Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22976 miejsce

Fiat 126p najbardziej kultowym samochodem PRL-u

Fiat 126p, czyli popularny Maluch, został wybrany najbardziej kultowym samochodem Polski Ludowej w plebiscycie zorganizowanym przez popularnych blogerów i wydawnictwo De Agostini.

Dziś na polskich drogach wciąż jeszcze możemy spotkać sprawne, jeżdżące Maluchy. / Fot. Paweł JaroszyńskiWydawnictwo De Agostini we współpracy z blogami Krakowskie Klasyki, Klasyczny.com oraz Klassik Auto zorganizowało plebiscyt, w którym Internauci głosowali na najbardziej kultowy samochód Polski Ludowej. Uczestnicy zabawy wybierali spośród takich klasyków, jak Warszawa, Polonez, Syrena czy Wartburg, czyli z modeli wydanych w specjalnej „Złotej Kolekcji Aut PRL-u”. Najwięcej głosów zebrał Fiat 126p, czyli popularny Maluch.

Kolejki po mięso, bony na wódkę i Fiat 126p - oto symbole tamtych czasów. Ten niewielki samochód był niemal w każdej rodzinie. Wbrew pozorom – bardzo pakowny i funkcjonalny. Bez żadnego problemu pomieścił czteroosobową rodzinę, psa i bagaż. Tak załadowany Maluszek ochoczo przemierzał polskie drogi i zawsze dojeżdżał do celu.

Mały, ale wariat

- Mimo, że popularny Kaszlak pochodzi ze słonecznej Italii, idealne pasuje do niego przydomek "polski". To auto, które zna każdy Polak. Wóz, który miał za zadanie zmotoryzować kraj. W latach 80. marzenie każdej polskiej rodziny. Najdłużej produkowany samochód w Polsce. Wiele można o nim powiedzieć, a i tak będzie to za mało – pisze jeden z Internautów.
- Nie ma chyba nikogo w Polsce, kto by nim przynajmniej raz nie jechał - czy to jako pasażer, czy też jako kierowca. Zdawało się kiedyś w nim egzamin na prawo jazdy. Przewoziło się nim wszelakie artykuły gospodarstwa domowego, wyjeżdżało na wczasy całą rodziną. Był łatwy w naprawie. Nie raz z pewnością mimo braku ABS, poduszek powietrznych itp., wychodziło się z nim cało z wypadków – naprawiało się co trzeba było i jechało dalej. To był i nadal jest (choć już jest rzadkością na naszych ulicach) taki Mały Wielki Fiat 126p! – dodaje kolejny Internauta biorący udział w plebiscycie.

Talon na Malucha

Dziś mocno wyeksploatowane fiaciki można kupić już za 300-500 zł, jednak w PRL-u Maluch kosztował krocie. Nowy można było nabyć za 69 tys. zł. To było bardzo dużo – średnia wypłata wynosiła bowiem ok. 3,5 tys. zł. Maluch kosztował więc mniej więcej tyle, co równowartość 20 średnich pensji.

Co ciekawe – na giełdzie ceny Malucha były kilkukrotnie większe niż w salonie. Wynikało to z tego, że na nowego Fiacika przydzielano specjalne talony, przydziały i książeczki. W niektórych okresach PRL-u po prostu nie dało rady kupić go tak po prostu, za gotówkę.

Wszyscy jesteśmy mechanikami

- Przy awariach Malucha nie było żadnych problemów, zawsze każdy i wszędzie pomógł. Obojętnie czy mechanik czy domowa „złota rączka”. Nawet z domowych rzeczy można było przygotować niektóre elementy i zapobiec awarii – opowiada jeden z głosujących w rankingu.

To prawda. Prosta konstrukcja powodowała, że właściciel tego samochodu mający jako takie pojęcie o motoryzacji mógł zabrać się za jego naprawę. Z większością drobnych awarii radzono sobie bez warsztatu i mechanika.
Maluch to jedyne takie auto, które można było tuningować metodą chałupniczą, poprzez zamontowanie tzw. "turbiny kowalskiego ". Wtajemniczeni będą wiedzieli, o co chodzi. Każdy miał w swoim garażu mnóstwo części do Maluszka, bo nie wiadomo było kiedy i co się nam zepsuje.

Legenda wiecznie żywa

- Dziś na polskich drogach wciąż jeszcze możemy spotkać sprawne, jeżdżące Maluchy. Pojawia się także sporo przeróbek naszych sympatycznych aut. Miłośnicy tych samochodów tworzą z nich np. jeepy, czołgi, wyścigówki i czasem trudno poznać, iż w takich sprzętach kryją się części z naszego poczciwego Malucha – opowiada z nostalgią jeden z uczestników rankingu.

Obecnie Małe Fiaty najczęściej można spotkać właśnie w garażach kolekcjonerów, czy też ludzi parających się... sportem samochodowym. Stuningowane Maluchy, dzięki małej, lekkiej budzie, stają się szybkie jak rakieta i zwinne jak wąż. Legendarne auto ma więc swoje drugie życie i wciąż fascynuje coraz to młodszych miłośników klasycznej motoryzacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A mój jeździ po Europie
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście, było z czego wybierać... w tym plebiscycie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.