Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27938 miejsce

FETA w (su)biektywie

O FECIE, czyli XIV już Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych opowiem w krótkich spodenkach, opalona, z okularami przeciwsłonecznymi na połowie twarzy. Przez przymknięte oczy, gdy już późna godzina.

Na Stare Przedmieście w Gdańsku idę pieszo z Centrum. Ze współlokatorką. Bo czy opłaca się wydawać na bilet, mając do przejechania dwa przystanki? Ot, uroki miejskiego życia. Docieramy do sporego namiotu, gdzie mieści się centrum dowodzenia FETY i gdzie można zadać każde nurtujące nas pytanie (oczywiście w ramach imprezy).

Chwytam przewodnik po FECIE przygotowany specjalnie na tę okazję i szukam co i gdzie można teraz oglądać. Jest. "Mura" Grotest Maru. Główna atrakcja w tym roku. Teraz pozostaje tylko znaleźć na załączonej mapce miejsce. Z tym już gorzej. Mapę próbuję zorientować, ale chyba mam błędne pojęcie o terenie, bo mi się rzeczywiste punkty jakoś dziwnie rozjeżdżają.

Stosujemy więc technikę najbardziej popularną na FECIE, czyli podążania za tłumem. Tłum jest wprawdzie niewielki, właściwie to taki tłumik, ale doprowadza nas do Reduty Wilk. A tam już prawdziwe skupisko ludzi różnej maści, języka, kultury. Organizatorzy rozdają około dwumetrowe kije z przywiązanymi do nich mantrami. W ten sposób widzowie uczestniczą w spektaklu. W końcowych scenach kawałki materiału są odwiązywane i zbierane do jednego worka.

"Mura" jest spektaklem, który zainspirowany został historią Gdańska, a zwłaszcza Starego Przedmieścia. Zachęca widzów do czynnego uczestnictwa w opowieści o pewnej kobiecie, która doświadcza rozmaitych sytuacji w swoim życiu. W końcowej scenie osiaga zbawienie. Scena ta jest spektakularna. Wysoki dźwig na uboczu wciąga białą skuloną postać. Gdy znajduje się już ona na odpowiedniej wysokości, operator dźwigu, jak sądzę, bardzo wolno przenosi ją nad widownią. Nagle oświetla ją białe światło reflektora. Ona zaczyna "rozwijać się", a z licznych fałd jej stroju wysypuje się biały pył. W końcu puszcza całą swoją szatę, która powiewa na wietrze, a na widownię z nieba lecą tysiące białych piór. Postać tańczy ponad tym białym deszczem, w falach materiału. Fenomenalne doznanie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.