Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11608 miejsce

Fikret Abdić: "ukochany zbrodniarz" i pierwszy jugo-oligarcha

W miniony piątek kilka tysięcy mieszkańców Wiekiej Kladuszy (Bośnia) przywitało na wolności Fikreta Abdića, kontrowersyjnego biznesmena i polityka, a przede wszystkim wielki jugosłowiański fenomen.

Velika Kladuša - Stari Grad / Fot. Raffaello/CC 3.0Tak licznie Kladuszanie odwiedzali go zresztą co roku, w dniu jego urodzin, 29 września. Skazany za zbrodnie wojenne na terenie tzw. Autonomicznej Republiki Zachodniej Bośni, Fikret Abdić ani na chwilę nie przestał być ich idolem i wielką nadzieją na to, że zaniedbanemu i pogrążonemu w kryzysie regionowi bośniackiej Krainy można przywrócić minioną świetność, którą zawdzięczał on popularnemu „Babo”.

Błyskotliwa kariera tego inżyniera agronomii rozpoczęła się w 1970 roku, kiedy to został on mianowany dyrektorem Agrokomerca, małego wtedy przedsiębiorstwa, które pod jego wodzą wyrosło na jugosłowiańskiego giganta w dziedzinie rolnictwa. Do 1987 roku udało mu się zatrudnić 13 tys. osób i zyskać status pierwszego eksportera mięsa drobiowego do Włoch, doskonale skomunikowanych z Wielką Kladuszą dzięki portowi morskiemu w Rijece.

Sukces przedsiębiorstwa sprawił, że w krótkim czasie Abdić wyrósł na pierwszego jugosłowiańskiego (jeśli nie wschodnioeuropejskiego) oligarchę, ale też wybudował on na nim swój mit, do dziś żywy wśród jego ziomków.

Imperium Abdića zatrzęsło się w 1987 roku w czasie tak zwanej „afery Agrokomerc”, pierwszego w historii Jugosławii procesowi na tę skalę, który zdaniem wielu znacząco przyczynił się do późniejszego rozpadu państwa. Poszło o masowe emitowanie przez przedsiębiorstwo obligacji bez pokrycia, których wartość sięgnęła 9 miliardów dinarów (4 milionów dolarów), jak też o korumpowanie dla korzyści majątkowych sędziów, adwokatów i bankierów.
Abdić spędził wtedy w więzieniu 3 lata, których jednak nie zmarnował: szybko okazało się bowiem, że jego zdolności oratorskie i legenda twórcy flagowego jugosłowiańskiego przedsiębiorstwa zjednały mu zwolenników w całej Bośni.

„Afera Agrokomerc” miała swoje drugie dno. Mówi się o tym, że sztucznie stworzyły ją władze w Belgradzie chcące ujarzmić dążące do usamodzielnienia się republiki. Abdić był w bliskim kontakcie z władzami miasta Rijeka, szczególnie zaś z Hadijom Pozderacem, jego politycznym mentorem i przede wszystkim szefem komisji przygotowującej reformę konstytucyjną. W czasie, gdy nacjonaliści rośli w siłę była to pozycja kluczowa. Obiektywni obserwatorzy przyznają jednak, że Babo nie trafił do więzienia za niewinność.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.