Facebook Google+ Twitter

Fernando Verdasco: bohater Hiszpanii

Fernando Verdasco w niedzielny wieczór stał się bohaterem całej Hiszpanii. 25-latek z Madrytu, pokonując Jose Acasuso, zapewnił reprezentantom Półwyspu Iberyjskiego Puchar Davisa.

Hiszpan Fernando Verdasco podczas meczu w finale tenisowego Pucharu Davisa z Argentyńczykiem Jose Acasuso w Mar del Plata. / Fot. PAP/EPA/IVAN FRANCOFernando już jako czterolatek rozpoczął treningi. Zawodowcem został w 2001 roku, miał wtedy 18 lat. Karierę profesjonalnego tenisisty zaczął zatem dosyć późno. Grywał jednak głównie w turniejach rangi Futures. W 2003 roku zrobił dobre wrażenie w US Open, w którym jako lucky loser (szczęśliwy przegrany z kwalifikacji) doszedł do trzeciej rundy. W następnym sezonie w Walencji zdobył swój pierwszy tytuł. Jego kariera nie potoczyła się jednak tak, jak można się tego było spodziewać. Na drugi tytuł czekał całe cztery lata, a zdobył go w lipcu w Umag. Zainteresowania przysporzyło mu to, że związał się z Aną Ivanovic, triumfatorką French Open i jedną z najpiękniejszych tenisistek. Poza tym pozował nago dla magazynu Cosmopolitan, a także dorabiał jako model. Więcej pisały o nim kolorowe tabloidy niż sportowe gazety, bo nie było też o czym. Jako tenisista w Wielkim Szlemie nigdy nie doszedł dalej niż do czwartej rundy. Poza dwoma tytułami singlowymi może się jeszcze pochwalić jednym wygranym turniejem deblowym. W tym roku grał nieźle, dochodził do finałów, półfinałów i ćwierćfinałów turniejów ATP w miarę regularnie i otarł się o czołową 10 rankingu (w lipcu znalazł się na 11 miejscu). Cały czas był jednak w cieniu Rafaela Nadala, Davida Ferrera, a nawet Tommy'ego Robredo i Feliciano Lopeza. Ale 24 listopada 2008 roku to się zmieniło.

Spełnione marzenia

Fernando odkąd był małym chłopcem, zawsze marzył o zdobyciu Pucharu Davisa dla Hiszpanii. I dlatego 23 listopada, gdy ten sen się ziścił powiedział: "To najpiękniejszy dzień w moim życiu. To był najważniejszy mecz i największe zwycięstwo w mojej karierze. Zawsze będę to pamiętał. To tak jak wygrać Wielkiego Szlema."

25-latek z Madrytu przegrywał z Jose Acasuso 1:2 w setach, wygrał jednak po pięciosetowym maratonie. Wtedy utonął w objęciach kolegów z reprezentacji. Znalazł się w centrum zainteresowania całego tenisowego świata. On zapewnił Hiszpanii tytuł. Pokazał olbrzymie serce i determinację. Najpierw 3-godzinny dreszczowiec w sobotni wieczór (debel w parze z Lopezem), a w niedzielę 4-godzinny bój z Acasuso. Zasłużył sobie na szacunek całej Hiszpanii, nie dał się zdeprymować wrogo nastawionym argentyńskim kibicom, walczył jak lew i jego wysiłek został wynagrodzony. Nikt już nie powie, że Verdasco potrafi wygrać tylko małe turnieje. W Mar del Plata, rodzinnej miejscowości Guillermo Vilasa, pokazał, że stać go na wielkie rzeczy. Oczywiście wszyscy Hiszpanie zasłużyli na uznanie, ale największe słowa pochwały należą się Verdasco do spółki z Lopezem, którzy zdobyli dla Hiszpanii wszystkie trzy punkty.

Gdy zabrakło Rafaela Nadala i do tego jeszcze w słabej formie był David Ferrer wydawało się, że Hiszpanie skazani są na pożarcie i zostaną rozgromieni. Tymczasem po raz kolejny okazało się, że Puchar Davisa rządzi się swoimi prawami. Drużynowa rywalizacja o to prestiżowe trofeum wyzwala dodatkową motywacją, sprawia, że tenisiści wznoszą się na wyżyny swoich możliwości. Walczą dla swojej ojczyzny, więc nie mogą grać na pół gwizdka. Tutaj w każdym meczu muszą dać z siebie wszystko. Verdasco prawdopodobnie zagrał najlepszy tenis w swoim życiu, w ciągu dwóch dni wygrał dwa maratony i zapisał się na kartach historii, jako ten, który zapewnił Hiszpanii Puchar Davisa.

Fernando, chłopak Any Ivanovic

Do tej pory Fernando znany był przede wszystkim jako chłopak Any Ivanovic i model, teraz jest zdobywcą Pucharu Davisa. I nawet jeżeli nic wielkiego już w swojej karierze nie wygra, to tych wspaniałych chwil z Mar del Plata nikt mu nie odbierze i nikt nie zapomni tego, co zrobił dla reprezentacji. Puchar Davisa to nie jest zwykły turniej tenisowy, tylko drużynowa walka o zdobycie trofeum dla ojczyzny, a nie dla siebie indywidualnie. Może to zabrzmi patetycznie, ale Hiszpanie pokazali czym jest miłość do ojczyzny, okazali się prawdziwymi patriotami, zdolnymi poświęcić się dla siebie i dla swojego kraju. W tym miejscu warto pochwalić Davida Ferrera, który nie obraził się na cały świat, gdy dowiedział się, że Verdasco zastąpi go w niedzielnym spotkaniu. Udzielił wsparcia koledze z reprezentacji. Hiszpanie byli zjednoczeni w dążeniu do wspólnego celu, jakim był Puchar Davisa.

Finał na argentyńskiej ziemi dostarczył ogromnych emocji, a sobotnia gra podwójna na zawsze przejdzie do historii. W mediach pojawiały się tytuły "epicki bój", bo taki też był ten mecz, trzymający w napięciu od początku do końca, w którym obie pary pokazały tenis na najwyższym poziomie godnym rywalizacji o Puchar Davisa.

Polskie media lekceważą Puchar Daviesa

Puchar Davisa to nie jest nic nie znacząca rywalizacja, a tak potraktowały ten finał polskie media przedstawiając tylko zdawkowe informacje. To jest turniej mający olbrzymie tradycje, bogatą historią, wzbudzający ogromne emocje na całym świecie. Wielu tenisistów marzy równie mocno o wygraniu turnieju wielkoszlemowego, jak i zdobyciu Pucharu Davisa. W polskich mediach szerokie relacje pojawiłyby się tylko wtedy, gdybyśmy mieli swoich reprezentantów. Bo polscy dziennikarze lubią opisywać sukcesy Polaków w różnych dyscyplinach niszowych. Tenis ciągle jest w Polsce za taką uważany. Nie zmieniły tego nawet bardzo dobre występy Agnieszki Radwańskiej i jej awans do czołowej 10 rankingu. Dziennikarze nie piszą o tenisie, tylko o Agnieszce Radwańskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Też myślę że w Polsce za mało się mówi o tenisie. Mamy przecież Radwańskie, mamy Fyrstenbergów i Matkowskich ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.