Facebook Google+ Twitter

Festiwal w japonkach. Grzechem jest go przeoczyć!

Gdzie? We Wrocławiu. Kiedy? Od 23 lipca do 2 sierpnia 2009 r. Co? 9. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty. Po co? Bo takie wydarzenia/filmy/dyskusje/koncerty/warsztaty/atmosferę pamięta się przez całe życie.

 / Fot. PlakatŚrodek lata, piękne, (ale niestety rozkopane i zakorkowane) miasto Wrocław staje się nagle:
oazą (enklawą) niezależnego kina, wzorem współpracy 3 sektorów (biznesowego, państwowego i pozarządowego), centrum kultury międzynarodowej, jednym wielkim DKF-em.

Moją intencją nie jest napisać o samym festiwalu, bo wszystkie informacje o nim można znaleźć na (bardzo dobrze zresztą zrobionej) stronie internetowej. ( enh.pl)

Chciałabym opisać MOJE osobiste wrażenia z poprzednich edycji tego festiwalu. Oprócz tego, że widziałam na nich naprawdę dobre filmy, które pamiętam/wspominam/polecam znajomym do dziś ("Zaufanie", "4 miesiące 3 tygodnie i 2 dni", "Obsługiwałem angielskiego króla", "Świadkowie", "Sąd", "Miasto boga", "Chrigu", "Milczenie Lorny", "Volver", "Persepolis", "Irina Palm", i wiele wiele innych), to miałam okazję poczuć niezwykłą atmosferę tego festiwalu.

Wyluzowani, rozbawieni festiwalowicze z kubkiem kawy (w upały kawa mrożona) w ręku, z przekrwionymi oczyma (od ciągłego patrzenia w ekran kinowy), z karnetami zawieszonymi na smyczach na szyi, w japonkach (obowiązkowo!) dyskutujący o obejrzanych już filmach oraz studiujący wciąż program festiwalu i z uporem maniaka układający plan - "jak tu rozciągnąć czas, aby zobaczyć wszystko, albo chociaż większość wypatrzonych filmów". Faktycznie - dar bilokacji byłby niezwykle przydatny dla takiego festiwalowicza. Dość długi termin (prawie 2 tygodnie) festiwalu okazuje się być za krótki i mija bardzo szybko.

Na jakim innym przedsięwzięciu kulturalnym zobaczymy reżysera, który sam zapowie zebranym widzom swój film przed seansem? Gdzie indziej zobaczymy Borysa Szyca w japonkach (japonki obowiązkowo!) w operze? Kiedy indziej zobaczymy jak - oburzeni frywolnością starszych dyskutantów - młodzi dyskutanci opuszczą salę podczas dyskursu o danym (świeżo wyemitowanym) filmie.

- Jestem typową kinomaniaczką, dlatego co roku wkręcam się i biorę czynny i aktywny udział w Festiwalu ENH, ale rok temu doznałam międzypokoleniowego i kulturowego szoku, kiedy okazało się że moja mama wkręciła się w festiwal jeszcze bardziej ode mnie i codziennie po pracy chodzi z koleżankami na jakiś film, a po nim idą poszaleć do Klubu Festiwalowego. Byłam co najmniej zszokowana, gdy ją tam raz zastałam. Magia kina działa, a ten festiwal naprawdę zmienia ludzi - oczywiście na lepsze! - mówi 23-letnia Basia (wypowiedź z 20 lipca 2009 r.).

No cóż - mnie pozostaje jedynie stanąć w kolejce po bilety (miejmy nadzieję, że w tym roku kolejki będą mniejsze, bilety można bowiem kupować również przez internet). Co lepsze filmy obiecuję polecać i recenzować na bieżąco. Do zobaczenia!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.