Facebook Google+ Twitter

Festyn rozczarowania

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-09-30 13:59

Kolejna już część przygód słynnego grubego i rudego kocura niedawno pojawiła się w kinach. Film „Garfield: Festyn humoru” będzie jednak rozczarowaniem dla większości odbiorców.

Plakat filmowy / Fot. www.filmweb.plW animowanym obrazie o przygodach żarłocznego kota widzimy absolutnie bajkową i szczęśliwą krainę. Jedynym zmartwieniem jej mieszkańców zdaje się być zbliżający się festyn humoru. Wydarzenie to od lat wygrywa najśmieszniejsze stworzenie miasteczka, czyli przezabawny, cyniczny i leniwy kot Garfield. Także i tym razem wydaje się być jedynym faworytem do trofeum.

I tak z pewnością, by się stało, gdyby nie jego dziewczyna Arlene. Kocicy nie podoba się, narzucony przez partnera występ, dlatego tworzy własny program, w którym miałaby tańczyć tango z przebranym Garfieldem. Jak łatwo się domyślić, ten odrzuca propozycję dziewczyny i postanawia wystąpić sam. Niestety skutki tej decyzji są katastrofalne, bez Arlene już nie jest zabawnie. Teraz wraz ze swoim przygłupim przyjacielem Odiem, rudy kot wyrusza w poszukiwaniu magicznej sadzawki w Tajemniczym Lesie. Gdy napije się z niej wody, odzyska swój wrodzony dar rozśmieszania.

W tym, trzeba przyznać szczerze, słabym filmie jedynym godnym pochwały aspektem jest wysoki poziom animacji komputerowej - jest pomysłowa i przemyślana.

Scenariusz jest kiepski i przewidywalny. Brak w nim błyskotliwych, świeżych i śmiesznych dialogów, co we wcześniejszych częściach było atutem.

„Garfiled” to produkcja, która zawsze miała jedno zadanie: bawić. Tym razem dostajemy tutaj ogromną dawkę morałów "Mistrza Freda Żaby" i zamiast zabawnie i wesoło, robi się poważnie i mdło, a przede wszystkim nudno. Na ekranie przez większość filmu nie dzieje się nic ciekawego.

Dla widzów dorosłych film będzie ciężkim przeżyciem, a półtorej godziny w kinie stanie się raczej obowiązkiem rodzicielskim, aniżeli dobrą zabawą. Dla dzieci z podstawówki i ten kolorowy animowany obraz może będzie ekscytującym przeżyciem i wycieczką do świata fantazji. Niestety tylko dla nich. Twórcom obrazu nie udało się stworzyć propozycji zarówno dla dzieci jaki i dorosłych.

Może wraz z Garfieldem do Tajemniczego Lasu w poszukiwaniu cudownego jeziora śmiechu powinni wybrać się także reżyser Mark Dippe i scenarzysta Jim Davies?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.