Ipek Soylu 7:5, 7:6 (7-4). W pierwszym dniu turnieju, we środę 6 lutego, Polki zwyciężyły 2:1 z Rumunkami; tego dnia siostry Radwańskie wywalczyły również dwa punkty w rywalizacji singlowej. Drużyna Turcji przegrała w środę 1:2 z Izraelem, a Izrael w drugiej kolejce poniósł porażkę z Rumunią 1:2.

W czwartkowe południe, drużyna gospodarzy (Izraela) zmierzyła się z Polską, a Rumunia z Turcją. Tego dnia w rozgrywkach o Fed Cup, Polki szły przez korty jak burza i pokonały w izraelskim Ejlacie, w Pucharze Federacji 2:1 Rumunię, 3:0 Turcję i 2:1 Izrael. O baraż do Grupy Światowej II w 2014 roku, grały w sobotę, 9 lutego, z zespołem Chorwacji.

Zdobycie pierwszego miejsca w tabeli, daje automatycznie awans do fazy play off, zaplanowanej na sobotę, 9 lutego. W niej wezmą udział najlepsze ekipy z grup: A i C (ewentualnie Polki), oraz B i D. Stawką ma być prawo walki w barażach kwietniowych, o miejsca w Grupie Światowej II, w 2014 roku.

Wyniki czwartkowych spotkań grupy C:
Rumunia - Izrael 2:1
Polska - Turcja 3:0
Polska - Izrael 2:1

Urszula Radwańska - Pemra Ozgen 6:2, 4:6, 6:2
Agnieszka Radwańska - Cagla Buyukakcay 6:1, 6:2
Paula Kania, Alicja Rosolska - Basak Eraydin, Ipek Soylu 7:5, 7:6 (7-4)

Wyniki:
Miejsce Kraj Mecze Z P gry sety
1 Polska 2 2 0 5-1 10-3
2 Rumunia 2 1 1 3-3 6-6
3 Izrael 2 1 1 3-3 6-7
4 Turcja 2 0 2 1-5 4-10

Bez ryzyka – wieszczyli komentatorzy

Piątkowe spotkanie Polek z Izraelkami, miało być walką do ostatniej piłki debla, o sukces w starciu w meczu podgrupy C, grupy I strefy euroafrykańskiej. Według obserwatorów, wydawało się od początku, że w Pucharze Federacji wszystko jest pod kontrolą. Jak argumentowano - wystarczy tylko rzucić okiem na rankingi tenisistek. Utytułowana Agnieszka Radwańska w singlu jest czwartą rakietą świata, a jej singlowa rywalka Shahar Peer – zajmuje 91 pozycję. Znacznie większa przepaść dzieli Urszulę Radwańską i walczącą na co dzień w drugiej lidze Julię Glushko. O niespodziance nie może być mowy – wieszczyli komentatorzy.

Izraelskie media także prawdopodobnie w niespodziankę nie wierzyły. A przecież w sporcie wszystko jest możliwe; również wielkie niespodzianki. Przed spotkaniem tenisistek reklamowały Agnieszkę Radwańską, jako "jedną z najbardziej skomplikowanych" i nieprzewidywalnych tenisistek na świecie. Silną, zawziętą, inteligentną - taką, której "nie sposób zabiegać, przechytrzyć czy zaczarować".

Media izraelskie zaprezentowały, jako jedyną drobną słabość Agnieszki, słowa polskiej mistrzyni dotyczące jej umiejętności "gry na iPhonie". "Aplikacja tennis with Radwanska to nie jest moja specjalność. Zdecydowanie lepiej radzę sobie w świecie realnym" – zapewniała pewnym siebie tonem, Polka.

O przyszłości naszej reprezentacji decydował debel

W grze singlowej, Agnieszka Radwańska z Shahar Peer, potwierdziła swoje słowa, wygrywając stosunkiem 6:2, 6:3. Niestety – pierwotna pewniaczka - jej młodsza siostra Urszula, wcześniej przed Agnieszką, zawiodła. Urszula nie dała rady pokonać drugoligowej Julii Glushko – przegrała 4:6, 4:6.

W tej sytuacji, o wyniku spotkania z drużyną gospodarzy, a także o dalszej przyszłości polskiej reprezentacji, decydował debel. Podobnie, jak przed rokiem ze Szwecją - rodzinny. Kapitan Tomasz Wiktorowski, miał do wyboru na miejscu w Ejlacie, specjalistkę od gry podwójnej - Alicję Rosolską, ale – jak się okazało – wolał nie ryzykować.

Pierwszego seta w deblu Polki oddały, w drugim uciekły wygrywając 5:0 i były bezpieczne. Trzecia partia była decydująca. Przez kwadrans starano się wzajemnie "wyszarpać sobie siódmego, lacostowskiego gema". Ostatecznie, więcej szczęścia i pomysłu na zwycięstwo, miały siostry. Agnieszce i Urszuli udało się pokonać przeciwniczki, co przyniosło im w końcowej części gry minimalną przewagę, dobrze wykorzystaną w przemiennym horrorze. Polki zwyciężały trzykrotnie 4:6, 6:3, 6:4.

Wyniki:
EILTAT. Grupa I strefy euroafrykańskiej:
Polska – Izrael 2:1. Urszula Radwańska – Julia Glushko 4:6, 4:6; Agnieszka Radwańska – Shahar Peer 6:2, 6:3; A. Radwańska, U. Radwańska – Glushko, Peer 4:6, 6:3, 6:4.
Inny mecz: Turcja – Rumunia 2:1.

Drużyna Z-P Mecze:
1. Polska 3–0 7:2
2. Izrael 1–2 4:5
3. Turcja 1–2 5:7
4. Rumunia 1–2 5:7

Mecz o awans do barażów o grupę światową II

Polki, w meczu o awans do barażów o grupę światową II, zmierzyły się w sobotę z drużyną Chorwacji. Polskie tenisistki, po dwóch pojedynkach singlowych, wywalczyły remis z drużyną Chorwacji 1:1, w spotkaniu fazy play off rozgrywek o Fed Cup, w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej. Ostateczne losy rywalizacji drużyn, na twardych kortach w izraelskim Ejlacie, rozstrzygnął mecz deblowy.

Urszula Radwańska, w pierwszym sobotnim pojedynku, przegrała mecz z Aną Konjuh, wynikiem 6:2, 3:6, 6:7 (6-8). Do wyrównania wyniku, doprowadziła jej starsza siostra Agnieszka, która pokonała Chorwatkę Donnę Vekic 6:3, 6:2.

Obie Polki z Krakowa, kapitan Tomasz Wiktorowski, wystawił do decydującego i ostatecznego pojedynku w grze podwójnej, przeciwko Chorwacji. Rywalkami sióstr Radwańskich były: Darija Jurak i Ana Konjuh. Zwycięska drużyna miała zdobyć prawo gry w kwietniowych barażach, o miejsce w Grupie Światowej II, w 2014 roku.

W pierwszym etapie rywalizacji w Ejlacie, w grupie C, Polki wygrały kolejno: z Rumunkami 2:1, Turczynkami 3:0 i tenisistkami z Izraela 2:1, dzięki deblowemu zwycięstwu sióstr Agnieszki i Urszuli Radwańskich.

Wynik spotkania play off, przed grą podwójną:
Polska - Chorwacja 1:1

W grze pojedynczej:
Urszula Radwańska - Ana Konjuh 6:2, 3:6, 6:7 (6-8)
Agnieszka Radwańska - Donna Vekic 6:3, 6:2

Polki pokonały w deblu Chorwatki

Nasze tenisistki, walczące na twardych kortach w izraelskim Ejlacie, pokonały w deblu w sobotę Chorwatki wynikiem 2:1, w meczu play off rozgrywek o Fed Cup w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej. Dzięki temu zwycięstwu będą walczyć w dniach 23-24 kwietnia, w barażu o miejsce w Grupie Światowej II, w 2014 roku. Ich przeciwnikiem będzie jeden z zespołów, który w tym tygodniu poniesie porażki, w pierwszej rundzie turnieju. Losowanie odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Sukces polskiej drużynie, prowadzonej przez kapitana Tomasza Wiktorowskiego, zapewniły siostry: Agnieszka i Urszula Radwańskie. W pojedynku deblowym, pokonały Chorwatki: Dariję Jurak i Anę Konjuh, wynikiem 6:2, 6:4.

Wynik spotkania play off, przed grą podwójną:
Polska - Chorwacja 2:1

Gra pojedyncza:
Urszula Radwańska - Ana Konjuh 6:2, 3:6, 6:7 (6-8)
Agnieszka Radwańska - Donna Vekic 6:3, 6:2

Gra podwójna:
A. Radwańska, U. Radwańska - Darija Jurak, Konjuh 6:2, 6:4

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

roman koźmiński Wczoraj 18:40
Panie Romanie.
Cenię Pańską dociekliwość i trud wkładany w czytanie materiałów niemal wszystkich piszących w W24. Przyjmuję czasem uwagi w komentarzach za słuszne, lecz tylko czasem. To nie ważne. Nie musimy się zgadzać w sprawach politycznych, bo przecież każdy z nas prawo do swojego puntu widzenia. Jednak zarzut, że nic nie napisałem o tym jak bardzo źle kibice Izraela potraktowali Chorwatki jest raczej niesłuszny. Proszę zwrócić uwagę na to, że materiał dałem do czytania (2013-02-09) o godz. 23:39. A nieco wcześniej trzeba było go odszukać. Chciałem koniecznie zebrać wszystkie informacje od początku do końca turnieju. Nie było wtedy jeszcze żadnej wiadomości na stronach sportowych a gazetach internetowych o ataku kibiców na Chorwatki. W dodatku, ze względu na i tak zbyt mocno rozbudowany artykuł, uważam, że nie musiało w nim być wszystko, co tylko można wcisnąć. Ale za uwagę dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.