Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

73031 miejsce

Festiwal Teatralny w liceum im. J. Kochanowskiego - część II

Drugi dzień XII Festiwalu Teatralnego w warszawskim liceum im. J. Kochanowskiego mamy już za sobą. W sobotę publiczność obejrzała 10 sztuk. Program podzielony został na trzy bloki.

Poprzeczka się podnosi

Spektrum zaprezentowanych wczoraj spektakli było równie szerokie jak pierwszego dnia. Zaczęło się lirycznie, mianowicie od swego rodzaju recitalu czytanych i śpiewanych utworów Jonasza Kofty i Agnieszki Osieckiej. Dalej, poprzez trzy spotkania z duchami i siłami nadprzyrodzonymi ("Seans spirytystyczny", "Uiór", "Walka o duszę"), trzy obrazy relacji międzyludzkich w związkach partnerskich (kolejno: "Nie próbuj mnie zrozumieć", "Oni i ONA", "Fotografia"), jedną komedię sensacyjną ("Porno Fishi Kella"), a na problemach egzystencjalnych kończąc ("Samotność długodystansowca" i "Ekstrawersje"). Organizatorzy festiwalu zgodnie twierdzą, że poziom sztuk jest z roku na rok coraz wyższy.


Nowa jakość konferansjerki


Na osobny akapit zasługują konferansjerzy: Stefania Fesneau i Łukasz Wolak, pracujący pod czujnym okiem Sebastiana Łuczaka. Ich zapowiedzi nie były konwencjonalne, ponieważ przygotowane zostały na kształt mini-scenek teatralnych. Niektóre z nich tak bardzo przypadły publiczności do gustu, że otrzymały brawa równie gromkie, co poszczególne spektakle.

Szef konferansjerów, Sebastian Łuczak, pod koniec pracy // fot. Bartłomiej Międzybrodzki– Wczorajsze zapowiedzi przygotowywane były przez 3 ostatnie godziny w czwartek, więc musieliśmy trochę improwizować. Natomiast to, co przygotowaliśmy na dzisiaj, opracowywane było już od trzech tygodni. Mamy kilka fajnych pomysłów, więc jeśli wszystko się uda, powinno być super – powiedział Waidomościom24.pl Sebastian. Z czystym sumieniem mogę potwierdzić, już po zakończeniu drugiego dnia, że wszystko udało się perfekcyjnie. Konferansjerzy w akcji // fot. Bartłomiej Międzybrodzki


Sytuacje ekstremalne


Licealiści przygotowujący festiwal, zanim osiągnął on taki kształt, musieli zmierzyć się z wieloma problemami. Szef sekcji technicznej, Marcin Gajowniczek, opowiada – Przede wszystkim mieliśmy problem z kurtyną. Wydawało się, że udało się ją dobrze założyć i że będzie sprawnie działała, ale jak wczorajszy dzień pokazał, los różnie różne figle nam płata i patyk obsługujący kurtynę złamał się. Ale na szczęście udało nam się to naprawić. Sekcja techniczna na miejscu pracy // fot. Bartłomiej Międzybrodzki

  Dobrze zorganizowana współpraca miedzy sekcjami okazała się tutaj decydująca.


Kolejny dzień, kolejne oczekiwania  

 


Przed nami ostatni dzień Festiwalu. Przez większość uczniów, co roku traktowany był on jako ten najważniejszy. Wówczas przyznawane są nagrody, wystawiane wybitne spektakle absolwentów, ale przede wszystkim pojawia się słynny Booyack Show - spektakl przygotowywany przez prof. Józefa Bujaka, nauczyciela fizyki, wraz z grupą uczniów. Co roku, wciela się on w inną postać, która za każdym razem ginie, aby po roku powrócić w innej kreacji.


Dla tych z państwa, którym pomimo szczerych chęci nie udało się dotąd przybyć na ul. Wiktorską, mają jeszcze jedną szansę. Dzisiaj ostatni dzień Festiwalu, który również zapowiada się bardzo ciekawie. Zapraszamy!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.