Facebook Google+ Twitter

Festiwal strzelecki. Zawisza Bydgoszcz - Unia Janikowo 5:0 (3:0)

Okazale wypadła inauguracja rundy wiosennej bydgoskiego Zawiszy na własnym boisku. Podopieczni Mariusza Kurasa pewnie pokonali Unię Janikowo 5:0 i w bojowych nastrojach czekają na kolejny mecz z legnicką Miedzią.

Zawisza Bydgoszcz / Fot. logoW pierwszych minutach sobotniej potyczki goście zagrali bardzo agresywnie, widać było że chcą zaskoczyć rywala i szybo zdobyć bramkę. Jednak Zawisza nie pozwolił sobie na taki błąd i w odpowiedzi przeprowadził składną akcję zakończoną bramką w 7. minucie strzeloną przez Rybskiego. Strata gola podcięła trochę skrzydła Unii, a gospodarze rozochoceni szybkim prowadzeniem ruszyli śmielej do ataku. Już chwilę później bliski zdobycia gola był Kosmalski, ale piłka otarła się tylko o poprzeczkę. W odpowiedzi groźną akcję przeprowadziła Unia, jednak w zamieszaniu pod bramką Witana zimną krew zachowali bydgoscy obrońcy i skończyło się tylko na strachu.

Ofensywna gra Zawiszy przyniosła efekt w 25. minucie. Znakomite podanie otrzymał Kosmalski, który wbiegł z piłką w pole karne i precyzyjnym strzałem podwyższył wynik spotkania na 2:0. Od tego momentu Zawisza praktycznie nie schodził z połowy Unii, a ta sprawiała wrażenie coraz bardziej zagubionej. W 30. minucie gospodarze wykonywali rzut wolny. Po pięknym strzale Stefańskiego piłka odbija się od poprzeczki, Sobczak próbuje dobijać ale także poprzeczka! Dopiero Rybski huknął nie do obrony i Zawisza prowadził już 3:0.

Ataki gospodarzy nie słabły. Już minutę później mogło być 4:0, jednak strzał Sobczaka z największym trudem obronił Hołubiec. W 33. minucie pewnej okazji do podwyższenia wyniku nie wykorzystał Łukaszewski, który fatalnie przestrzelił z 6 metrów po podaniu Rybskiego. W 40. minucie kibice obejrzeli piękną akcję Kosmalski – Rybski jednak efektowny strzał z przewrotki tego drugiego obronił bramkarz Unii. W ostatnie akcji gospodarzy w tej połowie ponownie fatalnie przestrzelił Łukaszewski, mając zasadniczo przed sobą pustą bramkę. Goście na zakończenie I połowy wywalczyli jeszcze rzut rożny, jednak strzał Ettingera nie mógł zaskoczyć Witana.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zwycięstwo cieszy wygranych, lecz smuci pokonanych. Żeby tylko nie zapomnieli strzelać goli na wyjazdach, bo szkoda straconych punktów w Turku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.