Facebook Google+ Twitter

Fedak: Nasz system emerytalny jest najdroższy na świecie

Minister pracy i polityki społecznej, Jolanta Fedak oświadczyła w radiowych "Sygnałach dnia", że polski system emerytalny jest najdroższy na świecie.

Zdaniem minister po zmianach wprowadzonych od 1 kwietnia wzrosną emerytury. Wynika to z faktu, że koszty, jakie Skarb Państwa ponosi w związku z funkcjonowaniem OFE były zbyt duże. Obniżenie do 2,3 proc. składki, która wpłynie do OFE, ma je zmniejszyć.

Fedak mówiła również, że oprócz 24 mld złotych, które przekazywane są do otwartych funduszy, Polska musi zapewnić rezerwę, która kosztuje 13 mld zł rocznie. Jej poziom został ustalony 10 lat temu. Minister twierdzi, że system emerytalny w obecnym kształcie wygenerował olbrzymi dług publiczny i przez to jest najdroższym systemem na świecie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Ola
  • Ola
  • 07.03.2011 14:37

Dokładnie trzeba odkładać jak najszybciej bo w tym przypadku czas to pieniądz, na szczęście oferta funduszy na naszym rynku jest dość bogata...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Morcin
  • Morcin
  • 07.03.2011 10:58

Niestety system już kuleje a za 20 lat może być totalna padaczka. Lepiej pomyśleć już teraz o przyszłości i nie odkładać w czasie odkładania pieniędzy na ten cel. Może to się zemścić za 10-15 lat gdy będzie za późno.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Porky
  • Porky
  • 06.03.2011 17:46

Tylko że wszystko zmierza do tego że sami dodatkowo mamy sobie odłożyć na emeryturę. To że już będzie można odliczyć od podatku mówi samo za siebie jakie będą gwarantowane przez państwo emerytury. Czym wcześniej zaczniemy odkładać tym lepiej się ustawimy na starość. Oszczędzanie na pewno nie zaszkodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
iwona
  • iwona
  • 04.03.2011 21:17

jak o siebie zami nie zadbamy to moze na leki nam wystarczy....

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nasz system emerytalny jest najdroższy na świecie" Czy na pewno aby system emerytalny? Gdyby było "system władzy" to bym się zgodził.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2011 11:05

Co pan proponuje w zamian, panie Tomaszu Strejczyk?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To cała Pani Fedak - nie wiadomo skąd się wzięła i o co Jej "biega"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

c.d. Zalecane są szkła korekcyjne

Po drugie, to nie rządowi, lecz kilku milionom ludzi potrzebne są szkła korekcyjne. Ale ci ludzie nie chcą ich zakładać. Wiedza o przemianach gospodarczych jest w zasięgu ich wzroku. Odwracają wzrok. Dlaczego?

Ogólna odpowiedź na to pytanie jest niewiele warta. Przyczyny, dla których poszczególne grupy ludzi nie są zainteresowane rzeczywistością do tego stopnia, że godzą się na powszechny (coraz bardziej jaskrawy) fałsz, są różne. Jednak główną przyczyną lub usprawiedliwieniem samobójczego w istocie rzeczy zamykania oczu (gdy piętrzą się niebezpieczeństwa) jest … intelektualne lenistwo. To plaga, która niszczy wszelką myśl społeczną, ekonomiczną i polityczną, a także pozwala egzystować w polityce podejrzanym indywiduom. A to dlatego, że wysiłki grupy ludzi, którzy wbrew ogólnej atmosferze zajmują się trudną i nieopłaconą pracą poznawczą, idą na marne. Ich wiedza i doświadczenie nie mają szerokiego odbioru. To jest już niemal jak rzucanie pereł między wieprze.

Świadomość tego, co się dzieje na świecie i w kraju jest bardzo ograniczona. A tymczasem w historycznych przeobrażeniach świata („kiedy giną całe narody”), z czym mamy do czynienia obecnie, sprawą fundamentalną jest przewartościowanie poglądów i opinii, które się nie sprawdziły lub zdezaktualizowały. Ciemna masa nie jest zdolna do zapewnienia sobie przyszłości, a nie ma co liczyć na szczęśliwy zbieg okoliczności. Jest natomiast łatwa do manipulowania i ustawienia przeciwko swoim, najbardziej żywotnym interesom.

A co dopiero mówić o potrzebie przeprowadzenia pożądanych zmian. Bez trudnej pracy poznawczej, zrozumienia i szerokiego wsparcia powstających dzięki niej projektów społeczno-ekonomicznych, nic z tego nie wyjdzie.
http://www.monitorekonomiczny.pl/s17/Artyku%C5%82y/a148/Zalecane_s%C4%85_szk%C5%82a_korekcyjne.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

PONIZEJ O SERWOWANYCH PRZEZ CZOLOWYCH POLITYKOW I SZERMIERZY NEO - DOBROBYTU ZAKLAMANYCH DANYCH O WYCHODZENIU Z RECESJI, CZY WZROSTU GOSPODARCZEGO.

Fetysz PKB

Wykorzystanie Produktu Krajowego Brutto jako miary wzrostu gospodarczego jest w ekonomii krytykowane od dawna, a zwolennicy stosowania tej miary uchodzą za ignorantów lub manipulatorów, z wyjątkiem zagorzałych wyznawców neoliberalizmu. Coraz częściej przypomina się, że: „Produkt Krajowy Brutto mierzy wszystko, z wyjątkiem tego, co sprawia, ze warto żyć” ( Robert F. Kennedy).

Powtórzymy podstawowe punkty tej krytyki, dodając do nich spostrzeżenie, że wykorzystanie PKB jako miary sukcesu polityki gospodarczej zazwyczaj służy kamuflowaniu złej lub wręcz katastroficznej sytuacji gospodarczej. Nikt tego nie dostrzegał, dopóki nie uderzył wielki kryzys ekonomiczny. W warunkach głębokich przewartościowań społecznych, politycznych i ekonomicznych, które wywołał, Produkt Krajowy Brutto stał się synonimem

Stawianie na PKB oznacza również, że dąży się do ukrywania stanu faktycznego, na przykład: regresu podstawowych dziedzin gospodarki, spadku poziomu konsumpcji szerokich warstw ludności, narastania dysproporcji (w tym regionalnych), rosnącego zadłużenia publicznego, bezrobocia, zagrożeń związanych z czynnikami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Oznacza również ukrywanie narastającego niezadowolenia społecznego, które traktuje się jak problem psychiatryczny, a nie ekonomiczny. Stawianie na PKB jest więc jednym z najpoważniejszych symptomów obłudy i dezinformacji.

Prof. dr hab. Artur Śliwiński

http://www.monitorekonomiczny.pl/s17/Artyku%C5%82y/a145/Fetysz_PKB.html


Zalecane są szkła korekcyjne
My sądzimy, że takie podejście jednak nie wystarczy. Sprawy zaszły za daleko, przynajmniej w Polsce. Postrzeganie rzeczywistości sprzed kryzysu nadal dominuje. Co gorsze, wielki światowy kryzys jest prawie niedostrzegany lub bagatelizowany, sprowadzany do rzekomych epizodów lub newsów (coś dzieje się w Grecji, w Irlandii itp.). A zarazem nieustannie powielane są schematy propagandowe o „końcu recesji”. Tymczasem światowy kryzys okazuje się nie tylko niezwykle głęboki, lecz również długotrwały. To największy kryzys w historii nowożytnej. To zarazem upadek fundamentalizmu rynkowego. Joseph Stiglitz ten upadek porównuje z upadkiem muru berlińskiego.

Ciągle jednak fundamentalizm rynkowy stanowi wykładnię dla wielu rządów i organizacji międzynarodowych. Trwa zabawa we wskaźniki wzrostu gospodarczego, w której dominują optymistyczne prognozy wzrostu PKB w Stanach Zjednoczonych i Europie (gdy o wiele lepsze wskaźniki osiągają kraje BRIC). Nędzne 1,5 – 3,5% wzrostu PKB przedstawia się jako fenomenalne sukcesy, gdy tymczasem coraz głośniej słychać tykanie bomby zegarowej zadłużenia publicznego. To nie jest tylko utrwalony w siatkówce oka obraz przeszłości. To nie jest nawet upiększanie teraźniejszości. To kreacja fałszywej rzeczywistości, która prowadzi do katastrofy.

Polska jest ważnym krajem w Europie, o czym wielu może się niebawem przekonać. Chodzi nie tylko o cudzoziemców, którzy nie grzeszą znajomością historii, kultury, miejsca i klimatu. Chodzi niestety również o umniejszanie znaczenia Polski przez ludzi zachwyconych mirażem Zachodu, który właśnie rozwiewa się i przeistacza ludzi niedostrzegających tego faktu w idiotów.

[ Ciekawy jestem ilu " tych mlodych i wyksztalconych z duzych miast " zrozumie, ze to sie rowniez ich dotyczy ]

Po drugie, to nie rządowi, lecz kilku milionom ludzi potrzebne są szkła korekcyjne. Ale ci ludzie nie chcą ich zakładać. Wiedza o przemianach gospodarczych jest w zasięgu ich wzroku. Odwracają wzrok. Dlaczego?

Ogólna odpowiedź na to pytanie jest niewiele warta. Przyczyny, dla których poszczególne grupy ludzi nie są zainteresowane rzeczywistością do tego stopnia, że godzą się na powszechny (coraz bardziej jaskrawy) fałsz, są różne. Główną przyczyną l

Komentarz został ukrytyrozwiń

O najdroższym na świecie systemie emerytalnym (tak - Polskim:) opowiada Rafał Gdak.
Taka ładna zapowiedź a tekst malutki i opowieść nader krótka i nie za wiele wyjaśniająca.
Gdyby to było napisane: pisze, informuje czy przedstawia to rozumiem ale opowiada to jest bardzo krótka opowieść jak na wydawcę.
Tak ja to odbieram.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.