Pozycja materiału w rankingach:
Wtorek na Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku był dniem popisu nie tylko solistów, ale i Kwartetu Smyczkowego Prima Vista. Ich współpraca z pianistami zachwyciła publiczność. Tak w repertuarze klasycznym, jak i współczesnym.
Pierwsza część wieczoru należała do Bartłomieja Kominka, który w Słupsku gościł po raz drugi. W 1997 roku był laureatem Estrady Młodych. Ten utalentowany pianista jest także autorem interesujących opracowań muzycznych dla kameralnych składów wykonawczych. We wtorkowy wieczór zaproponował festiwalowej publiczności trzy utwory z baletu Sergiusza Prokofiewa "Romeo i Julia". Ten solowy popis pobrzmiewał wirtuozerią wykonawczą i interesującym muzycznym obrazowaniem.
W przerwie powrócił temat... oklasków. A wszystko przez to, że publiczności trudno było się powstrzymać przed fetowaniem wirtuozerii wykonania poszczególnych części Kwintetu. Doskonale wyjaśnił różnicę pomiędzy atmosferą jazzową a muzyki poważnej prowadzący koncert Konrad Mielnik. I gdy przy fortepianie zasiadła Joanna Ławrynowicz, mogła już bez przeszkód zaprosić publiczność do sielankowego dworku szkicowanego muzyką Kwartetu fortepianowego Józefa Elsnera. Chociaż w ten sielankowy nastrój wkradały się już brzmienia gniewnego romantyzmu, nikt nie miał wątpliwości, że nauczyciel Chopina dał mu solidną podbudowę tematyczną i otworzył pole do jej dalszego wzbogacania.
razem w opracowaniu na kwartet smyczkowy. Wprowadzające Maestoso tchnęło nie tylko potęgą dźwięków fortepianu, ale i niecodzienną paletą barw serwowanych przez smyczki. Perfekcja wykonania, jej lekkość i subtelność w pełni uwidoczniła się w Larghetto, zawierającym chyba wszystkie odcienie miłości. A jakiej? Niech świadczy o tym radosne i optymistyczne Allegro vivace! Niedosyt muzyki i uniesień można było kompensować sobie wędrówką pod rozgwieżdżonym wrześniowym niebem i nuceniem koncertowych motywów.Zobacz także:
Artykuły
(76)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 58 | Miejscowość: Słupsk | Kraj: Polska
O mnie: "Nie tylko wpierw się najadłszy mandragor, Błądziły w limbach szalone kobiety, Nie tylko Dante i trzeźwy Pitagor – Byłem i ja tam… pamiętam, niestety!" (C.K. Norwid) Bywa, że pojawiam się i tutaj http://blog.gotowalniapism.eu/
Ostatnie artykuły autora:
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +8608)