Pozycja materiału w rankingach:
Relacja z wyprawy 4-osobowej rodziny do Malezji i Tajlandii w styczniu 2010. Początek relacji w artykule "Ferie w tropikach. Przystanek pierwszy - Kuala Lumpur".
Drugi dzień wyprawy rozpoczęliśmy w stolicy Malezji-Kuala Lumpur, w planie mieliśmy dotarcie na Wyspę Tarutao w Tajlandii. Wstaliśmy o godz. 4.30, bez szczegółowego planu podróży - mieliśmy tylko bilety lotnicze na pierwszy odcinek do Alor Setar (miejscowości na północy Malezji, w pobliżu granicy z Tajlandią). Kiedy jechaliśmy taksówką na lotnisko, było jeszcze zupełnie ciemno. Dopiero w samolocie, ponad chmurami, rozpoczął się wschód słońca. Gra świateł nad bezkresnym morzem chmur robiła wrażenie! Pomimo niewyspania, przez kilkanaście minut podziwialiśmy to niezwykłe zjawisko.
tajscy kierowcy, oferujący przejazdy prywatnymi samochodami do Hat Yai (najbliższej większej miejscowości w Tajlandii). Zaakceptowaliśmy ofertę pierwszego przewoźnika (a pewnie trzeba było się targować) i bez problemu dotarliśmy do celu. Na miejscu kierowca dostarczył nas do "biura podróży" (dwie osoby, stolik, telefon komórkowy). Tam po kilku telefonach zorganizowano nam dalszą podróż, już na samą wyspę, zapłaciliśmy więc proponowaną kwotę (znowu bez targowania - pewnie uznali nas za naiwniaków). Zobacz także:
Artykuły
(15)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.93)
Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Leśnik, chiropterolog.
Ostatnie artykuły autora:
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +337)