Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

49765 miejsce

Festiwal mistrzowskich wykonań we wrocławskiej filharmonii

Andrzej Kosendiak jest dyrektorem Filharmonii im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu i Międzynarodowego Festiwalu „Wratislavia Cantans”, a przede wszystkim dyrygentem – artystą. Opowiada specjalnie dla nas o "Muzycznych fascynacjach".

Andrzej Kosendiak / Fot. archiwum Filharmonii im.W.Lutosławskiego we WrocławiuTrwa V Noworoczny Festiwal Noworoczny „Muzyczne Fascynacje”, zachwyca mnogością koncertów, propozycji dla melomanów. Który z koncertów poleciłby Pan szczególnie? Co trzeba usłyszeć i zobaczyć?

- To jest jak zawsze trudne pytanie, właściwie bez odpowiedzi. Po to robimy festiwal i po to planujemy wydarzenia, aby zaprosić melomanów na wszystkie koncerty. Gdybyśmy uważali, że któryś z nich jest mniej atrakcyjny, to nie znalazłby się w programie. W tym roku festiwal jest dość długi, ponieważ już się rozpoczął, a będzie trwał do początku lutego. Prezentować będziemy dzieła, utwory i muzykę nieco inną niż wynika to ze standardowego repertuaru filharmonii, a więc z koncertów cotygodniowych. Jest nowy rok, czas karnawału, chcieliśmy otworzyć salę koncertową dla melomanów, których fascynują inne gatunki muzyki. Przygotowaliśmy bardzo różnorodny program, myślę, że melomani będą mogli wybrać dla siebie odpowiedni koncert, na którym zabrzmi muzyka, którą lubią, kochają. Proponujemy muzykę mniej lub bardziej taneczną, irlandzką, tango, salsę, rozrywkę w muzyce, elementy jazzu w nietypowym opracowaniu. Jazzmani nie mają okazji współpracować z orkiestrą symfoniczną, a tutaj właśnie będą mieli taka możliwość. Jest jedna cecha, która spaja te wszystkie koncerty. Element ten jest niezwykle dla nas ważny. Wszystkie koncerty chcemy, i mam nadzieję, że tak się stanie, będą odbywać się na wysokim poziomie artystycznym. Pragniemy, by Filharmonia była nadal miejscem wysokiej sztuki, dlatego mamy wyśmienitych wykonawców, wspaniałe gwiazdy, twórców uznanych i gwarantujących niezwykle wysoki poziom artystyczny. Urszula Dudziak… nie ma, co się rozwodzić, nawet nie podejmuję się w kilku zdaniach rekomendacji tak wielkiej artystki; Włodzimierz Nahorny, który opracował kolędy w wykonaniu Joanny Trzepecińskiej; grupa MoCarta, to już absolutnie czołowy w Polsce kabaret muzyczny. Gdzie by znaleźć lepszego wykonawcę salsy, jak nie we Wrocławiu? Wystąpi Jose Torres. Taki ten festiwal właśnie jest, muzyka różnorodna, czasami może lżejsza, relaksująca, ale zawsze w wykonaniu mistrzowskim. W tę definicje wpisują się również te koncerty, które trudno posądzić o rozrywkowy charakter, czyli utwory Lutosławskiego, Debussy’ego. I one spełniają tę cechę nadrzędną – również będą wykonane mistrzowsko. Zaprezentuje się nasz młody i obiecujący kwartet smyczkowy Lutosławski Quartet. Właśnie świeżo nagrał płytę, która jeszcze nie jest wydana.Andrzej Kosendiak / Fot. archiwum Filharmonii im.W.Lutosławskiego we Wrocławiu

Zagra wybitny artysta, Piotr Anderszewski. To jest rzeczywiście bardzo rzadka okazja, aby na żywo wysłuchać tego pianisty, który w ostatnim czasie dokonał wielkiego rozwoju artystycznego. Jego recitale sprzed kilku dni i tygodni zelektryzowały całą publiczność Warszawy i Poznania. Myślę, że podobnie będzie we Wrocławiu. Festiwal Noworoczny, festiwal muzyki nieco innej niż zwykle - festiwal mistrzowskich wykonań - tak bym to scharakteryzował. Zapraszam na każdy z tych koncertów. Każdy będzie inny i mam nadzieję, że dostarczy niezapomnianych przeżyć.

V Festiwal Noworoczny to wielkie, innowacyjne wydarzenie. Czy podejście wrocławskiej filharmonii może zmieniać ogólnopolskie trendy w filharmoniach? Jakie trendy panują u nas?
- Wolałbym nie mówić o tym, na co tak naprawdę nie mam wpływu. Co do trendów w naszej filharmonii. Filharmonia powinna być miejscem dla muzyki różnych gatunków. W jakiejś mierze dominować będzie muzyka symfoniczna, bo mamy orkiestrę symfoniczną, jedyną w Polsce orkiestrę barokową. Wydaję mi się, że to, co chcielibyśmy osiągnąć, to stan pewnej normalności, który cechuje najwybitniejsze zespoły artystyczne, najlepsze instytucje muzyczne na świecie. Tu rzeczywiście mierzymy bardzo wysoko. W sztuce nie ma kompromisów, każdy kompromis mści się wielokrotnie. W tym sensie ten stan normalności miałby na tym polegać, że jeśli przyjdziemy do Metropolitan Opera czy Covent Garden, to 56. przedstawienie danego dzieła będzie tak samo ekscytujące jak premiera. Myślę, że rzadko do tej pory w Polsce tak się zdarzało. Skupiamy się bardzo często na fajerwerkach, dużych festiwalach, koncertach gwiazd, a mniej myślimy o zwykłym abonamentowym koncercie. Wtedy odniesiemy sukces, kiedy każdy koncert piątkowy, symfoniczny, kameralny czy z udziałem orkiestry barokowej będzie absolutnie fascynujący na światowym poziomie. Chcemy by wrocławianie, osoby przyjezdne, wyszukujące informacji o koncertach, były pewne, że rzeczywiście w tej instytucji nie spotkają się z „oszustwem”, wątpliwą propozycja artystyczną, tylko za każdym razem, kiedy tu się pojawią, będą mieli szansę na kontakt z wielką sztuką. Mówię o bardzo różnych gatunkach muzycznych. Uważam, że naprawdę mistrzowskie wykonanie kolęd może być równie satysfakcjonujące i fascynujące jak słuchanie kolejny raz którejś symfonii Beethovena. Tak też pojmuje naszą aktywność.




To tylko fragment wywiadu z Panem Andrzejem Kosendiakiem – dyrektorem Filharmonii im. W.Lutosławskiego
we Wrocławiu. Kolejna cześć rozmowy tym razem o chórze filharmonii i klasyce wśród młodych już niebawem na łamach Wiadomości24.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

opera to twoja działka:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak zdecydowany plus:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujący wywiad.
Wielki plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo ciekawe, myślę że gdybym był mieszkańcem Wrocławia znalazłbym coś dla siebie w proponowanym repertuarze (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.