Facebook Google+ Twitter

Fibak: Błąd sędzi nie przesądził o porażce Radwańskiej

Wojciech Fibak jest zdania, że błąd sędzi w 1/8 finału nie zaważył o porażce Agnieszki Radwańskiej. Według byłego tenisisty nałożyło się kilka czynników, a jednym z nich był za wolny kort.

 / Fot. mirsashaPo porażce Agnieszki Radwańskiej w 1/8 finału w mediach zrobił się zamęt, ale nie z powodu przegranej polskiej tenisistki, ale błędu sędzi głównej. Kiedy w drugim secie na tablicy wyników było 2:1, sędzia Juan Zhang przyznała punkt Timei Bacsinszky, mimo, iż akcja powinna zostać powtórzona. Ta sytuacja wyraźnie zbulwersowała krakowiankę, wdała się nawet w dyskusję z prowadzącą to spotkanie Zhang, ale rozmowy nie przyniosły żadnego pozytywnego efektu. Potem 27-letnia Polka zaczęła grać o wiele słabiej, a jej rywalka ze Szwajcarii z każdym punktem nabierała wiatru w żagle. Ostatecznie Bacsinszky wygrała 6:2, 4:6, 2:6.

"Moim zdaniem to zdarzenie nie miało dużego wpływu na wynik. Obserwując zachowane Agnieszki w dalszej części meczu nie zauważyłem, by siedziało jej to w głowie. Nie wykonywała żadnych znaczących gestów ani nie posyłała wymownych spojrzeń w stronę sędzi. Polka słynie z tego, że potrafi szybko zapomnieć o takich sytuacjach, wyłączyć się " - powiedział Wojciech Fibak.

Najlepszy w historii polski tenisista stwierdził, że głównym powodem porażki zawodniczki urodzonej w Krakowie był zbyt wolny kort, a na takich Polka nie radzi sobie najlepiej. "Nawierzchnia była wolniejsza niż ta w Indian Wells, na której zawodniczki grały ostatnio, a tamta też nie była szybka. To było bardzo niekorzystne dla naszej tenisistki. Ona lubi szybką grę, skracanie akcji. Timea czuła się na tym korcie znacznie lepiej i wykorzystała to. Posyłała niewygodne dla Agnieszki półloby i zwalniała grę. Wymiany były coraz dłuższe" - dodał.

Radwańska po porażce w turnieju w Miami straciła drugie miejsce w rankingu WTA na rzecz zwyciężczyni Australian Open - Angelique Kerber. Fibak jednak podkreśla, że to nie ma większego znaczenia, bo najważniejsze, że nasza tenisistka jest cały czas w ścisłej czołówce. "Szkoda, że tak krótko cieszyła się z tego drugiego miejsca. Zwłaszcza, że w 2012 roku, po finale Wimbledonu, też nie zagrzała długo miejsca na fotelu wiceliderki. Tak naprawdę jednak nie ma znaczenie, czy będzie druga, trzecia czy nawet czwarta. Wciąż jest w ścisłej czołówce ".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.