Facebook Google+ Twitter

Festiwalowa kameralistyka najwyższej próby

Wtorek na Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku był dniem popisu nie tylko solistów, ale i Kwartetu Smyczkowego Prima Vista. Ich współpraca z pianistami zachwyciła publiczność. Tak w repertuarze klasycznym, jak i współczesnym.

Bartłomiej Kominek i Prima Vista / Fot. Ryszard K. HetnarowiczPierwsza część wieczoru należała do Bartłomieja Kominka, który w Słupsku gościł po raz drugi. W 1997 roku był laureatem Estrady Młodych. Ten utalentowany pianista jest także autorem interesujących opracowań muzycznych dla kameralnych składów wykonawczych. We wtorkowy wieczór zaproponował festiwalowej publiczności trzy utwory z baletu Sergiusza Prokofiewa "Romeo i Julia". Ten solowy popis pobrzmiewał wirtuozerią wykonawczą i interesującym muzycznym obrazowaniem.

Potem na estradę zaproszeni zostali kameraliści z Prima Vista i wspólnie z nimi pianista wykonał I Kwintet fortepianowy Grażyny Bacewicz. Nie ulega wątpliwości, że nazwisko tej wybitnej kompozytorki miało niebagatelny wpływ na... liczbę widzów. Część z nich zrezygnowała z udziału w tej uczcie muzycznej. A szkoda! Okazało się, że nieprzypadkowo Krystian Zimmerman włączył właśnie to dzieło Bacewicz do programu swojego tegorocznego tournee po Polsce.

Kwintet daje ogromne możliwości interpretacyjne (stawiając również wymagania techniczne) nie tylko soliście, ale i kwartetowi smyczkowemu. W słupskim wykonaniu zabrzmiał on pełnią swoich nastrojów - od lirycznych linii melodycznych po frazy gniewne i nacechowane smutkiem. Na podkreślenie zasługuje perfekcyjne porozumienie pomiędzy solistą a doskonale zgranym kwartetem smyczkowym.

Konrad Mielnik / Fot. Ryszard K. HetnarowiczW przerwie powrócił temat... oklasków. A wszystko przez to, że publiczności trudno było się powstrzymać przed fetowaniem wirtuozerii wykonania poszczególnych części Kwintetu. Doskonale wyjaśnił różnicę pomiędzy atmosferą jazzową a muzyki poważnej prowadzący koncert Konrad Mielnik. I gdy przy fortepianie zasiadła Joanna Ławrynowicz, mogła już bez przeszkód zaprosić publiczność do sielankowego dworku szkicowanego muzyką Kwartetu fortepianowego Józefa Elsnera. Chociaż w ten sielankowy nastrój wkradały się już brzmienia gniewnego romantyzmu, nikt nie miał wątpliwości, że nauczyciel Chopina dał mu solidną podbudowę tematyczną i otworzył pole do jej dalszego wzbogacania.

Dowodem genialnego wykorzystania tych inspiracji stał się II Koncert fortepianowy f-moll. Tym  / Fot. Ryszard K. Hetnarowiczrazem w opracowaniu na kwartet smyczkowy. Wprowadzające Maestoso tchnęło nie tylko potęgą dźwięków fortepianu, ale i niecodzienną paletą barw serwowanych przez smyczki. Perfekcja wykonania, jej lekkość i subtelność w pełni uwidoczniła się w Larghetto, zawierającym chyba wszystkie odcienie miłości. A jakiej? Niech świadczy o tym radosne i optymistyczne Allegro vivace! Niedosyt muzyki i uniesień można było kompensować sobie wędrówką pod rozgwieżdżonym wrześniowym niebem i nuceniem koncertowych motywów.

Środa będzie ostatnim dniem konkursu pianistów w ramach Estrady Młodych. Dzisiaj w Zamku Książąt Pomorskich wystąpią Piotr Grelowski i Dominika Glapiak. Natomiast wieczorem w sali koncertowej słupskiej Filharmonii swój recital zagra Wojciech Świtała. W programie znalazły się kompozycje Roberta Schumanna i Fryderyka Chopina.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.