Facebook Google+ Twitter

Fennesz komponuje scenę eksperymentalną na Off Festivalu

Kuratorem Sceny Eksperymentalnej podczas jednego z dni Off Festivalu będzie Christian Fennesz. Genialny ambientowy muzyk zaprosił do współpracy całe grono artystów, w tym Kim Gordon we własnej osobie.

A więc stało się - mamy autorską, kierowaną w pełni przez artystę i uznanego na całym świecie muzyka scenę na festiwalu Off w Katowicach. Christian Fennesz, który wdarł się szturmem do historii ambientu trzema rewelacyjnymi albumami - "Endless Summer", "Black Sea" i "Venice", tym razem zajął się komponowaniem składu, który ubarwi scenę eksperymentalną. W rezultacie scena ta ma szansę jednego dnia stać się bezsprzecznym faworytem i ściągnąć całą publiczność do namiotu. Jest kilka powodów, oto one:

Kim Gordon, która dla fanów Offa, alternatywnej muzyki, hałasów gitarowych i wielu innych pięknych rzeczy jest niekwestionowaną ikoną. Na Sonic Youth nie możemy się doczekać już wiele lat, ale zobaczenie jej najpiękniejszej części na scenie eksperymentalnej, w towarzystwie perkusistki Ikue Mori z Japonii, może naszą tęsknotę nieco ukoić. A więc wyobraźcie sobie razem bas Sonic Youth i perkusję Johna Zorna.
Niebywałe?



Sam mistrz i mentor sceny zagra z Lillevan - a właściwie Fennesz zagra do Lillevana, a Lillevan zagra do Fennesza. Pierwszy stworzy dźwięki, drugi - obrazy, które się z nimi skomponują. Niezwykła atmosfera wytwarzana przez ambientowe wizje austriackiego kompozytora i eteryczne, minimalistyczne obrazy Berlińczyka to uczta dla zmysłów, co widać na filmie powyżej. I co na pewno okaże się jeszcze potężniejszą przyjemnością w wersji koncertowej.

Henry Rollins, czyli facet, który lubi iść pod górę i przedzierać się pod prąd. Najpierw zdobył sławę w Black Flag, potem grał w Rollins Band, teraz przyjeżdża po prostu pod własnym nazwiskiem, by, jak zapewniają organizatorzy, głosić, prawić i wytykać błędy ludzkości. Szczerość na scenie eksperymentalnej, ciekawe zestawienie.

Papa M, czyli David Pajo, czyli, jeśli jeszcze nie zapaliła się ognista żarówka w głowach, muzyk Slint we własnej osobie, także zagra na scenie Fennesza. Ponieważ jego drugie imię to Kameleon i ponieważ żaden gatunek nie jest mu obcy, a z gitarą w ręku zrobił już całe mnóstwo pięknych rzeczy, dostając na wyłączność scenę eksperymentalną pewnie wniebo nas weźmie wszystkich ze sobą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.