Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

126208 miejsce

Festiwal trójek: Polska - Portugalia 86:64

Reprezentacja polskich koszykarzy pokonała wczoraj w Bydgoszczy drużynę Portugalii 86:64 (19:10, 25:23, 22:15, 20:16). Spotkanie to było drugim meczem Polaków w ramach eliminacji do EuroBasketu 2011, który odbędzie się na parkietach Litwy.

Fotografia z meczu / Fot. PAP/Maciej RozwadowskiPo pierwszej, dosyć zaskakującej porażce Polski z Gruzją 65:84, drużyna Igora Griszczuka miała za zadanie wygrać i odbudować swoje morale. Już pierwsze minuty wczorajszego meczu pokazały, że Portugalia nie będzie zbyt wymagającym przeciwnikiem. Wynik spotkania otworzył rzutem za 3 punkty Michał Chyliński i jak się później okazało, właśnie rzuty zza linii 6,25 cm były wiodącym elementem w ataku obu drużyn.

Polska szybko wypracowała sobie bezpieczną przewagę. Pewnym punktem gospodarzy był
Thomas Kelati (13 pkt, 3x3) na obwodzie i Marcin Gortat (19 pkt, 11 zb.) wraz z Maciejem Lampe (14 pkt, 2x3) pod koszem. Bardzo dobrą zmianę dał Dardan Berisha (12 pkt, 4x3). Portugalczycy po niemrawych pierwszych 10 minutach, w II kwarcie próbowali momentami nawiązać walkę z biało - czerwonymi, także najczęściej zdobywając punkty z dystansu. Najlepiej w tym elemencie pokazał się wprowadzony na parkiet w trakcie gry J. Silva (12 pkt, 4x3). Pierwsza połowa kończy się zwycięstwem Polski 44:33.

W III i IV kwarcie gra wyglądała podobnie. Polacy utrzymywali bezpieczną przewagę nad rywalami, co jakiś czas bombardując zespół Portugalii "trójkami". Wraz z upływem czasu trener Griszczuk wpuszczał na parkiet graczy rezerwowych, a ci na tle tak słabego przeciwnika jakim była Portugalia pokazali także kilka ciekawych zagrań.

Wczorajsze spotkanie oglądał komplet publiczności w hali Łuczniczka. Kibice chcieli zobaczyć pewnie wygrywającą reprezentację Polski i się nie zawiedli. Trzeba jednak przyznać, że spotkanie to pokazało jak słaba jest Portugalia i jak wiele pracy czeka jeszcze polskich zawodników. O wczorajszym zwycięstwie bardziej zadecydowały indywidualne umiejętności polskich graczy niż gra całego zespołu. Trener Griszczuk cały czas ma dylemat, kogo postawić na rozegraniu. Wczoraj od pierwszej minuty pojawił się Szubarga, ale dosyć szybko zmienił go Koszarek, który był tego dnia zdecydowanie lepszy. Teraz polaków czeka znacznie trudniejszy pojedynek. Już w najbliższą niedzielę Polska zmierzy się na wyjeździe z Bułgarią i jeśli chce myśleć o awansie do przyszłorocznego EuroBasketu, musi to spotkanie wygrać.

Polska - Portugalia 86:64 (19:10, 25:23, 22:15, 20:16)

Polska: M. Gortat 19, M. Lampe 14 (2x3), T. Kelati 13 (3), M. Chylinski 8 (2), K. Szubarga oraz D. Berisha 12 (4), Ł. Koszarek 12 (2), A. Hrycaniuk 4, Ł. Majewski 2, F. Dylewicz 2

Portugalia: M. Minhava 8, N. Cortez 7 (1), J. Santos 6 (2), H. Evans 5, M. Miranda 3 (1) oraz J. Silva 12 (4), F. Jordao 9 (1), A. Pinto 7 (1), P. Pinto 5 (1), D. Gomes 2

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

No. Brawo Polska!
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po porażce Gruzji z Belgią sytuacja w grupie zrobiła się ciekawa... Obyśmy uniknęli kolejnych wpadek jak w pierwszym meczu z Gruzinami. Nie wiem, jakoś nie mogę się od samego początku przekonać się do Griszczuka na stanowisku selekcjonera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.