Facebook Google+ Twitter

Feministki o Gowinie: Ignorant, arogant, szkodliwy społecznie

Minister Jarosław Gowin przyszedł do resortu sprawiedliwości aby wnieść nowego ducha i wprowadzić nieco reform w skostniałym - według niektórych polityków - systemie aparatu ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Wniósł raczej zamieszanie.

 / Fot. Marcin Obara/PolskapresseMinister Gowin powiedział w miniony piątek, 21 września, że ma w nosie literę prawa. Za te słowa przeprosił. Ale goście sobotniej audycji "Sterniczki", w Polskim Radiu, nie przebierały w słowach, w związku z tym, co ma minister w nosie.

Pretekstem do debaty radiowej o ministrze Jarosławie Gowinie były właśnie jego słowa z piątku, które miały szerszy sens i głębię filozofii wywodu: "Mam w nosie literę przepisów, ważny jest ich duch i to, że Polacy mają prawo żyć w państwie, gdzie wymiar sprawiedliwości stoi na straży interesów obywateli, a nie na straży interesów sitwy tworzonej przez część środowisk prawniczych. Ja wiem, że ta sitwa jest dzisiaj przerażona tym, co robię. Nie zastraszycie mnie!"

Tak szef resortu sprawiedliwości bronił się przed zarzutem, że nie miał prawa żądać z sądu gdańskiego przesłania mu akt spraw karnych, dotyczących Marcina P., szefa firmy Amber Gold. Choć zdania prawników są w tej kwestii podzielone, opozycja i nie tylko ona, ma swoje ostateczne zdanie: Nie miał prawa! I basta. Spór toczy się, minister złagodniał, premier dał mu podobno po nosie, a mimo wszystko sprawa kipi.

Kolega ministra w roli wicepremiera, Waldemar Pawlak, powiedział oponentom w sobotę w Gdańsku, w kontekście tego co minister Gowin ma w nosie, że trzeba wyraźnie "oddzielić słowa od działania". Burza nie ustaje. Minister Gowin w ogniu krytyki. Uwaga skierowana do swoich podwładnych: "Nie zastraszycie mnie!" - nie została w zrozumiały sposób przyjęta. Bo przecież - jak mówią prawnicy - czy można wybaczyć i zapomnieć konstytucyjnemu ministrowi to, co myśli o polskim porządku prawnym?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

volance
  • volance
  • 24.09.2012 08:43

Do "milo Wczoraj 21:04 " ... zgadzam się, pracują dwakroć ciężej, niż panowie, żeby osiągnąć to samo. Tak do przemyślenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozliczajmy polityków więcej za działania, a nie za słowa.
Ale feministki potrafią tylko gadać, choć i to im miernie wychodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
milo
  • milo
  • 23.09.2012 21:04

Kobiety utalentowane, wchodzą do męskiego świata, pracują dwakroć ciężej, i zajmują ważne stanowiska, dając przykład innym.
Kobiety bez talentu wrzeszczą na męski świat, mówiąc to nam się należy bo tak.
1 ciężko pracująca kobieta jest warta więcej niż 10 tysięcy feministek

Komentarz został ukrytyrozwiń
antyfeministka
  • antyfeministka
  • 23.09.2012 13:26

kobietę należy szanować, kochać, dbać o nią, ale kobieta musi zostać kobietą a nie babochłopem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.