Facebook Google+ Twitter

Festiwal pisania listów w obronie ludzi wciąż trwa

Jeszcze przez kilka godzin każdy może przyczynić się do uratowania czyjegoś życia. Rozejrzyj się dokoła, na pewno gdzieś obok jest miejsce, które tętni życiem. Wejdź tam, napisz list i zawalcz o uniewinnienie prześladowanych ludzi!

Każdy w skupieniu mógł poczuć zjednoczenie nie tylko z piszącymi obok,ale też z ludźmi w intencji których pisał. / Fot. Fot.Wioleta LepaA to już Kasia z mamą. Obie wierzą w sukces pisania o życie! / Fot. Fot. Wioleta LepaNiewielka sala, osób też niewiele. Jest za to klimat. Niesamowicie pozytywny. Głośne rozmowy i szeleszczące kartki. Śmiech, radość i kolejne rekordy. Tak w skrócie mogę opisać pierwsze wrażenie po wejściu do Cogitaturu w Katowicach. W eterze różne zapachy, świece oddające jeszcze bardziej jednoczącą atmosferę.

Grupa bębniarzy. Na co dzień nie grają razem. Dziś jednak jest dzień wyjątkowy. / Fot. Fot.Wioleta LepaA oto lista tych najbardziej zapisanych osób. Oni otrzymali oczywiście książki. / Fot. Fot.Wioleta LepaKażdy, kto przekroczy próg klubu, na czas, jaki w nim pozostaje przenosi się w inny świat. Nie ma możliwości, aby nastrój panujący wewnątrz nie udzielił się wszystkim, nawet najbardziej opornym osobom. Jedność i bliskość z drugim człowiekiem. W dzisiejszym pędzącym wciąż do przodu świecie, często zapominamy o tym, co ważne i jak niewiele czasem potrzeba, aby komuś pomóc.

Nie zapomnieli z pewności ci, którzy przyszli tu w konkretnym celu. Napisać jak najwięcej listów. Nikt z nich nie zawracał sobie głowy jednym czy dwoma listami w obronie niewinnych. Minimalny ambicjonalny pułap, to około 10 do 20 listów. I to nie dlatego, że za 20 listów otrzyma się książkę. Wszyscy, którzy piszą te listy naprawdę wierzą, że mogą coś zmienić.
– Każdy list może pomóc. Gdybym nie wierzyła, nie byłoby mnie tu teraz – mówi Kasia, jedna z wielu uczestniczek festiwalu.

Każdy miał nieograniczony wybór. Narzędzi i chęci nie brakowało. / Fot. Fot.Wioleta LepaTo właśnie Tosia. Niesamowicie pozytywna dziewczyna, pomocna każdemu. / Fot. Fot.Wioleta LepaDo godziny 15:30 w katowickim Cogitaturze było listów 258! Z każdą godziną ta liczba się zwiększała. O 17 mięliśmy ich już 500!
– To jest rekord tegorocznego festiwalu jak na te godzinę – mówi Tosia. Dziewczyna, bez której nikt nie wiedziałby, co jak i gdzie można tu zrobić, rzec można - prawa ręka koordynatora katowickiej grupy Amnesty International Dariusza Stawika.
– To impreza z wielka pompą – dodaje Tosia.

Na chwile obecną listów jest prawie dwa razy tyle, co w zeszłym roku, a impreza wciąż trwa. Jedni przychodzą drudzy odchodzą. Dzisiejszej nocy ulica Gliwicka 9 w Katowicach jest najbardziej zjednoczoną ulicą na całym Śląsku!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.