Facebook Google+ Twitter

Fedorowicz: "narodowa scena nie służy eksperymentowaniu"

Jerzy Fedorowicz, reżyser, aktor, dyrektor Teatru Ludowego w Krakowie oraz zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu udzielił wywiadu "Dziennikowi Polskiemu" na temat sytuacji w Narodowym Starym Teatrze.

Strona W wywiadzie Urszuli Wolak w "Dzienniku Polskim" "To realny czarny scenariusz: Staremu Teatrowi zostanie odebrany status sceny narodowej" Jerzy Fedorowicz, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, reżyser i aktor, wyraził zaniepokojenie sytuacją, jaka wytworzyła się w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie na skutek twórczych decyzji nowego dyrektora Jana Klaty.

Przyczyną niepokoju Jerzego Fedorowicza, posła Platformy Obywatelskiej, jest nie tylko nagłośniona ostatnio afera związana ze spektaklami "Do Damaszku" oraz projektu "Nie-Boskiej komedii". Bohater wywiadu stwierdza, że od roku napływają do niego liczne negatywne opinie na temat przedstawień w Starym Teatrze prowadzonym przez Jana Klatę. Powiedział: "Docierają do mnie sygnały od reprezentantów różnych krakowskich środowisk, że nie dzieje się tam dobrze. Rozmawiam z artystami, lekarzami i adwokatami, którzy mówią mi, że idą do Starego Teatru raz i nie zamierzają tam wracać".

Stary Teatr / Fot. By Maatex (Own work) [CC-BY-SA-3.0-pl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)], via Wikimedia Commons Jerzy Fedorowicz wyznał, że rozmawiał na temat problematycznej sytuacji z ministrem kultury i dziedzictwa kultury, Bogdanem Zdrojewskim. Przekazał mu stanowisko krakowskich teatromanów, przekonanych, że scena narodowa zobowiązuje do przestrzegania pewnych zasad, jakich "nie można łamać". W uzasadnieniu referował: "Tu z szacunkiem powinna być wystawiana klasyka literatury. Na razie obserwujemy jej profanowanie. Kraków tego nie chce".

Zapewniał w wywiadzie, że Jan Klata zostanie rozliczony ze swoich posunięć. Kiedy spełni plan, który przedstawił w ministerstwie, gdy została mu powierzona funkcja dyrektora Starego Teatru. Minister zapewnił Jerzego Fedorowicza, że problem w Starym Teatrze stanie się tematem najbliższego posiedzenia Sejmu. Nie zapowiada jednak konkretnych rozstrzygnięć.

Reżyser oponuje, iżby protest wobec polityki artystycznej Jana Klaty miał charakter polityczny. Zaprzeczył diagnozie, jaką przedstawia sam Klata: "Nie chcę jednak usłyszeć, że krakowski konserwatyzm przeszkadza mu realizować twórcze wizje. To błędne myślenie. Nasz konserwatyzm jest bowiem czymś szalenie pozytywnym. Poszanowanie dla piękna języka, poezji i literackiej tradycji odróżnia nas od wielu innych miast".

Podkreślił, że "narodowa scena nie służy eksperymentowaniu. Jeśli dyrektor Klata tego nie zrozumie, obawiam się, że może spełnić się najczarniejszy scenariusz i Staremu Teatrowi zostanie odebrany status sceny narodowej. Bardzo bym tego nie chciał".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Klata będzie kiedyś wspominany jako skandalista w czapce... :)
Dzisiaj jest, jak jest...
Szacowna scena, misyjność, tradycja, wartości, e(ste)tyczny garnitur...
Ciekaw jestem reakcji Strindberga i paru innych...
Nie takie "poruchawki" przeżył ten kilometr Wisły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.