Facebook Google+ Twitter

"Feministyczne fantazje" Phyllis Schlafly. Jaki naprawdę jest feminizm?

Nakładem wydawnictwa Wektory ukazała się swego czasu książka amerykańskiej pisarki Phyllis Schlafly, która ma udowadniać, że feminizm rozczarowuje, a nawet jest społecznie destruktywny. Czy takie tezy są prawdziwe?

Phyllis Schlafly "Feministyczne fantazje" - okładka / Fot. fot.Materiał promocyjny wydawnictwa WektoryO autorce napisano kiedyś, że mogłaby być wzorem sukcesu dla wielu kobiet oraz feministycznym narkotykiem dla innych pań. Jednak sama autorka zaprzecza tej tezie i twierdzi, że nie ma nic gorszego dla kobiet niż feministyczne fantazje.

Phyllis Schlafly to amerykańska dziennikarka i felietonistka, matka sześciorga dzieci i obecnie babcia czternastu wnucząt. Gdy miała 18 lat rozpoczęła prace w fabryce broni, a co ciekawe na studia prawnicze wybrała się po pięćdziesiątce. Pisuje dla wielu czasopism, prowadzi nawet własną organizację obywatelską oraz wygłasza prelekcję w wielu amerykańskich uniwersytetach na temat szkodliwych fantazji feministycznych.

W niniejszej książce opisuje ona poglądy i działania ruchów feministycznych oraz wynikające z tychże działań konsekwencje. Całość wolumenu stanowi zbiór artykułów z zakresu wielu dziedzin życia społecznego. W książce autorka stawia pytania, co oznacza feministyczny model współczesnej kobiety i jakim kosztem się to odbywa zarówno dla jednostki, jak i całego społeczeństwa.

Pisarka porusza wiele społecznie ważnych kwestii. Swoje spostrzeżenia zawarła w czterech rozdziałach poświęcając je roli kobiet w mediach, feministycznej rewolucji, wojsku i kwestionowaniu roli kobiety w społeczeństwie.

Książka napisana jest lekkim piórem, skłania do refleksji i ukazuje jak szkodliwe może być propagowanie niektórych postaw dla całego społeczeństwa a zwłaszcza dla kobiet. Polecam tą książkę, bo dawno nie czytałem pozycji, która z taką wnikliwością ukazuje i przedstawia, jak kosztowny jest dla samych kobiet proces zwany feministycznym modelem spełnienia. Co za tym idzie autorka dokładnie argumentuje, dlaczego feminizm jednostki rozczarowuje, a społecznie jest niezwykle destruktywny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ciekawa jestem tej książki, Zawsze staram się podkreślić, że emancypacja to nie to samo co feminizm oraz że jestem dwoma rękami podpisana pod emancypacją lecz ani jedną pod feminizmem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju myślę, że pomylił pan feminizm z równouprawnieniem kobiet. Bardzo gorąco zachęcam pana do tej lektury, bo jest ona bardzo dogłębną analizą zysków i strat ponoszonych przez kobiety patrząc z perspektywy feminizmu.

Autorka prezentuje pogląd, że feministyczne fantazje kobiet są najbardziej zabójcze właśnie dla nich samych. Nie neguje feminizmu, jako takiego, ponownie podkreślam, że skupia się ona na feministycznych fantazjach, co dla samych kobiet jest złe a dla społeczeństwa destrukcyjne.

Wszystkiego dobrego panie Andrzeju

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książka jak i artykuł wysoce destruktywny i zły na otoczenie;)) Jenak, kiedy czarne źdźbło wpadnie w równie czarną jak smoła glebę, może zakiełkować na zielono :)) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.