Facebook Google+ Twitter

Fiat, Opel, Toyota - które auto wybrać? Okiem laika

Zamierzam zmienić sobie samochód, zrobiłem rozeznanie na rynku i oto wynik mojej pracy. Obecnie jeżdżę Oplem Corsą C. Rocznik 2003, czas najwyższy znaleźć coś nowszego. Chcę znaleźć małe, miejskie auto. Do wyboru mam więc trzy: Fiat Grande Punto, Opel Corsa D oraz Toyota Yaris.

Wybór spośród tych trzech modeli poniekąd był już dyktowany ich ceną. Grande Punto - cena tego modelu zaczyna się już od 33 490 zł za 3-drzwiową wersję z silnikiem 1.2 i 65 KM. Mnie interesuje ta nieco bogatsza i mocniejsza jednostka, 1.4 77KM Estiva Blue&me za 42 990 PLN.

Opel Corsa D – cena tego modelu zaczyna się od 39 990 zł za 1.0, 60 KM (drogo coś), ale jeśli miałbym coś wybrać dla siebie to zdecydowanie byłby to 1.4 90 KM Enjoy za 48 490 PLN.

Toyota Yaris. Ceny tego modelu zaczynają się od 39 550 za 1.0, wersja 3-drzwiowa. Wersja dla mnie: dobry byłby diesel 1.4 D4D ale cena 55 400 PLN stanowczo mnie odstrasza. Konieczny wybór 1.33 Dual VVT 5 Luna za 48 500 zł. Niewątpliwie najkorzystniejszą cenę ma Fiat. Grande Punto już od 33 490 PLN robi wrażenie. To duży plus, o którym zapomnieć można przy Toyocie. 55 400 PLN za silnik dieslowski to stanowczo nie na moją kieszeń.

Krok 2: Podstawowe informacje

 / Fot. mmNa sam początek trochę informacji, od których myślę, że powinno się zacząć. Niestety przy Oplu nie ma ani jednej rzeczy, która w porównaniu do konkurencji wypada lepiej. Trochę mnie to zdziwiło, bo przygotowując się do tego porównania spodziewałem się nieco innego wyniku GM. Spośród ośmiu branych przeze mnie pod uwagę kryteriów w aż pięciu wygrał Fiat; to też mnie trochę zdziwiło, ale raczej pozytywnie. Na pewno ogromnym plusem jest spalanie, bo jak wiadomo nietrudno jest kupić auto, zdecydowanie trudniej jest je utrzymać.

W przypadku Grande Punto zdecydowanie wygląda to najlepiej. Skrzynia Dualogic robi tutaj naprawdę znaczne wrażenie. Różnica między spalaniem Fiata a Oplem szczególnie ta w cyklu miejskim według mnie jest co najmniej przesadna. Nie mogę znaleźć informacji o wadze Opla, ale domyślam się, że też mała nie jest. Stąd zapewne ta różnica. Na pochwałę w sumie zasługuje również Toyota Yaris, chociaż walor prędkości maksymalnej (175 Km/h) przy założeniu, że ma być to auto do jazdy po mieście jest mocno naciągany.

Krok 3: Wyposażenie standardowe i dodatkowe.

Wśród wyposażenia standardowego Fiata Grande Punto można znaleźć elektrycznie sterowane przednie szyby, centralny zamek, bagażnik otwierany automatycznie, podgrzewane boczne lusterka, wycieraczka, ogrzewanie tylnej szyby, wspomaganie kierownicy Dualdrive, regulacje kierownicy i fotela kierowcy. Ponadto komplet poduszek powietrznych, system przeciw pożarowy, ABS, EBD i kilka innych. Powód dla którego wybrałem tę wersję to System Blue&me czyli system głośnomówiący z technologią Bluetooth i elementami sterującymi przy kierownicy. To element wyposażenia standardowego tej wersji łącznie z odtwarzaczem MP3 z portem USB. W porównaniu do Opla Corsy i Toyoty Yaris wyposażenie standardowe jest bardzo podobne, różniące się kilkoma szczegółami, których cena nie jest wygórowana i nie ma znaczenia podczas podejmowania decyzji.

Krok 4: Jazda testowa. Najpierw Opel

 / Fot. Bartek Kołcz  / Fot. Bartek Kołcz Wizytę w salonach zacząłem od marki Opel, zdecydowanie najbliżej mojego miejsca zamieszkania. Wrażenia z jazdy testowej są jak najbardziej pozytywne, samochód zachowuję się bardzo, ale to bardzo cicho na drodze. W porównaniu do mojej Corsy C różnica jest naprawdę ogromna. Szybka jazda po mieście i wyjazd na trasę. Po wciśnięciu gazu do podłogi czuje delikatne wciśnięcie w fotel. To dobry znak. Po rozmowie z pracownikiem, który de facto tak jak ja jeździ Corsą C dochodzimy do tego samego wniosku, że zmiany w Corsie poszły zdecydowanie w lepszym kierunku. Auto wyładniało w środku i na zewnątrz, nabrało bardziej wyrazistych i XXI wiecznych kształtów. Moja ocena: dobre 5.

Kolejna wizyta - u Toyoty

 / Fot. Bartek Kołcz Niestety, już na samym początku przestaje mi się podobać, kiedy pracownik dealera, zamiast dać prowadzić auto potencjalnemu zainteresowanemu sam siadł za kierownicą. Trudno - myślę – poobserwuje z tej perspektywy. Charakterystyczne umiejscowienie zegarów pośrodku podoba mi się tak „średnio”. Nie jeździłem wcześniej żadną Yaris-ką i dopiero teraz zauważyłem, że z siedzenia pasażera praktycznie nic nie widać.

Dość małe kółko jakie zrobiłem z pracownikiem Toyoty dobiega końca. Wracamy do salonu, ale ku mojemu zdziwieniu pracownik nie wjeżdża do niego; zatrzymuje się tuż obok, proponując mi jazdę. Czyżby zobaczył nareszcie we mnie kupca? Moja nieco dłuższa jazda tym autem zakończyła się bez rewelacji. Zegary pośrodku, auto na trasie zachowuje się jak żółw, w mieście zresztą też. Sześciostopniowa skrzynia biegów też nie robi wrażenia. Jednej rzeczy nie mogę przeboleć - choć w prospektach Toyota podaje średnie spalanie na poziomie 6 litrów, to na wyświetlaczu współczynnik ten wynosił 8,8 litra. Coś tu jest nie tak. Rozumiem, że to samochód do jazdy testowej, ale taka różnica może wynikać tylko z katowania samochodu, co przy takich pracownikach możliwe raczej nie jest.

Na koniec odwiedziłem Fiata

 / Fot. Bartek Kołcz W przeciwieństwie do Toyoty tutaj obsługa traktuje każdego jak potencjalnego zainteresowanego. Miła atmosfera nastraja, aby spróbować swoich sił za kierownicą tego „bolidu”. Wygląd z zewnątrz dość normalny, mój sąsiad jeździ tą wersją od około trzech miesięcy, więc często widuję GP pod blokiem. Co do środka - zdecydowanie ładniejszy od Yaris (przynajmniej zegary są na swoim miejscu), w porównaniu do Corsy D chyba jednak przegrywa. W Oplu wygląda to dość nowocześnie, tutaj już chyba jakieś zmiany by się przydały. Wrażenia z jazdy również były dość pozytywne, auto może nie jest tak ciche jak Opel, ale potrafi wbić w siedzenie. Ustawienie lusterek, nachylenie kierownicy, chociaż regulowane w jednym i drugim, jakoś lepiej w Grande Punto się prezentuje. Rozmowa z pracownikiem zeszła również na temat systemu Blue&me, przydatności i testu oczywiście.


 / Fot. Bartek Kołcz Zdziwiłem się, kiedy się okazało, że ten system powstał przy współpracy z Microsoftem. Nie ukrywam, że wynik tej współpracy jest bardzo dobry, to czego się obawiałem w tym systemie, to przymus krzyczenia w samochodzie. Tymczasem jak zapewnia mnie pracownik Fiata wystarczy odezwać się półgłosem, aby system wybrał interesujący nas numer w telefonie. Przy okazji dowiedziałem się, że dzięki temu systemowi można również za pomocą komputera sprawdzić jak oszczędnie się jeździ. System o którym piszę to Eco:driver – niby nic, a wydaje mi się, że w dobie coraz droższej benzyny wyciąganie wniosków z własnej jazdy jest dość przydatne. Jazda testowa we Fiacie - najlepsza z możliwych.


Podsumowując ten etap, wart uwagi pozostaje Fiat Grande Punto oraz Opel Corsa D. Toyota straciła trochę punktów.

Krok 5: Decyzja.

 / Fot. mmPodsumowując cały etap wyboru samochodu, zmaganie się z broszurami, jazdami testowymi, opiniami znajomych i wielu innych rzeczy wybieram Fiata Grande Punto. Oto dlaczego: zbyt wiele dobrego jest w tym aucie, aby przejść koło niego obojętnie: spalanie, cena, blue&me, Eco:driver; a to wszystko w
wyposażeniu standardowym. Nie ukrywam, że zaczynając interesować się trochę tymi trzema modelami wyobrażałem sobie nieco inne zestawienie. Stąd moja chęć do napisania artykułu i zwrócenia wam uwagi, że pozory mogą mylić. Wiadomo, nie opisałem tutaj całego etapu wyboru auta, gdyż zrobiłaby się z tego papka, której nikt nie chciałby czytać. Jeśli natomiast macie jakieś pytania czy wątpliwości z chęcią na to odpowiem i dopiszę zgodnie z Waszą prośbą inne etapy.

A Wy, które z tych aut wybralibyście i dlaczego?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.