Facebook Google+ Twitter

Ferrari wątpi w powrót Kubicy

Szef teamu Ferrari Formuły 1 Stefano Domenicali twierdzi, że kariera Roberta Kubicy jest zakończona. Przyznał, że był zainteresowany pozyskaniem polskiego kierowcy.

Stefano Domenicali, szefujący zepołowi Ferrari, zarysował przyszłość Roberta Kubicy w środowym wywiadzie na internetowej stronie teamu. Mimo że wyrażał zainteresowanie skaperowaniem Polaka do swojej stajni, to zniechęcił go stan zdrowia kierowcy, jak cytuje gp update: "Tak, mieliśmy na niego oko. Niestety, nie myślę, że powróci, ponieważ ma problem fizyczny, który ograniczałby go w walce w pewnych ściśle określonych sytuacjach, gdzie wymagana jest pełna reakcja." Według szefa teamu Ferrari Robert Kubica nie odzyskał stuprocentowej sprawności w nadgarstku prawej ręki.

Robert Kubica; GP Kanady 2010. Wikipedia; licencja CC3.0 / Fot. Mark McArdleKubica doznał wielu obrażeń ciała w wypadku 6 lutego 2011 roku na trasie rajdu zupełnie innego od F1, czyli Ronde di Andora we włoskiej Ligurii. Ścigając się za kierownicą Skody Fabii S2000 Evo2, uderzył lewym bokiem pojazdu w barierę. Element bezpieczeństwa przygniótł kierowcę poprzez ścianę grodziową pojazdu. Operacje łokcia, nogi i dłoni, a następnie długa rehabilitacja wykluczyły go ze zmagań w Formule 1, które można było uznać za dość udane.

28-letni krakowianin ćwiczy obecnie w symulatorze F1 Mercedesa i startuje w mniej wymagających sportach motorowych. Jednym z ostatnich sukcesów jest wygrana w Rajdzie Francji na Citroen DS3 RRC w kategorii WRC-2. W 11 rundzie mistrzostw świata został jednocześnie niekwestionowanym liderem zmagań. Ma zamiar wystąpić w tej samej kategorii w Rajdzie Hiszpanii, co będzie miało miejsce pod koniec października, a w połowie listopada prawdopodobny udział w Rajdzie Wielkiej Brytanii w kategorii WRC.

Scuderia była zainteresowana Polakiem już wcześniej. Kontuzja Felipe Massy w GP Węgier 2009r. była powodem poszukiwań zastępstwa na miejsce kierowcy Ferrari. Kubica był jednym z poważniejszych kandydatów jakich obiecywali sobie zatrudnić panowie spod znaku brykającego rumaka. Jednak na dzień dzisiejszy nic już nie wskazuje na to, aby Fernando Alonso doczekał się polskiego kolegi w zespole.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.