Historyczne mury goszczą przyszłośćŁódź Art Center mieści się w starych budynkach kompleksu fabrycznego jednego z największych łódzkich fabrykantów Karola Scheiblera, w których później swą siedzibę miała fabryka włókiennicza Uniontex. W pomieszczeniach powstałych jeszcze w XIX wieku z charakterystycznych dla łódzkich fabryk cegieł, najpierw odbył się wernisaż „ Łódź – światłoczuła przestrzeń”, który otworzył Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi. To wystawa prac wybranych i zaproszonych do współpracy uznanych fotografików przedstawiających swe spojrzenie na miasto Juliana Tuwima i Artura Rubinsteina. Artyści pochodzą z dziewięciu krajów. Dwóch jest z Polski – Rafał Milach i Marek Domański, a pozostali z Niemiec – Frank Rothe, Portugalii – Virgilio Ferreira, Francji – Charlie Jouvet, Izraela – Keren Assaf, Węgier – Anna Fabricius, Rosji – Anastasia Khoroshilova, Czech – Tomas Pospech oraz Hiszpanii – Ricardo Cases.

W przestronnych, dawnych halach ze starymi zakurzonymi drewnianymi i betonowymi podłogami oraz pełnych słupów podpierających stropy poszczególnych kondygnacji rozmieszczono fotogramy. Przy pracach każdego artysty mieliśmy zapis krótkich rozmów z artystami, notki o nich, a także ich osobiste wypowiedzi związane z wykonaną dla festiwalu pracą.
Zwykła Łódź z niezwykłej perspektywy artystyPo dwóch tygodniach fotografowania artyści zaprezentowali prace ukazujące Łódź i jego mieszkańców, niekiedy w sposób zupełnie zaskakujący. Celem projektu było bowiem stworzenie artystycznego wizerunku Łodzi. Goście poznali m.in. specyficzne prace Marka Domańskiego. Fotografuje on niewielkie łódzkie obiekty np. kioski, budki, wiaty tramwajowe czy autobusowe. Na tych zdjęciach każdy z tych obiektów jest inny, ma swoją indywidualność. By dobitniej wyodrębnić je z tła artysta celowo używa flesza. W ten sposób tworzy oryginalne fotogramy bardzo dobrze oddające atmosferę łódzkich ulic. Z kolei drugi Polak Rafał Milach skupił się na pokazaniu, trzeba przyznać na razie jeszcze dość rzadkiego w Łodzi, piękna. Wśród tych prac jest np. zdjęcie Miss Ziemi Łódzkiej a także pięknego psa, który podczas jednej z łódzkich wystaw zwierząt zdobył ważną nagrodę (zdjęcia użyto w plakacie reklamującym wystawę). Wystawa, która jest nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale i promocją miasta, przygotowana została przez Fundację Edukacji Wizualnej, Łódź Art Center, a współorganizatorzy to: Festiwal Dialogu Czterech Kultur, Urząd Miasta Łodzi, Urząd Marszałkowski w Łodzi oraz Instytut Czeski w Warszawie. Wystawę można oglądać do 9 września.
Nowoczesny portal prezentowany w konwencji PRL-u Drugą pozycją w kalendarzu dzisiejszych festiwalowych imprez był pokaz powstającego portalu informacyjno-kulturalnego Fabrykancka.pl. Kino o nazwie Kino Letnie w Fabryce Sztuki będące częścią Art Center na ekranie z białego materiału wyświetliło obraz nakręcony w konwencji kronik filmowych z lat 50. a przedstawiający tworzoną zawartość portalu. Nakręcili go studenci łódzkich uczelni: Michała i Pawła Justynę, Cypriana Łukasika, Łukasza Lobę i Kajetana Wykurza. Widzowie ze zdumieniem, ale i zaciekawieniem oglądali zbitkę tak odległych od siebie w czasie, treści i formy. Portal dotyczący Łodzi, w którym mamy m.in. historię, kulturę i fotorelacje, powstał staraniem Stowarzyszenia Fabrykancka. Założone ono zostało 31 marca 2007 roku w sławnej piwnicy artystycznej „Przechowalnia” Elżbiety Adamiak i Andrzeja Poniedzielskiego.
Homoseksualiści i EurypidesW tym samym Kinie Letnim w Fabryce Sztuki pokazano też film „Strzeżcie się, chłopcy” Sida Davisa, byłego dublera Johna Wayne’a i producenta niskobudżetowych edukacyjnych „classroom movies”. Z obrazu można się było dowiedzieć, w jaki sposób w latach 50. i 60. w amerykańskich filmach propagandowych przedstawiano homoseksualistów. Nie był to, jak często dziś się pokazuje, mężczyzna o specyficznych, zniewieściałych gestach i mimice, tylko groźny, udający swojskość „strangers”, uprowadzający młodych, naiwnych chłopców. Inne czasy, inne spojrzenie na temat omawiany i dzielący ludzi do dziś.

Czwartą imprezę stanowił przedpremierowy spektakl Teatru Chorea „Śpiewy Eurypidesa” sponsorowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Stowarzyszenie Teatralne Chorea powstało w 2004 roku, w Gardzienicach koło Lublina. Połączono wtedy Orkiestrę Antyczną i Formację Tańców Labiryntu - dwóch zespołów, które swoją działalność rozpoczęły w 2001 r. przy Ośrodku Praktyk Teatralnych Gardzienice.
Celem Stowarzyszenia Teatralnego Chorea jest rekonstrukcja chorei - zasady teatru antycznego, opartej na trójjedni muzyki, słowa i gestu, ale przedstawionej językiem współczesnego teatru. Na scenie mieliśmy więc antyczny grecki tekst we współczesnym tłumaczeniu prof. Jerzego Łanowskiego oraz dzisiejszą muzykę z bachicznymi akordami starożytności. Przede wszystkim zaś kobiety – bachantki i ich zbiorowe uniesienie. Czy porwane religijną ekstazą mogą być groźne? To przedstawienie muzyczne, w którym chóry bachantek zgodnie z nazwą i założeniami teatru przełożone są na pieśń, taniec i gest. Niezwykła atmosfera poruszająca kilka zmysłów naraz.
We wszystkich czterech imprezach każdy chętny mógł uczestniczyć za darmo. I ja tam byłem, paluszków i chipsów na wernisażu pogryzłem, ale wina białego, ani czerwonego nie piłem.
Zobacz film z wystawy: