Pozycja materiału w rankingach:
Totalizator Sportowy daje radość wygrywania bądź psuje nerwy już od 55 lat. Niesłabnącą popularnością cieszą się nie tylko zakłady Lotto, ale także inne gry i zdrapki będące w sprzedaży. Postanowiłem sprawdzić na czym polega ten fenomen.
Na wstępie uprzedzam pytania, że nie jestem oddanym fanem Lotto, nie stoję godzinami pod kolekturą, nie kupuję tysięcy kuponów lub zdrapek i nie przegrywam wszystkich pieniędzy. Nigdy także nie udało mi się "rozbić banku" i nie zgarnąłem głównej wygranej, czyli gwarantowanych 2 milionów złotych w Lotto, kilkuset bądź kilkunastu tysięcy w tańszych grach i losach. Gram, bo lubię sobie od czasu do czasu zagrać wyobrażając sobie, że ten los, który schowałem do kieszeni sprawi, że stanę się bogaty i zmienię wiele w swoim życiu. Najczęściej kończy się niskimi wygranymi rzędu dwóch lub czterech złotych i jedyne co mogę za tę kwotę zmienić, to zawartość mojej świnki - skarbonki. Moją największą wygraną jest niewiele ponad sto złotych, podczas gdy niektórzy moi znajomi potrafią tyle wygrać dziennie, bądź tygodniowo. Totalizator Sportowy jeden wie, ile kuponów ludzie kupują.Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.18)
Wiek: 22 | Miejscowość: Sosnowiec | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
antek patelmitrz 28.01.2012 10:06
spróbujmy zbojkotować tych złodziei na jeden miesiąc ,zobaczymy jak zareagują.Wolę zagrać w kasynie w Black-Jack mam większe szanse.
Franciszek 27.01.2012 08:00
Dokładnie, nie udało sie dzisiaj, uda sie w sobote :)
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +337)