Facebook Google+ Twitter

Fenomen OL, czyli jak to się robi na Stade Gerland

Co sprawia, że drużyna z przeciętnej ligi francuskiej, pozbawiona wielkich nazwisk, jest po raz kolejny (6 raz z rzędu), faworytem do zdobycia tytułu mistrza Francji i jednym z najpoważniejszych kandydatów do wygrania Ligi Mistrzów?

Logo Olympique LyonJeszcze parę lat temu drużyna Olympique Lyon była jedną z wielu przeciętnych drużyn w lidze francuskiej, oscylującą wokół 6 czy 7 miejsca w tabeli. Aż trudno w to uwierzyć, oglądając dzisiejszy Lyon, który od pięciu sezonów nie ma sobie równych w Ligue 1. Co więcej Olympique ma o wiele ambitniejsze cele niż kolejne mistrzostwo Francji. Najważniejszym z nich jest Puchar Europy.

Według opinii wielu analityków i kibiców to właśnie ten zespół znajduje się w gronie faworytów do wygrania Ligi Mistrzów. Na czym polega fenomen OL i co sprawia, że zawodnicy ze Stade Gerland pozbawieni gwiazd pokroju Zizou, Ronaldinho czy Thierriego Henry są w tym sezonie nie do pokonania? Przyjrzyjmy się kilku czynnikom składającym się na sukcesy Olympique Lyon.

Skład

Atutem francuskiego klubu jest na pewno wielu, dobrze wyszkolonych zawodników. Siłą całej drużyny jest nie tylko fenomenalne zgranie piłki, ale też duże umiejętności techniczne pojedynczych zawodników w poszczególnych formacjach.

Bramkarz

Dla zdecydowanej większości drużyn bardzo ważnym zawodnikiem, często decydującym o końcowym sukcesie, jest na goalkeeper. W bramce Olympique'u stoi następca dwóch wielkich bramkarzy reprezentacji Francji (Bernarda Lamy i Fabiena Bartheza) - Gregory Coupet.

Utalentowany Francuz był typowany do pierwszego składu 'trójkolorowych', jednak na ostatnich mistrzostwach świata w Niemczech był jedynie zmiennikiem Bartheza. Teraz gdy Fabien Barthez zakończył karierę, Coupet ma szansę pokazać swój niesamowity talent nie tylko w klubie, ale i w barwach drużyny narodowej.

Obrona

Kolejnym atutem drużyny jest świetna i niezwykle skuteczna 'francusko-brazylijska' defensywa, tworzona zazwyczaj przez dwóch Francuzów - Eric Abidal i Anthony Reveillere oraz dwóch Brazylijczyków - Claudia Cacapę i Crisa. O trafności doboru i ustawienia wyżej wymienionych zawodników świadzy liczba straconych bramek w tym sezonie. Po dziesięciu kolejkach Ligue 1 Lyon stracił jedynie 8 goli, natomiast w tegorocznej edycji Champions League ani jednego!

Pomoc

To zdecydowanie najsilniejsza formacja w OL. Jej siłę stanowią piłkarze tacy jak Kim Kallstroem czy Alou Diarra. Wszyscy doskonali pomocnicy francuskiego klubu mają jednego reżysera gry. Piłkarskiego geniusza - Juninho Pernambucano. Bez jego fantastycznych podań i doskonale wykonywanych stałych fragmentów gry, nie byłoby mowy o świetnej grze francuskiego klubu.

Juninho Pernambucano wspomagany jest między innymi przez niechcianego w Chelsea Tiago oraz Florenta Maloudę, jedenego z czołowych graczy reprezentacji Raymonda Domenecha. Spośród klubowych pomocników wyróżnia się też filar francuskiej młodzieżówki - Jeremy Toulalan, ściągnięty przez klub w ostatnim letnim okienku transferowym.

Atak

Głównym napastnikiem Lyonu jest utalentowany Brazylijczyk młodego pokolenia - Fred. Często na prawym skrzydle wspiera go doświadczony reprezentant 'trójkolorowych' Sylvain Wiltord. Gdy ma się na ławce takich zawodników jak chociażby John Carew, Sidney Govou, Karim Benzema czy Hatem Ben Arfa (trzej ostatni są wychowankami klubu), trudno mówić o słabych stronach tej formacji.

Po 10 kolejkach Lyon zdobył aż 26 bramek, co daje w prostym rozrachunku 2.6 gola na mecz, natomiast w trzech spotkaniach Ligi Mistrzów gracze Gerarda Houlliera trafiali ośmiokrotnie do bramki rywali.

Trener

Ogromny wpływ na sukcesy prawie każdej drużyny mają jej trenerzy. Tak też było w przypadku Lyonu. Kilka słów kilka o historii klubu. Jeszcze w sezonie 1987/88 Olympique grał w Ligue 2 czyli drugiej lidze francuskiej. Dopiero w 1988/89 zespół kierowany przez Roberta Nouzareta, będącego do dziś legendą w Lyonie, awansował do upragnionej Ligue 1.

Kolejny przełom w historii klubu to rok 2001. Przeciętna wówczas drużyna Jaquesa Santiniego, z drugiej połowy tabeli, zdobyła wicemistrzostwo kraju oraz Puchar Ligi Francuskiej. Dla Olympique Lyon rozpoczął się czas sukcesów.

W roku 2002 roku do klubu przyszedł Paul Le Guen, który już w pierwszym roku swej pracy zdobył wraz z drużyną mistrzostwo Francji oraz superpuchar Francji. Drużynie z Lyonu udało się powtórzyć te sukcesy w następnych sezonach.

Kiedy w 2004 roku, Le Guena zastąpił Gerard Houllier - człowiek, który 'wskrzesił' Liverpool, po dziś dzień, nie ma klubu we Francji, który mógłby przeciwstawić się potędze Lyonu. Jednak oprócz kolejnych tytułów mistrzowskich, Houllier zaczął odnosić zwycięstwa także w Europie. Rok po roku Olympique Lyon dochodził aż do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Jak będzie w tym sezonie?

Transfery

Niewątpliwy geniusz Houlliera objawia się nie tylko przy ustawieniach taktycznych czy doborze zawodników, ale także w trafności decyzji dotyczących transferów. Od wielu lat Lyon nie ściąga gwiazd, kosztujących bajońskie sumy.

Obiektami zainteresowania klubu są najczęściej młodzi i utalentowani zawodnicy, którzy z czasem stają się filarami drużyny. Doskonałymi przykładami ilustrującymi tezę są sprowadzeni w lecie Kim Kallstroem – młody, utalentowany Szwed oraz Jeremy Toulalan, o którym była mowa już wcześniej.

Jak wiemy polityka transferowa nie polega tylko na sprowadzaniu, ale też na umiejętnym sprzedawaniu piłkarzy. Po sezonie 2005/06 Lyon sprzedał wielu graczy, ale najważniejszą stratą dla zespołu była sprzedaż Mahamadou Diarry do Realu Madryt. Jednakże Houllier wiedząc o tym transferze przygotował świetne zastępstwa w postaci chociażby Alou Diarry czy Kima Kallstroema.

Przyszłe plany transferowe Olympique to przede wszystkim ściągnięcie na Stade Gerland Francka Ribery'ego, okrzykniętego następcą wielkiego Zizou (obecnie gra on w Olympique Marsylia).

Patrząc na dotychczasowe osiągnięcia klubu z Lyonu, aż dziw bierze, że największym jego osiągnięciem jest dotarcie do półfinału, nieistniejącego już, Pucharu Zdobywców Pucharów. Sądzę, że w najbliższym czasie zdobycie Olympique zdobędzie laury klubowego mistrza Europy. Jeśli zaś chodzi o laury mistrza Francji, bądźmy spokojni, jeszcze długo nie zmienią one właściciela.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

a tak swoja droga Chrupek czyta kamasutre i oglada pornole z lekarkami xDDD

Komentarz został ukrytyrozwiń

hmm nazwiska to nie wszystko co szczegolnie pokazane jest obecna forma realu... poza tym czy ja wiem czy nie maja slynnych nazwisk. juhninio, diarra te nazwiska znacza na arenie football'u nie tylko we francji ale rowniez na calym swiecie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

no musze przyznać, że rzetelna analiza i dobre zajęcie się tematem. Plus za zebranie wielu informacji. Mimo to wg mnie Lyon w tym sezonie LM nie wygra. Ustąpi Chelsea lub Man Utd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.